R E K L A M A

Xiaomi Pocophone F1
Testy

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski

Ten Poco właściwie jest spoko

Budowa, zestaw

Pierwszy z kompromisów widzimy już w sekundę po otwarciu pudełka. Smartfon ma obudowę z tworzywa. Topowy procesor, duża pamięć - i plastik? Coś tu nie pasuje. Ale tylko na pozór, bowiem rzecz jest porządnie wykonana, a pomimo zastosowania tańszego materiału, raczej nie kłuje w oczy "taniością". Szarawa, skromna obudowa wygląda mało efektownie, ale wersja czerwona, czy też niebieska, jaką testowałem, prezentują się już znacznie lepiej. Najlepiej wygląda model z karbonowymi pleckami - ale to topowe wydanie, niedostępne na razie na naszym rynku. Szkoda, bo ten można od biedy uznać za model klasy premium.

Ale i standardowemu niczego nie brakuje. Umieszczone na prawym boku przyciski są wygodne, czytnik linii papilarnych na tylnej ściance idealnie trafia "pod palec", a położona na lewym boku szufladka kart jest solidna i dobrze oznaczona. Telefon dobrze leży w dłoni, korpus jest sztywny, nie widać szpar i nic nie trzeszczy. A zatem można tanio i porządnie... Ktoś może narzekać, że to "tylko plastik", ale z drugiej strony, możemy doszukać się w tworzywie paru zalet. Przede wszystkim, w razie upadku, tył się nie stłucze, najwyżej zarysuje. Ramka - podobnie. Mój egzemplarz przetrwał - niekiedy dość brutalną - eksploatację podczas targów IFA i wciąż wygląda jak nowy, zatem trwałość obudowy może okazać się lepsza, niż w przypadku szklano-metalowych pięknisiów.

Zauważyłem, że tył dość trudno zarysować, podobnie jak front, chroniony szkłem Gorilla Glass, którego generacji producent nie ma ochoty zdradzić. Mnie wystarczy to, że szybka jest naprawdę solidna i niedbałe noszenie telefonu w plecaku czy w kieszeni z garścią "eurasków" na metro nie jest mu straszne. Warto dodać, że matowe wykończenie obudowy sprawia, iż telefon nie "ucieka" z dłoni, nie jeździ po stole i jest przyjemny, ciepły w dotyku. To gdzie ten kompromis? Ja dostrzegam go przede wszystkim w braku wodoszczelności, którą zarezerwowano tylko dla kewlarowej wersji Armoured Edition.

Nie oszczędzano natomiast na gniazdkach. Na górnej ściance znajdziemy minijacka, zaś na dole USB-C. Port ten trafił pomiędzy dwa rządki otworków, sugerujących obecność głośników stereo. A tu niespodzianka. Na dole głośnik jest tylko jeden, choć mamy coś, co niektórzy uznają za stereo - ale o tym za moment. Na razie sprawdźmy jeszcze zestaw. Mamy w nim 2-amperowy zasilacz, w miarę długi przewód oraz silikonowy pokrowiec na plecki telefonu. Nie mamy natomiast słuchawek. Pewnie wymusiłyby podniesienie ceny całego urządzenia...

Zerknijmy na front. Mamy tu krzyki (a raczej pojękiwania) obecnej mody. Jest miłe dla oka, zaokrąglone na brzegach szkło 2,5D, ale jest też kontrowersyjne wcięcie notch w górze ekranu. W dodatku - dosyć duże. Wygląda to niespecjalnie i powoduje problemy, które opiszę oceniając interfejs. Podobnie, mało efektownie wygląda dość szeroki margines, "bródka" pod ekranem.

Miejsce to próbowano zagospodarować diodą powiadomień - i prawie się udało. Niestety, moim zdaniem dioda jest za mała, dyskretna i umieszczona zbyt blisko brzegu obudowy. Można było zrobić to lepiej - chyba wolałbym diodę w szerokim notchu... Ale zamiast niej mamy tam układ rozpoznawania twarzy. Dobry, działający dość szybko, nie dający się "oszukać" zdjęciem, działający nawet przy słabym oświetleniu, ale... nieczynny.

materiał własny; czytane: 10686 razy.


Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski

Ten artykuł skomentowano już 5 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 5.
60,0% 
 20,0% 
 20,0% 
agrest04
Myślę, że warto byłoby dodać że na Miui eu 10 są już powiadomienia. Warto byłoby też dodać ze problem z polaryzacją erkanu można całkowicie rozwiązać za pomocą... szkła na ekran
Ps:moja wersja 6/128 na systemie miui eu 10 wykręcił 290000 na antutu
.0.83.152 | 02 Nov 2018, 15:11
LinekPark
Dużo niedoróbek. Co opinia, to inaczej o ekranie i to skrajnie w obie strony się zdarza. Apki mogą się wysypać przy cenie 1500 bez 1 z przodu. Dla mnie ten fon to nic nadzwyczajnego. Wolę słabsze parametry, ale dopracowany ogólnie sprzęt.
.146.233.175 | 29 Sep 2018, 15:09

Komentator
Odniosłem się do fragmentu "Moim zdaniem, Pocophone F1 to genialny wybór dla nastolatka. Nie kosztuje wiele" więc odniosłem wrażenie że Pańskim zdaniem jest to tani sprzęt.
Tak na marginesie to przydałaby się opcja odpowiedzi na komentarz.
.146.164.147 | 22 Sep 2018, 14:09
Komentator
Ogólnie świetna recenzja-konkretna i treściwa ale mam zastrzeżenie do ostatniego akapitu. Czego by nie mówić 1500 zł to dość sporo jak na telefon. Dużo osób zarabia niewiele więcej niż ta kwota. I nie ma tu znaczenia że telefon dużo daje w zamian. Jeśli ktoś dla nastolatka kupuje telefon za 1500 zł jako tani to dla dorosłej osoby chyba zostaje mi tylko iPhone za 7000.
Nie twierdzę, że to mała kwota - ale mam pewne obserwacje. Sam jestem rodzicem, w mieście, gdzie zarobki są raczej marne (Łódź) - i b. często widzę dzieciaki (12-15 lat) z telefonami znacznie wyższej klasy, niż posiadane przez ich rodziców. Często tato korzysta z myPhone z Biedronki, a synek ma iPhone X. Nie krytykuję, nie wnikam, dlaczego tak jest, nie dochodzę, jak dokonano zakupu, kosztem jakich wyrzeczeń - ale odnoszę się do rzeczywistości, jaką obserwuję. (A)
.147.1.245 | 21 Sep 2018, 23:09

LQBaron
Ten brak NFC w tym modelu faktycznie boli najbardziej. To właśnie z tego względu zdecydowałem się na zakup huaweia mate 20 lite, zamiast f1. Natomiast po przeczytaniu tej recenzji stwierdziłem, że dobrze, że tak się stało. Kompromisy kompromisami, natomiast te wszystkie niedociągniecią ze strony producenta bolą i wiem, że napewno plułbym sobie w brodę po zakupie tego telefonu, bo tego typu błędy w oprogramowaniu w telefonie za ponad 1500zł są dla mnie niedopuszczalne. Mam tylko nadzieję, że Xiaomi które robi świetne telefony wyciągnie z tego lekcję i następne modele ich submarki będą bardziej dopracowane. No i może wpadną na pomysł, ze może warto dorzucić do telefonu na rynek europejski moduł NFC :)
Kolejna dobra i rzetelna recenzja którą się przyjemnie czytało.
Może doczekam się też takiej recenzji huawei mate 20 lite? :)
.126.221.7 | 21 Sep 2018, 10:09