Przez ostatnie tygodnie moim głównym narzędziem pracy i codziennym towarzyszem był Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra - najnowsze wcielenie klasycznego, składanego smartfona od koreańskiego giganta. Jak go oceniam?
Ten model tradycyjnie wyróżnia się wąską formą, którą osobiście cenię najbardziej w świecie składanych urządzeń. W tym okresie intensywnie testowałem go w różnorodnych scenariuszach, od intensywnej pracy, przez rozrywkę, aż po codzienne użytkowanie w podróży. Moje doświadczenia z innymi składakami, takimi jak modele od Honora czy Motoroli, pozwoliły mi na dokładną ocenę i porównanie tego, co oferuje Samsung na tle wspomnianych konkurentów.
Szybka opinia
Moim zdaniem, Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra to wyjątkowe urządzenie, które, mimo swojej wysokiej ceny, oferuje niezrównaną użyteczność, szczególnie dla osób aktywnych zawodowo, potrzebujących elastycznego narzędzia do pracy w biegu. To smartfon, który redefiniuje mobilną produktywność, dostarczając imponującą ergonomię i dopracowane oprogramowanie, wyróżniające go na tle konkurencji.
Spis treści:
- Wygląd i jakość wykonania
- Ekran i jasność
- Specyfikacja techniczna i wydajność
- Bateria i czas pracy
- System i interfejs
- Głośniki stereo i jakość dźwięku
- Jakość zdjęć i możliwości aparatu
- Nagrywanie wideo i multimedia
- Podsumowanie: Plusy i Minusy
- Najczęstsze pytania i kluczowe fakty
- Gdzie kupić ten smartfon najtaniej?
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wygląd i jakość wykonania ▶ 00:29
Na pierwszy rzut oka, ten flagowiec nie odbiega znacząco od swojego poprzednika. Samsung postawił na ewolucję, a nie rewolucję w designie, co osobiście doceniam, gdyż wcześniejsze generacje ustaliły już wysoki standard. Grubość urządzenia, zmieniona zaledwie o 0,1 mm, wciąż robi wrażenie swoją smukłością, szczególnie biorąc pod uwagę złożoną konstrukcję. To inżynieryjne osiągnięcie, które sprawia, że składany smartfon nadal jest elegancki i poręczny, a w mojej dłoni leżał idealnie, pomimo swoich gabarytów.
Jednym z aspektów, który w poprzednich generacjach budził pewne obawy, było zagięcie na ekranie wewnętrznym. W tym modelu dostrzegłem znaczącą poprawę - zagięcie jest zdecydowanie mniejsze, mniej rzuca się w oczy i, co najważniejsze dla komfortu użytkowania, jest niemal niewyczuwalne pod palcem. Rzadko kiedy zwracałem na nie uwagę, a płynne przeciąganie palcem po ekranie nie wywoływało już żadnego dyskomfortu. To drobna, ale kluczowa zmiana, która znacząco podnosi jakość interakcji z dużym wyświetlaczem. Niestety, pomimo tych ulepszeń, wciąż spotykamy się z klasą wodoszczelności IP48. Chociaż to dobry wynik, na rynku pojawiają się już konkurencyjne modele oferujące nieco wyższą odporność, co stanowi pewne pole do poprawy w przyszłości.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mimo drobnych mankamentów, takich jak wspomniana wodoszczelność, ergonomia Fold8 Ultra pozostaje dla mnie wzorem. Spośród wszystkich testowanych przeze mnie składanych smartfonów, ten model otwierał się i zamykał najłatwiej jedną dłonią. Umiejscowienie czytnika linii papilarnych w przycisku zasilania na boku obudowy, w dolnej połówce, jest niezwykle intuicyjne i wygodne, a sam czytnik działa bezbłędnie i błyskawicznie. Cały telefon jest doskonale wyważony, co sprawia, że komfortowo leży w dłoni, niezależnie od tego, czy jest złożony, czy rozłożony. Asymetryczna i nieco wystająca oprawka aparatów, choć powoduje delikatne chwianie się urządzenia odłożonego na płasko, jest standardem w tej kategorii i nie odnotowałem, by konkurenci radzili sobie z tym lepiej. Warto podkreślić, że obudowę wykonano z wysokiej jakości aluminium, a wewnętrzne elementy korpusu wzmocniono tytanem, co przekłada się na solidne wrażenie wytrzymałości, nawet po intensywnym użytkowaniu, co jest kluczowe dla składanej konstrukcji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zawias to serce każdego składanego smartfona, a w Galaxy Z Fold8 Ultra Samsung ponownie udowodnił swoje mistrzostwo. Pracuje on genialnie, oferując pełną precyzję otwierania i zamykania, bez absolutnie żadnych niepokojących dźwięków - trzeszczenia, skrzypienia czy luzów. Możliwość ustawienia ekranu pod bardzo rozmaitymi kątami, w tzw. trybie Flex, znacząco zwiększa elastyczność i komfort użytkowania. Osobiście niezmiennie lubię korzystać z tego trybu, traktując Folda jak małego laptopa, z klawiaturą na dolnej części ekranu i polem tekstowym na górnej. To rozwiązanie rewelacyjnie zastępuje mi laptopa w podróży, co dla mnie, jako osoby często pracującej w biegu, jest nieocenioną cechą. Zewnętrzny ekran i tył urządzenia są chronione szkłem Corning Gorilla Glass Armor, co zapewnia wysoką odporność na zarysowania i upadki.
