
Starałem się opisać model Huawei Ascend P1 dosyć szczegółowo. Głównie dlatego, że przypadł mi do gustu w niemal wszystkich aspektach, jako smartfon atrakcyjny i dopasowany do moich potrzeb. Zapraszam.
Zdaje się, że wszystkie recenzje - nie tylko sprzętu elektronicznego - powinny być recenzjami obiektywnymi. Zgadzam się. Zgadzam się pod tym względem, że na fakty związane z testem i recenzją smartfona czy telefonu nie powinny mieć wpływu żadne czynniki zewnętrzne. Jeśli producent albo sprzedawca chcą reklamy, pisze się artykuł sponsorowany z wyraźnym tego faktu zaznaczeniem albo zamieszcza po prostu reklamę. To jest w porządku. Ten tekst nie jest reklamą ani artykułem sponsorowanym.
Nie zgadzam się jednak na pisanie recenzji bez emocji, jeśli recenzowany smartfon takie emocje wzbudza. Naprawdę wierzycie, że komuś udaje się napisać tekst całkowicie obiektywnie? Musiałby chyba relacjonować cudzą recenzję i nigdy nie mieć telefonu w ręce.
Chciałbym to na początku zaznaczyć, uprzedzając, że będzie to recenzja pozytywna, bo Huawei Ascend P1 ucieszył mnie tak, jak nie udało się od dawna innym smartfonom.
Poniższy spis treści działa tylko jeśli czytacie tekst z podziałem na strony. Podział na strony nie wynika z naszej złośliwości. Tekst jest po prostu bardzo obszerny, sporo jest materiałów graficznych - z podziałem powinno czytać się nieco wygodniej.
Spis treści
Materiał własny
Opinia negatywna
Opinia pozytywna
Dziękuję za pochwałę, choć obawiam się, że nie do końca zasłużona. Miałem znacznie więcej materiału, nie weszły zrzuty ekranu, zdjęcia są tylko na karcie telefonu i niestety przemieszane. I tak boję się, że mało kto przebrnie przez tę ścianę tekstu. Ciepłe słowa zawsze mnie motywują, dziękuję. (jf)
Opinia pozytywna
Ponarzekać można na małą ilość wbudowanej pamięci dla użytkownika (trochę ponad 2GB), jednak po kupnie karty 32GB i zrobieniu ROOTa nie trzeba się martwić że zabraknie miejsca a aplikacje i duże gry instaluje na karcie pamięci.
Co do uwag to pukając palcem w tylną górną część obudowy słychać jak coś w środku w nią uderza, jednak to nie przeszkadza i nie myśli się o tym. Czasem mam wrażenie jakbym był jedynym posiadaczem Ascenda P1 w Polsce, z braku innych użytkowników na forach.
Ja miałem - co zresztą widać na zdjęciach i końcowych filmikach - tego z błyszcząca obudową. Przyznam, że nie wykryłem stukania od wewnątrz, ale jedyna mechaniczna część, która przychodzi mi do głowy to żyroskop albo silniczek wibracji. Może podczas montażu został wewnątrz jakiś kawałeczek plastiku? Tak czy inaczej - gratuluję. Smartfon naprawdę fajny. Liczę na uwagi na karcie w katalogu, również jeśli zacznie dziać się - odpukać - coś niepokojącego. (jf)
Opinia neutralna
Moja wina - gdzieś zapodział się najwyraźniej fragment dotyczący pracy baterii. Już dorzuciłem, jest na 6. stronie. (jf)