Kilka słów podsumowania
Gratuluję wszystkim, którzy tu dotarli. Jesteście serio zainteresowani telefonem, a ja się nie dziwię, bo na mnie również zrobił bardzo dobre wrażenie. Pogodziłem się z jego panoramicznym wyświetlaczem, choć wolę 4:3, od pierwszych chwil doceniłem cienką obudowę, choć jestem przeciwnikiem odchudzania smartfonów, przyznaje, że oczarował mnie bezawaryjnością, płynnością działania i ogólną ergonomia użytkowania.
Huawei Ascend P1 dobrze sprawdza się w roli urządzenia komunikacyjnego, aparatu fotograficznego, kamery, sprawnego narzędzia biurowego i podręcznego gadżetu do korzystania z dobrodziejstw multimediów.
Kupił mnie, bo zaoferował to, czego oczekujemy od wszystkich urządzeń: okazał się sprawnym narzędziem działającym w każdej dziedzinie niemal bez zastrzeżeń. Dodatkowo sprawdziłem ceny. Zarówno na wolnym rynku, jak i w ofercie operatorskiej. Zdaje mi się, że są atrakcyjne, jeśli weźmiemy pod uwagę ceny konkurencyjnych konstrukcji. O ile nie jestem w stanie ręczyć za to co operator zrobił z oprogramowaniem tego smartfona, o tyle wersję bez softu operatora (wszak taką testowałem) mogę polecić bez żadnych dodatkowych uwag.
| Przegląd w dwóch częściach wideo: mGSM.pl |
|||
Materiał własny
Opinia negatywna
Opinia pozytywna
Dziękuję za pochwałę, choć obawiam się, że nie do końca zasłużona. Miałem znacznie więcej materiału, nie weszły zrzuty ekranu, zdjęcia są tylko na karcie telefonu i niestety przemieszane. I tak boję się, że mało kto przebrnie przez tę ścianę tekstu. Ciepłe słowa zawsze mnie motywują, dziękuję. (jf)
Opinia pozytywna
Ponarzekać można na małą ilość wbudowanej pamięci dla użytkownika (trochę ponad 2GB), jednak po kupnie karty 32GB i zrobieniu ROOTa nie trzeba się martwić że zabraknie miejsca a aplikacje i duże gry instaluje na karcie pamięci.
Co do uwag to pukając palcem w tylną górną część obudowy słychać jak coś w środku w nią uderza, jednak to nie przeszkadza i nie myśli się o tym. Czasem mam wrażenie jakbym był jedynym posiadaczem Ascenda P1 w Polsce, z braku innych użytkowników na forach.
Ja miałem - co zresztą widać na zdjęciach i końcowych filmikach - tego z błyszcząca obudową. Przyznam, że nie wykryłem stukania od wewnątrz, ale jedyna mechaniczna część, która przychodzi mi do głowy to żyroskop albo silniczek wibracji. Może podczas montażu został wewnątrz jakiś kawałeczek plastiku? Tak czy inaczej - gratuluję. Smartfon naprawdę fajny. Liczę na uwagi na karcie w katalogu, również jeśli zacznie dziać się - odpukać - coś niepokojącego. (jf)
Opinia neutralna
Moja wina - gdzieś zapodział się najwyraźniej fragment dotyczący pracy baterii. Już dorzuciłem, jest na 6. stronie. (jf)