Oceniając wytrzymałość, po moich kilkutygodniowych testach nie zauważyłem żadnych niepokojących sygnałów. Zawias zachował swoją sztywność i płynność, a ekran wewnętrzny nie wykazywał zwiększonej podatności na zagniecenia czy mikro-zarysowania. To ważne, ponieważ to właśnie wytrzymałość jest często największą obawą użytkowników składanych smartfonów. W Galaxy Z Fold8 Ultra widać, że Samsung wyciągnął wnioski z poprzednich generacji, oferując konstrukcję, która budzi zaufanie i sugeruje dobrą odporność na codzienne zużycie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ekran i jasność ▶ 03:19
Ekrany to bez wątpienia jeden z kluczowych elementów każdego składanego smartfona, a w Galaxy Z Fold8 Ultra Samsung ponownie zadbał o to, by dostarczyć doświadczenia na najwyższym poziomie. Zaczynając od tego najważniejszego, wewnętrznego wyświetlacza, niezmiennie jest to duża, 7.9-calowa matryca Dynamic AMOLED 2X. Cieszę się, że Samsung zrezygnował z dalszych eksperymentów z podekranowymi aparatami do selfie, które w przeszłości bywały zwyczajnie słabe. W tym modelu powrócono do klasycznego otworu na 10-Mpx aparat do selfie, który działa dokładnie tak, jak powinien, bez żadnych kompromisów w jakości obrazu.
Główny ekran charakteryzuje się wysoką rozdzielczością 2504 x 2256 pikseli, co przekłada się na niezwykle ostry i czytelny obraz, pełen nasyconych kolorów. Jego niemal kwadratowe proporcje są idealne do multitaskingu. Bez trudu mogłem podzielić ekran na pół, a nawet na trzy aplikacje jednocześnie, co okazało się nieocenione podczas pracy. Funkcja otwierania aplikacji w swobodnie pływających okienkach dodaje jeszcze większej elastyczności. To właśnie ta swoboda w zarządzaniu przestrzenią roboczą sprawia, że wewnętrzny ekran jest dla mnie tak użyteczny. Pomimo moich uwag dotyczących filmów (gdzie pojawiają się ciemne paski po brzegach), szybko przyzwyczaiłem się do tego aspektu, traktując to jako niewielką cenę za taką funkcjonalność. Odświeżanie, regulowane w zakresie od 1 do 120 Hz, zapewnia płynność, niezależnie od tego, czy przeglądam strony internetowe, czy gram w gry.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mimo ogólnie pozytywnych wrażeń, mam kilka uwag dotyczących wewnętrznego ekranu. Niezmiennie drażni mnie jego podatność na odblaski światła, co bywa zauważalne w mocno nasłonecznionych miejscach. To element, nad którym Samsung wciąż może popracować, aby jeszcze bardziej poprawić komfort użytkowania w każdych warunkach. Ponadto, ekran ten bardzo szybko zbiera ślady po palcach, co wymaga częstego czyszczenia. Z drugiej strony, cieszy mnie, że jasność szczytowa tego ekranu jest wystarczająca, aby komfortowo korzystać z niego nawet w pełnym słońcu. Po dłuższym czasie testów na zewnątrz, faktycznie zauważyłem, że ekran radzi sobie z mocnym światłem, choć pewne odblaski pozostają.
