Niedawno informowaliśmy o ciekawym telefonie Commodore Callback 8020, zachwycając się jego stylem, ale martwiąc wysoką ceną. Okazuje się, że będzie jednak nieco tańszy - ale jest tu pewien haczyk.
Jak wynika z informacji na stronie producenta, telefon będzie można kupić nie za 499 dolarów (1800 zł), jak pierwotnie podawano, ale nieco taniej - za 399 dolarów, czyli 1500 zł. Sęk w tym, że w takim tańszym wydaniu, zostaną wykorzystane pamięci "ekologiczne", czyli pochodzące z refabrykacji. Dokładniej tego nie sprecyzowano, ale najwyraźniej RAM- i flashe mają pochodzić z demontowanych, używanych urządzeń, pochodzących np z reklamacji czy zwrotów klienckich. Oczywiście, będzie też można kupić model z zupełnie nowymi pamięciami, ale już za 449 dolarów, czyli 1690 zł. W takich cenach model będzie oferowany w kolorach zwanych Basic Beige, SX Silver, ProtoPET White i Starlight Edition. Wersja Founders Edition, z logo pokrytym 24-karatowym złotem, będzie sprzedawana z kolei za 639 dolarów, czyli 2410 zł. Będzie zatem taniej, ale pod pewnymi warunkami, a cena wciąż pozostawi nas z wrażeniem, że jest lekko przesadzona i płaci się głównie za dużą dawkę nostalgii.
fot. Commodore x Jolla
Co oferuje Commodore Callback 8020? To klapka z klasyczną klawiaturą i ekranem IPS o przekątnej 3,25 cala i rozdzielczości 640x480 pikseli. Po zewnętrznej stronie obudowy ma z kolei ekranik pomocniczy 1,77 cala i kolorowe diody powiadomień. Sercem telefonu jest procesor MediaTek Helio G81, wspierany pamięciami 4+64 GB, a zasilany z wymiennego łatwo akumulatora o pojemności 1550 mAh. Telefon ma też gniazdko na kartę microSD, radio FM i minijacka oraz zaawansowany układ HD. Wyposażenie obejmuje także 48-megapikselowy aparat fotograficzny, Wi-Fi, LTE, Bluetooth, GPS i klawisz SOS. Telefon pracuje w systemie operacyjnym Sailfish OS, stworzonym przez współpracującą z Commodore firmę Jolla, na bazie linii MeeGo firmy Nokia. Telefon pozwala odciąć się od sieci społecznościowych, zapewnia też brak inwigilacji ze strony wielkich firm technologicznych i ochronę prywatności.
fot. Commodore x Jolla






