Fotografia nie jest żywiołem sprzętów o tej wielkości, ale okazało się, że Note 8.0 robi całkiem przyzwoite zdjęcia. Nie jest to oczywiście poziom ekstraklasy w komórkowej fotografii, ale fotki i filmy dają się oglądać.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
| Zdjęcia z Galaxy Note 8.0 fot: Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
Ujęcia w świetle dziennym cechuje niezłe odwzorowanie detali i barw, przy fotografii wykonywanej w pomieszczeniach może jednak dokuczyć brak diody doświetlającej. Aplikacja aparatu jest standardowa, ale za sprawą rozmiarów ekranu, jej obsługa jest wygodniejsza, niż w typowym smartfonie. Oczywiście pod warunkiem, że jesteśmy w stanie stabilnie trzymać urządzenie... Z radością odkryłem możliwość zmiany działania przycisków głośności: zamiast zajmować się (marnym) zoomem cyfrowym, mogą być mechanicznym spustem migawki - i świat stanie się lepszy :)
| Przykładowe filmy z Galaxy Note 8.0 wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Mat. własny









Opinia neutralna
Można, można. Ja nosiłem go w kieszeni "bojówek". Wszystko jest kwestią potrzeb użytkownika. Chcesz mieć duży ekran - pójdź na kompromis. Funkcjonalność jest rzeczą względną. Dla jednego funkcjonalny będzie Note 8, dla innego iPhone, a dla jeszcze innego - cegła. Ja byłem w stanie używać tak dużego tabfonu na co dzień - ale nikogo do tego nie zmuszam. (AŁ)
Opinia neutralna
Może dlatego, że autor za naturalne uważa, że człowiek, w tym nabywca ma (jakiś) rozum. Ma wolną wolę. Ma rozmiary niekoniecznie identyczne z autorem. Jest w stanie ocenić czy urządzenie odpowiada jego potrzebom. Nie tresujemy tu autorów pod kątem wymyślania każdej potencjalnie możliwej sytuacji, w której może znaleźć się użytkownik recenzowanego urządzenia. Powinniśmy wtedy zapewne przewidywać sytuacje związane z atakami rekinów, dzikich mrówek i krów; korzystanie z urządzenia podczas pożaru lasu, mycia szyb w wieżowcu, czy nurkowania głębinowego; wysyłanie smsów podczas stania na głowie, korzystanie z telefonu podczas występu cyrkowego i wrzucanie zdjęcia na fejsia bez makijażu. Autorzy nie są od wyciągania wniosków za czytelnika, ani nie mają robić rozbioru psychoanalitycznego użytkownika urządzeń pomiędzy 5 a 6 calem. Dlatego namawiam raczej do myślenia, niż do dzielenia się postawą roszczeniową. Zdaje mi się to bardziej konstruktywne i sam powoli się do tego przekonuję. (jf)
Opinia pozytywna