Zewnętrzny ekran to 6,5-calowy wyświetlacz Full HD+, oferujący odświeżanie do 120 Hz. To właśnie ten panel zaskoczył mnie jasnością, sięgającą 3000 nitów. Dzięki temu ten ekran prezentuje się genialnie nawet w pełnym słońcu, stając się moim ulubionym wyborem, gdy promienie słoneczne padały bezpośrednio na telefon, utrudniając korzystanie z wewnętrznego wyświetlacza. Niestety, pomimo świetnej jasności, dla mnie osobiście zewnętrzny ekran jest bardzo niewygodny do pisania. Jego niewielka szerokość sprawia, że klawiatura jest po prostu za mała, co często skłaniało mnie do otwierania telefonu i korzystania z większego wyświetlacza, aby pisać komfortowo. To jednak kwestia indywidualnych preferencji i rozmiaru dłoni - dla użytkowników z mniejszymi dłońmi lub preferujących obsługę jedną ręką, ten ekran może być bardziej użyteczny, choć dla mnie pozostaje on przede wszystkim szybkim centrum powiadomień i podstawowej obsługi.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Specyfikacja techniczna i wydajność ▶ 05:19
Pod względem specyfikacji technicznej i wydajności, Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra plasuje się w absolutnej czołówce, co zresztą jest typowe dla flagowców z tej serii. Sercem urządzenia jest potężny procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 SM8850-1-AD, czyli najmocniejsza jednostka dostępna na rynku w roku premiery 2026. Do tego dochodzi bogactwo szybkiej pamięci RAM, dostępnej w wariantach 12 GB lub 16 GB, oraz przestronna pamięć wewnętrzna - 256, 512 GB lub nawet 1 TB. Taki zestaw gwarantuje topową wydajność, która w moich testach bez problemu radziła sobie z każdym zadaniem, od najbardziej wymagających gier, przez intensywny multitasking z wieloma otwartymi aplikacjami, aż po zaawansowaną edycję zdjęć i wideo.
Wydajność w codziennym użytkowaniu jest po prostu znakomita. System operacyjny, aplikacje i gry uruchamiają się błyskawicznie, a przełączanie się między nimi odbywa się bez najmniejszych zacięć. Mimo to, w trakcie moich kilkutygodniowych testów, zauważyłem, że przy naprawdę intensywnym obciążeniu, na przykład podczas długich sesji gamingowych, ten flagowiec potrafił się delikatnie nagrzać, a w konsekwencji - choć sporadycznie - wpaść w zjawisko throttlingu. Spadki wydajności nie były ogromne i nie wpływały drastycznie na komfort gry, jednak wymagający użytkownicy, którzy są wrażliwi na najmniejsze zmiany, mogli je dostrzec. Warto podkreślić, że telefon stawał się wtedy co najwyżej bardzo ciepły, ale nigdy gorący, co świadczy o względnie efektywnym zarządzaniu temperaturą przez system chłodzenia.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mimo tych sporadycznych obserwacji dotyczących throttlingu, ogólna wydajność Galaxy Z Fold8 Ultra jest na tyle wysoka, że moim zdaniem zadowoli praktycznie każdego użytkownika. Co więcej, pamiętajmy, że to przede wszystkim smartfon zaprojektowany z myślą o produktywności i pracy, a nie o byciu typową konsolą do gier. Z tego powodu, chwilowe, niewielkie spadki wydajności przy ekstremalnym obciążeniu nie są dla mnie powodem do narzekań. Ważne jest, że w 99% przypadków urządzenie działało bez zarzutu, zapewniając płynne i stabilne doświadczenie, które w pełni wspierało moje codzienne zadania i rozrywkę. Jest to solidna platforma, która poradzi sobie z każdym wyzwaniem, oferując moc obliczeniową na lata.
Dodatkowo, warto wspomnieć o zapleczu komunikacyjnym. Ten model nie zawodzi pod żadnym względem. Oferuje wsparcie dla DualSIM, w tym z wykorzystaniem technologii eSIM, co jest niezwykle praktyczne dla osób korzystających z dwóch numerów lub podróżujących. Moduł Bluetooth 6.0 z zaawansowanymi kodekami audio gwarantuje stabilne i wysokiej jakości połączenia z akcesoriami bezprzewodowymi, takimi jak słuchawki czy smartwatche. Nie zabrakło oczywiście wszystkich pozostałych niezbędnych interfejsów łączności, takich jak Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/be, które zapewniają szybkie i stabilne połączenie z internetem. W moich testach wszystkie te funkcje działały bez zarzutu, zapewniając komfortowe i niezawodne doświadczenie komunikacyjne.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Bateria i czas pracy ▶ 06:11
W dziedzinie zasilania, Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra pokazał zauważalną poprawę, choć wciąż nie plasuje się na absolutnym szczycie wśród tegorocznych składanych smartfonów, które testowałem. Pojemność baterii urosła do solidnych 5000 mAh, a szybkość ładowania przewodowego zwiększyła się do 45W, co jest znaczącym krokiem naprzód w porównaniu do poprzednich generacji. Te zmiany przełożyły się na wyraźnie lepszy czas pracy, co jest kluczowe dla tak zaawansowanego urządzenia.
