W dalekim Bangladeszu debiutuje Infinix Hot 70. To wyjątkowo budżetowy telefon, ale czy oferuje cokolwiek poza niską ceną?
Najnowszy, budżetowy model od Transsion Holdings nie oferuje zbyt wiele, ale też nie wydrenuje niczyjej kieszeni. W Bangladeszu oferowany jest w cenie 19 lub 22 tysięcy taka (za wersje 4+128 lub 6+128 GB), co daje 155-180 USD albo 565-655 zł. Za taką kwotę można cieszyć się porządnym akumulatorem o pojemności 6000 mAh z równie porządnym, 45-watowym ładowaniem i zasilaniem zwrotnym, choć smartfon ma jedynie 7,55 mm grubości. Nie najgorzej, zważywszy na cenę, wyglądają też aparaty fotograficzne - główny 50 megapikseli z przysłoną f/1.85 i 8-megapikselowy do selfie, z przysłoną f/2.0. Dalej robi się już niestety gorzej. Smartfon napędza procesor MediaTek Helio G100 Ultimate, wspierany pamięcią operacyjną LPDDR4x - nie ma zatem co liczyć na obsługę sieci 5G. 6,75-calowy ekran IPS pracuje w rozdzielczości jedynie HD+, choć nadrabia odświeżaniem 120 Hz i jasnością do 700 nitów. Wyposażenie obejmuje też NFC, DualSIM, nadajnik podczerwieni czy gniazdko microSD, jest również radio FM i czytnik linii papilarnych. W roli systemu pracuje XOS 16 na bazie Androida 16. Do wyboru są cztery kolory obudowy.
fot. Daraz




