Zabezpieczenia
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W naszym regionie rozpoznawanie twarzy po prostu nie działa, w menu nie znajdziecie nawet opcji z nim związanych! Żeby włączyć czytnik, trzeba w ustawieniach "wmówić" smartfonowi, że znajdujemy się np. w Indiach. Tam - działa. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale identyczny problem napotkałem w modelu Xiaomi Mi 8, którego testy chwilowo zawiesiłem właśnie z tego powodu. Miałem nawet okazję poruszyć tą kwestię w rozmowie z szefem Poco, Jai Manim - ale i on nie podał sensownego wyjaśnienia, poza niejednoznacznym potwierdzeniem mojej teorii, że wiąże się to z problemami prawnymi, związanymi albo z ochroną prywatności, albo patentami. Dość, że wiemy, iż za jakiś czas funkcja ta powinna zostać uruchomiona przy aktualizacji systemu - ale na razie panuje w tej kwestii niezręczna cisza. Czyli mamy kolejny kompromis.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
A skoro już wspominam o zabezpieczeniach, spieszę donieść, że czytnik linii papilarnych, umieszczony we wspólnej ramce z aparatem fotograficznym, działa świetnie i szybko, jest idealnie umiejscowiony, łatwy do "wymacania" i skuteczny w mocnych 9. na 10 prób. Dodatkowo, może pełnić rolę wyzwalacza migawki aparatu. Tu nie oszczędzano.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wyświetlacz
Zaoszczędzono natomiast trochę na wyświetlaczu. To "zwyczajna" matryca o przekątnej 6,18 cala i rozdzielczości 1080 x 2246 pikseli, co przekłada się na przyzwoity współczynnik zagęszczenia 403 ppi. Żałujecie, że nie ma AMOLED-a? Ja także, ale z nim Pocophone F1 byłby zapewne droższy. Mamy zatem kompromis, ale zupełnie strawny, podobnie, jak w przypadku plastikowej obudowy.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ekran jest wyraźny i dobrze oddaje kolory, ma dobre kąty czytelności i dobrze dobrane poziomy jasności. Wrzesień mamy słoneczny - i nie zauważyłem problemów z czytelnością ekranu. Nie zauważyłem, dopóki nie założyłem okularów słonecznych z polaryzacją. Już wiecie, co jest grane? Ano to, że mamy kolejny model, w którym producent przeoczył fakt, że wielu ludzi korzysta z okularów polaryzowanych, przez które na ekranie nic nie widać, dopóki nie obrócimy telefonu w inną pozycję. Ja - radziłem sobie trzymając Pocophone F1 poziomo - ale chyba nie o to chodzi...?
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Szkoda, że dopuszczono tą wpadkę - bo gdyby nie ona, nie powiedziałbym złego słowa pod adresem wyświetlacza. Nie zapomniano bowiem o filtrze światła niebieskiego, mogącym uruchamiać się automatycznie o ustalonej porze, przewidziano też możliwość regulacji kontrastu i balansu barw. Mamy jeszcze możliwość zamaskowania notcha, a także wybudzania dwoma stuknięciami w ekran. W dyskusjach, jakie toczyłem z innymi recenzentami na temat tego telefonu, przewijały się narzekania na działanie panelu dotykowego, który nie zawsze dobrze odczytywał intencje użytkownika. W moim egzemplarzu działał jak należy, natomiast ewentualne problemy zrzucałbym raczej na karb oprogramowania - ale o tym za chwilę.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny


















Opinia pozytywna
Ps:moja wersja 6/128 na systemie miui eu 10 wykręcił 290000 na antutu
Opinia negatywna
Opinia pozytywna
Tak na marginesie to przydałaby się opcja odpowiedzi na komentarz.
Opinia pozytywna
Nie twierdzę, że to mała kwota - ale mam pewne obserwacje. Sam jestem rodzicem, w mieście, gdzie zarobki są raczej marne (Łódź) - i b. często widzę dzieciaki (12-15 lat) z telefonami znacznie wyższej klasy, niż posiadane przez ich rodziców. Często tato korzysta z myPhone z Biedronki, a synek ma iPhone X. Nie krytykuję, nie wnikam, dlaczego tak jest, nie dochodzę, jak dokonano zakupu, kosztem jakich wyrzeczeń - ale odnoszę się do rzeczywistości, jaką obserwuję. (A)
Opinia neutralna
Kolejna dobra i rzetelna recenzja którą się przyjemnie czytało.
Może doczekam się też takiej recenzji huawei mate 20 lite? :)