W moich codziennych testach ten flagowiec bez problemu wytrzymywał cały dzień intensywnego użytkowania, nawet przy ochoczym korzystaniu z dużego, wewnętrznego ekranu. Często zdarzało się, że pod koniec dnia pozostawało mi jeszcze 20-30% energii, co dawało poczucie bezpieczeństwa. Zdarzało mu się dociągnąć do dwóch dni pracy na jednym ładowaniu, jednak były to sytuacje raczej rzadkie i wymagały bardziej oszczędnego korzystania z wewnętrznego wyświetlacza oraz ograniczenia wymagających zadań. Niemniej jednak, dwa dni pracy są tutaj osiągalne, choć nie jest to reguła.
Podczas moich kilkunastu dni testów przyzwyczaiłem się do codziennego podłączania tego smartfona do ładowania rano. Dzięki mocy 45 W, telefon napełniał się bezproblemowo w ciągu około godziny, zapewniając mi pełny zapas energii na cały dzień. To bardzo wygodne rozwiązanie, które eliminuje obawy o nagłe rozładowanie. Oczywiście, na pokładzie nie zabrakło również ładowania indukcyjnego o mocy 20 W, co jest świetną opcją dla tych, którzy preferują wygodę bezprzewodowych podkładek. Dostępne jest także ładowanie zwrotne, co pozwala naładować od telefonu takie akcesoria jak smartwatch czy słuchawki. Podsumowując, choć do ideału jeszcze trochę brakuje i konkurenci potrafią zaoferować dłuższy czas pracy, to w Galaxy Z Fold8 Ultra jest już naprawdę nieźle, a poprawa względem poprzednich generacji jest odczuwalna.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
System i interfejs ▶ 06:59
System operacyjny i interfejs użytkownika w Samsungu Galaxy Z Fold8 Ultra to jeden z kluczowych atutów tego składanego smartfona. Ten flagowiec pracuje pod kontrolą najświeższego systemu Android 17, uzupełnionego o najnowszą wersję nakładki Samsunga One UI. Moje doświadczenie z tym oprogramowaniem było niezwykle pozytywne, a jego adaptacja do składanego ekranu jest po prostu mistrzowska. Dzielenie ekranu na dwie, a nawet trzy aplikacje to standard, ale One UI idzie o krok dalej. Praca na podzielonym ekranie, gdzie jedna część służy jako obszar roboczy, a druga jako podgląd, staje się intuicyjna i niezwykle efektywna.
Samsung obiecuje pewność aktualizacji przez 7 lat, co jest zdecydowanie wyróżnikiem na tle konkurencji i gwarantuje długoterminowe wsparcie dla urządzenia. Co więcej, nakładka One UI, choć na pierwszy rzut oka wydaje się bogata, nie jest przeładowana zbędnymi aplikacjami. W zasadzie każda preinstalowana aplikacja, którą znalazłem na tym smartfonie, okazała się użyteczna. Osobiście odinstalowałem zaledwie jedną - Samsung Goals - ponieważ po prostu z niej nie korzystam. Cała reszta to zbiór przydatnych narzędzi, które i tak bym zainstalował, co świadczy o przemyślanym podejściu do oprogramowania. Interfejs jest prosty, przejrzysty i doskonale zoptymalizowany pod kątem składanej konstrukcji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Szczególnie imponująca jest adaptacja aplikacji do trybu Flex Mode. Wiele popularnych aplikacji, takich jak YouTube, przeglądarka internetowa czy aplikacje biurowe, automatycznie dostosowuje swój interfejs po złożeniu ekranu do połowy, tworząc wygodne środowisko pracy lub rozrywki. Na przykład, podczas oglądania filmu na YouTube, obraz wyświetla się na górnej połowie, a na dolnej pojawiają się elementy sterujące lub komentarze. W aplikacjach do pisania na górze mam tekst, na dole klawiaturę, co doskonale imituje małego laptopa. Jest to funkcja, którą często pomija się w recenzjach, ale w moich testach okazała się nieoceniona. Przesiadka z jakiegokolwiek innego smartfona Samsunga na Fold8 Ultra jest niezwykle prosta i intuicyjna, co docenią dotychczasowi użytkownicy ekosystemu Galaxy.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nie mogło oczywiście zabraknąć zaawansowanych funkcji sztucznej inteligencji (AI), które Samsung konsekwentnie rozwija. Mamy tu do czynienia z pełnym pakietem, znanym z innych flagowców marki. Funkcje takie jak tłumaczenia w czasie rzeczywistym, podsumowania tekstów, streszczenia dokumentów czy transkrypcja mowy w różnych językach działają bez zarzutu i są niezwykle przydatne w codziennej pracy. Szczególnie imponujące jest tłumaczenie rozmów telefonicznych w locie, które osobiście sprawdziłem i działa z dużą precyzją, choć nie idealną.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nowością, która zasługuje na szczególną uwagę, są ulepszone funkcje Nowbrief i Nownudge. Nowbrief to spersonalizowane podsumowanie dnia, łączące informacje z internetu, ze świata oraz z naszego kalendarza, dostarczając inteligentnych podpowiedzi - na przykład co zabrać, w co się ubrać, jaką trasę wybrać czy jakiej muzyki posłuchać. Możemy go w dużym stopniu personalizować, aby otrzymywać dokładnie te informacje, które są dla nas najbardziej użyteczne. Nownudge z kolei to inteligentne narzędzie do czytania zawartości ekranu, które podpowiada konkretne akcje na podstawie wyświetlanych treści. Przykładowo, jeśli w mailu znajdziemy datę, system od razu zasugeruje dodanie jej do kalendarza; jeśli pojawi się adres, podpowie otwarcie map. Działa to również wewnątrz powiadomień, co czyni go bardzo praktycznym i szybkim asystentem, który realnie usprawnia interakcję z telefonem.
