Wyświetlacz Samsunga Galaxy Note 8.0 nie jest łatwy do jednoznacznej oceny. Na pewno nie powala rozdzielczością - wynosi ona 1280x800 pikseli, co przy dużej przekątnej daje zaledwie 189 pikseli na cal. Nie trzeba się weń wpatrywać, by dostrzec pojedynczy punkt. Marną rozdzielczość połączono tu jednak z dobrą jasnością, miłym odwzorowaniem barw i dość szerokim zakresem czytelności, co sumarycznie pozwala ekran ocenić jednak pozytywnie. Obraz nie zwala z nóg, ale nie można go też przesadnie krytykować, zwłaszcza, że kolejnych powodów do radości dostarcza panel dotykowy. Jest precyzyjny, a do tego - reaguje na rysik, co zdecydowanie poprawia funkcjonalność urządzenia!
![]() |
![]() |
![]() |
|
| Samsung Galaxy Note 8.0 fot: Adam Łukowski/mGSM.pl |
|||
Mat. własny



Opinia neutralna
Można, można. Ja nosiłem go w kieszeni "bojówek". Wszystko jest kwestią potrzeb użytkownika. Chcesz mieć duży ekran - pójdź na kompromis. Funkcjonalność jest rzeczą względną. Dla jednego funkcjonalny będzie Note 8, dla innego iPhone, a dla jeszcze innego - cegła. Ja byłem w stanie używać tak dużego tabfonu na co dzień - ale nikogo do tego nie zmuszam. (AŁ)
Opinia neutralna
Może dlatego, że autor za naturalne uważa, że człowiek, w tym nabywca ma (jakiś) rozum. Ma wolną wolę. Ma rozmiary niekoniecznie identyczne z autorem. Jest w stanie ocenić czy urządzenie odpowiada jego potrzebom. Nie tresujemy tu autorów pod kątem wymyślania każdej potencjalnie możliwej sytuacji, w której może znaleźć się użytkownik recenzowanego urządzenia. Powinniśmy wtedy zapewne przewidywać sytuacje związane z atakami rekinów, dzikich mrówek i krów; korzystanie z urządzenia podczas pożaru lasu, mycia szyb w wieżowcu, czy nurkowania głębinowego; wysyłanie smsów podczas stania na głowie, korzystanie z telefonu podczas występu cyrkowego i wrzucanie zdjęcia na fejsia bez makijażu. Autorzy nie są od wyciągania wniosków za czytelnika, ani nie mają robić rozbioru psychoanalitycznego użytkownika urządzeń pomiędzy 5 a 6 calem. Dlatego namawiam raczej do myślenia, niż do dzielenia się postawą roszczeniową. Zdaje mi się to bardziej konstruktywne i sam powoli się do tego przekonuję. (jf)
Opinia pozytywna