Integracja z Gemini i zaawansowane funkcje edycji zdjęć wspomagane AI również są obecne. Oprócz znanych już opcji wymazywania obiektów z fotografii czy tworzenia obrazów na podstawie szkiców, pojawia się innowacyjna funkcja MyFunCam. Choć nie każdemu się przyda, pozwala ona na skupienie się na konkretnej osobie w szerszym planie filmu. Wskazując wybraną osobę w nagraniu grupowym, obraz jest automatycznie kadrowany pod jej kątem. Niestety, w moich testach zauważyłem, że działa to wyłącznie z ludźmi - na przykład śledzenie samochodu na torze wyścigowym nie było możliwe, co może być polem do usprawnienia w przyszłych edycjach.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Głośniki stereo i jakość dźwięku ▶ 10:16
W Samsungu Galaxy Z Fold8 Ultra jakość dźwięku stoi na bardzo wysokim poziomie, co jest zgodne z moimi oczekiwaniami wobec flagowego smartfona tej klasy. Urządzenie wyposażono w solidne głośniki stereo, które podczas moich testów sprawdziły się znakomicie. Ich brzmienie jest czyste, porządne i dosyć głośne, co pozwala na komfortowe słuchanie muzyki, podcastów czy oglądanie filmów bez konieczności podłączania słuchawek.
Co ważne, głośniki te oferują niewielką, ale jednak zauważalną domieszkę basu, co dodaje głębi odtwarzanemu dźwiękowi. Nie jest to bas dominujący, ale wystarczający, aby muzyka brzmiała pełniej i przyjemniej dla ucha. Dzięki temu, nawet bez dodatkowych akcesoriów, byłem w stanie cieszyć się naprawdę satysfakcjonującymi wrażeniami audio. To znacząca zaleta dla tych, którzy często korzystają z głośników wbudowanych w smartfon, czy to do słuchania muzyki podczas gotowania, czy do dzielenia się multimediami z przyjaciółmi.
Poza jakością głośników, muszę podkreślić perfekcyjną jakość połączeń głosowych. Zarówno ja, jak i moi rozmówcy, słyszeliśmy się wzorowo, bez żadnych zakłóceń czy problemów z zasięgiem. To aspekt, w którym składane smartfony Samsunga tradycyjnie brylowały, i w tym roku nic się nie zmieniło. Wbudowane mikrofony doskonale zbierają głos, a system redukcji szumów skutecznie eliminuje dźwięki otoczenia, zapewniając klarowność komunikacji nawet w trudniejszych warunkach. Całkowite doświadczenie audio, od multimediów po rozmowy, oceniam bardzo pozytywnie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jakość zdjęć i możliwości aparatu ▶ 10:35
Aparaty fotograficzne w Samsungu Galaxy Z Fold8 Ultra zawsze były przedmiotem dyskusji. Foldy od Samsunga zazwyczaj nie brylowały w dziedzinie fotografii jako typowo fotograficzne smartfony, ustępując miejsca modelom z linii S Ultra. Jednak w tym roku zauważyłem niewielki, ale istotny upgrade, który podnosi ich możliwości. Główna zmiana dotyczy aparatu szerokokątnego, który zamiast wcześniejszych 12 Mpx, oferuje teraz 50 Mpx, co powinno przekładać się na lepsze zdjęcia - i faktycznie tak jest.
Więcej zdjęć z testowanego modelu w galerii mGSM.
Głównym aparatem pozostaje imponująca jednostka 200 Mpx z optyczną stabilizacją obrazu (OIS), natomiast teleobiektyw to nadal 10 Mpx. Mimo że ten ostatni mógłby być mocniejszy, ogólnie rzecz biorąc, zdjęcia nie rozczarowują. To, co najbardziej cenię w smartfonach Samsunga, czyli spójne odwzorowanie kolorów pomiędzy wszystkimi obiektywami, zostało zachowane. Dzięki temu fotografie wykonane różnymi modułami aparatu tworzą jedną, estetyczną całość, bez drastycznych różnic w tonacji czy nasyceniu barw. Aparat główny niezmiennie daje bardzo dobre zdjęcia w zasadzie w każdych warunkach oświetleniowych.
Oczywiście, trzeba pamiętać, że sam hardware to nie wszystko - kluczowe jest również oprogramowanie do przetwarzania obrazu, a w tym Samsung bez wątpienia potrafi. Można śmiało stwierdzić, że z tych aparatów Samsung wyciągnął tyle, ile się dało, a rezultaty są całkiem niezłe. Nie jest to co prawda najlepszy fotograficzny smartfon spośród wszystkich składaków, które testowałem w roku premiery 2026, ale z pewnością nie rozczarował. Oferuje solidny flagowy poziom, choć bez spektakularnych fajerwerków, które znajdziemy w innych, typowo fotograficznych flagowcach.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Główny aparat fotograficzny jest bezsprzecznie najlepszym w zestawie, oferując rewelacyjną jakość zarówno za dnia, jak i w nocy. Zauważyłem wyraźną poprawę zdjęć nocnych, które są wierne rzeczywistości. Kiedy ma być ciemno, jest ciemno - aparat nie próbuje na siłę wydobywać obiektów z zacienionych miejsc, co często prowadzi do nienaturalnego wyglądu. Efekt jest przyjemny dla oka, a kolory są pokazywane dosyć wiernie, choć z lekkim ociepleniem, charakterystycznym dla Samsunga. Aparat szerokokątny z 50 Mpx matrycą radzi sobie bardzo podobnie, a co ważne, nie deformuje obrazu na brzegach, co jest częstym problemem w tańszych konstrukcjach.
Aparat teleobiektyw, jak już wspomniałem, jest najsłabszym ogniwem w stawce. W dzień radzi sobie wystarczająco dobrze, pozwalając na uzyskanie satysfakcjonujących ujęć z przybliżeniem. Jednak w nocy, jeśli to możliwe, lepiej go nie używać. Jeśli już musimy, to zdjęcia również nie wyjdą najgorzej, ale utrata szczegółów będzie widoczna. Ważne jest, aby starać się nie przekraczać przybliżenia powyżej 10x, gdyż przy 20x czy 30x (maksymalne przybliżenie cyfrowe, których dokładnych wartości nie ma w specyfikacji) jakość obrazu staje się już mocno kompromisowa.
Bardzo dobrze, jak to u Samsunga, działa tryb portretowy, który znajdziemy również w obu 10-Mpx aparatach do selfie - zarówno wewnętrznym, jak i zewnętrznym. Oba aparaty do selfie są po prostu przyzwoite; nie są to jednostki, które wygrywają konkursy piękności, ale robią swoje. Selfie są wystarczająco dobre, a co więcej, można je wykonać z ładnym rozmyciem tła, co dodaje im profesjonalnego wyglądu. Najsłabiej wypadają zdjęcia makro, gdzie trzeba się troszeczkę nagimnastykować, aby uchwycić ostry kadr. Tutaj z pomocą może przyjść właśnie teleobiektyw, który, choć najsłabszy w stawce, pozwala uchwycić obiekty mikro w skali makro, co jest ciekawą alternatywą.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nagrywanie wideo i multimedia ▶ 13:09
W dziedzinie nagrywania wideo, Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra ponownie nie zawodzi. Ten smartfon konsekwentnie utrzymuje wysoki poziom, do którego przyzwyczaiły nas wcześniejsze generacje Foldów. W moich testach jakość nagrań wideo była po prostu bardzo dobra, co świadczy o tym, że Samsung wideo po prostu potrafi. To urządzenie, które doskonale nadaje się do tworzenia materiałów multimedialnych na wysokim poziomie.
Jednym z istotnych szczegółów, który zauważyłem podczas filmowania, jest wygoda trzymania telefonu. Dzięki jego wąskiej obudowie, nawet złożony, doskonale leży w dłoni, co ułatwia stabilne nagrywanie. Stabilizacja obrazu, zarówno optyczna, jak i elektroniczna, robi świetną robotę, skutecznie niwelując drgania i zapewniając płynne ujęcia, nawet gdy poruszamy się podczas nagrywania. To kluczowe dla uzyskania profesjonalnie wyglądających filmów bez użycia dodatkowego sprzętu.
Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra oferuje również dużą elastyczność w doborze obiektywów. Możemy swobodnie przełączać się pomiędzy obiektywem głównym, szerokokątnym i teleobiektywem bez przerywania zapisu i bez nagłego przeskoku na obrazie. To bardzo cenne, gdy chcemy dynamicznie zmieniać kadry w trakcie nagrywania. Podobnie jak w przypadku zdjęć, nie widać drastycznej różnicy w kolorach pomiędzy poszczególnymi obiektywami, co zapewnia spójność wizualną całego materiału. Co więcej, możemy nawet przełączyć się na aparat przedni bez przerywania nagrywania, co jest idealne dla vlogerów i twórców treści, którzy chcą łatwo zmieniać perspektywę.
Na pokładzie znajdziemy także rozbudowane tryby nagrywania, takie jak wideoportretowy, który pozwala na uzyskanie efektu rozmytego tła w czasie rzeczywistym, co dodaje artystycznego charakteru naszym filmom. Dostępny jest również tryb profesjonalny z szeregiem manualnych ustawień i kilkoma predefiniowanymi ustawieniami LUT, co daje zaawansowanym użytkownikom pełną kontrolę nad procesem filmowania. Wszystkiemu temu towarzyszy prosty i przejrzysty interfejs fotograficzny, który pozwala na łatwe ułożenie trybów wedle naszych potrzeb, czyniąc obsługę intuicyjną i przyjemną.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Podsumowanie: Plusy i Minusy ▶ 14:00
Po moich kilkutygodniowych testach Samsunga Galaxy Z Fold8 Ultra, mogę śmiało powiedzieć, że to wyjątkowe urządzenie, które, choć niepozbawione drobnych wad, stawia na ewolucję i dopracowanie sprawdzonych rozwiązań. Dla mnie osobiście, ten model wygrywa przede wszystkim ergonomią i dopracowanym oprogramowaniem, stając się najlepszym Foldem tego roku.
Plusy:
- Ergonomia i komfort użytkowania: Wyjątkowo wygodnie leży w dłoni, jest najlepiej wyważony spośród testowanych składaków. Wygodne otwieranie i zamykanie jedną dłonią, intuicyjnie umieszczony czytnik linii papilarnych.
- Jakość wykonania i zawias: Solidna konstrukcja z aluminium i tytanu. Zawias pracuje genialnie, precyzyjnie i bezszelestnie, umożliwiając ustawienie ekranu pod wieloma kątami w trybie Flex, co realnie zwiększa funkcjonalność.
- Wewnętrzny ekran: Duży, 7.9-calowy Dynamic AMOLED 2X o wysokiej rozdzielczości, zapewniający ostre kolory. Płynne odświeżanie 1-120 Hz.
- Redukcja zagięcia ekranu: Zagięcie jest znacznie mniejsze i niemal niewyczuwalne pod palcem, co znacząco poprawia komfort użytkowania.
- Zewnętrzny ekran: Bardzo jasny wyświetlacz 6.5-cala Full HD z jasnością szczytową 3000 nitów, doskonale czytelny w pełnym słońcu.
- Wydajność: Topowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 SM8850-1-AD, warianty 12 GB lub 16 GB RAM oraz 256 GB, 512 GB lub 1000 GB pamięci wewnętrznej gwarantują błyskawiczne działanie.
- System operacyjny i One UI: Najnowszy Android 17 z nakładką One UI, doskonale zoptymalizowaną pod składany ekran. Efektywny multitasking, adaptacja aplikacji do trybu Flex.
- Długie wsparcie aktualizacjami: Gwarancja 7 lat aktualizacji systemowych.
- Funkcje AI: Zaawansowane funkcje sztucznej inteligencji, w tym tłumaczenia, podsumowania, ulepszone Nowbrief i Nownudge, MyFunCam.
- Aparaty fotograficzne (główny i szerokokątny): Główny 200 Mpx OIS i szerokokątny 50 Mpx oferują bardzo dobrą jakość zdjęć, zwłaszcza w dzień, ze spójnym odwzorowaniem kolorów. Wyraźna poprawa zdjęć nocnych z głównego aparatu.
- Jakość nagrywania wideo: Bardzo dobra stabilizacja, płynne przełączanie obiektywów, spójność kolorystyczna, zaawansowane tryby.
- Bateria: Zwiększona pojemność 5000 mAh i ładowanie 45W (przewodowe) oraz 20W (bezprzewodowe) zapewniające komfortowy czas pracy.
- Głośniki stereo: Czyste, głośne brzmienie z zauważalną domieszką basu.
- Jakość połączeń: Perfekcyjna jakość rozmów głosowych.
- Komunikacja: DualSIM (w tym eSIM), Bluetooth 6.0, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac/be.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Minusy:
- Klasa wodoszczelności: IP48, choć dobra, mogłaby być wyższa w porównaniu do niektórych konkurentów.
- Podatność wewnętrznego ekranu na odblaski i zabrudzenia: Ekran wewnętrzny może odbijać światło w jasnym otoczeniu i łatwo zbiera odciski palców.
- Sporadyczny throttling: Przy ekstremalnym obciążeniu procesor może delikatnie obniżać wydajność, choć jest to rzadkie i nieznaczne.
- Aparat teleobiektyw: 10 Mpx to najsłabsze ogniwo zestawu, szczególnie w gorszych warunkach oświetleniowych, wymagające usprawnienia w przyszłości. Maksymalne cyfrowe przybliżenia są słabe.
- Ergonomia zewnętrznego ekranu do pisania: Mała szerokość sprawia, że klawiatura jest niewygodna dla osób z większymi dłońmi.
- Funkcja MyFunCam: Działa tylko z ludźmi, co ogranicza jej wszechstronność.
- Cena: Wysoka cena początkowa (około 8999 PLN za najtańszą wersję), typowa dla składanych flagowców, ale nadal stanowi barierę dla wielu użytkowników.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ocena końcowa: 6.8/10
Ocena szczegółowa
Najczęstsze pytania i kluczowe fakty
- Czy Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra grzeje się podczas intensywnego użytkowania?
- W moim teście, podczas długich sesji gamingowych i bardzo intensywnego obciążenia, smartfon potrafił się delikatnie nagrzać, a sporadycznie nawet wpaść w zjawisko throttlingu. Nie były to jednak drastyczne spadki wydajności, a telefon stawał się co najwyżej bardzo ciepły, nigdy gorący.
- Ile realnie wytrzymuje bateria w Galaxy Z Fold8 Ultra?
- Podczas kilkutygodniowego użytkowania, bateria o pojemności 5000 mAh bez problemu wytrzymywała cały dzień intensywnej pracy, często z zapasem 20-30% energii. Dwa dni pracy były osiągalne, ale wymagały bardziej oszczędnego korzystania z wewnętrznego ekranu.
- Jak sprawdza się aparat główny po zmroku?
- W moim teście główny aparat 200 Mpx z OIS oferuje wyraźną poprawę zdjęć nocnych. Są one wierne rzeczywistości, z przyjemnym dla oka efektem i wiernie odwzorowanymi kolorami, choć z lekkim ociepleniem charakterystycznym dla Samsunga.
- Czy zagięcie na wewnętrznym ekranie jest nadal widoczne i wyczuwalne?
- Podczas moich testów zauważyłem znaczącą poprawę - zagięcie jest zdecydowanie mniejsze, mniej rzuca się w oczy i jest niemal niewyczuwalne pod palcem, co znacząco podnosi komfort interakcji z dużym wyświetlaczem.
- Jak Galaxy Z Fold8 Ultra radzi sobie z multitaskingiem i trybem Flex?
- W moim doświadczeniu, system One UI jest mistrzowsko zaadaptowany do składanego ekranu. Dzielenie ekranu na dwie, a nawet trzy aplikacje jest intuicyjne, a tryb Flex automatycznie dostosowuje interfejs wielu popularnych aplikacji, co jest nieocenione w pracy i rozrywce.
- Czy warto dopłacić do wyższej wersji pamięci (16 GB RAM / 1000 GB)?
- Artykuł wskazuje, że nawet podstawowe warianty (12 GB RAM, 256 GB) oferują topową wydajność. Wyższe wersje pamięci są dla najbardziej wymagających użytkowników, którzy potrzebują absolutnie maksymalnej przestrzeni na dane i chcą mieć pewność, że smartfon sprosta każdemu zadaniu przez lata. Decyzja o dopłacie zależy od indywidualnych potrzeb i budżetu.
- Jak wygląda długoterminowa wytrzymałość zawiasu i ekranu wewnętrznego?
- Po moich kilkutygodniowych testach nie zauważyłem żadnych niepokojących sygnałów. Zawias zachował swoją sztywność i płynność, a ekran wewnętrzny nie wykazywał zwiększonej podatności na zagniecenia czy mikro-zarysowania, co budzi zaufanie do konstrukcji.
- Czy zewnętrzny ekran jest wygodny do codziennego pisania?
- W moim teście, pomimo świetnej jasności, zewnętrzny ekran okazał się bardzo niewygodny do pisania ze względu na zbyt małą klawiaturę. Często skłaniało mnie to do otwierania telefonu i korzystania z większego wyświetlacza dla komfortu.
Gdzie kupić ten smartfon najtaniej?
Sprawdź najnowsze promocje u zaufanych dostawców, ponieważ rynek bywa bardzo dynamiczny.
[wstaw_ceny]Zawsze aktualne zestawienie ofert znajdziesz również na naszej dedykowanej podstronie: Sprawdź oferty Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra























































































