Tyle w - zasugerowanej przede mnie - teorii. Sprawdźmy więc, czy obok niewątpliwej nowatorskości, takie rozwiązanie fotograficzne jest faktycznie dobre i funkcjonalne.
Zanim jeszcze uruchomiłem aparat w tym telefonie jednego byłem w stu procentach pewien - że nie da się zrobić tego, czego można dokonać korzystając z urządzeń wyposażonych w kamerę przednią i tylną, czyli wykonać fotki dwoma aparatami jednocześnie. W mniejszym okienku widać wtedy nas przed telefonem, ale także to, na co patrzymy i co fotografujemy. Taki sympatyczny bajerek. Tutaj nie da się i już. A cała reszta?
Uczciwie muszę przyznać, że obsługa tego nietypowego aparatu niczym szczególnym się nie wyróżniała. Cała sztuka polega przecież na tym, aby... w ogóle umieć zrobić zdjęcie ;) W tym telefonie może to być łatwiejsze, niż w innych komórkach. Zazwyczaj bowiem w urządzeniach, które wyposażone są w dwa aparaty, ten zainstalowany z przodu jest słabszy i ma gorsze parametry. Tutaj tego problemu nie ma - 13 megapikseli mamy i tu, i tam.
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Trzeba jedynie pamiętać, że kiedy chcemy robić zdjęcie trzymając aparat przed sobą, musimy odchylić klapkę z obiektywem. I mamy komórkę z antenką. A antenkę z aparatem fotograficznym. Prawie jak jakiś szpieg ;)
A w tym aparacie? Jak to w aparacie - bardzo wiele różnych opcji i możliwości. Można się zatem bawić w znaki wodne, dzięki którym oznaczymy i pokażemy na fotografii np. miejsce wykonywania zdjęcia, dzień tygodnia i temperaturę. Można się też zabawić w tzw. makijaż cyfrowy, ewentualnie w upiększanie twarzy.
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Jest też opcja fotografowania posiłków i tzw. panorama. Nie zabrakło również HDR-u i funkcji "najlepsze zdjęcie". Jeśli z niej skorzystamy to aparat wykona kilka ujęć i sam zaproponuje, które - jego zdaniem - wyszło nam (a raczej jemu) najlepiej. Jeśli się zgadzamy klikamy "ok", a jeśli nie - sami wskazujemy najfajniejsze ujęcie. Albo pstrykamy jeszcze raz...
Zdjęcia można robić w maksymalnych rozdzielczościach 10 lub 13 megapikseli (w zależności od proporcji ekranu, a co za tym idzie - liczby pikseli). Jest także opcja pozwalająca na wykrywanie uśmiechu i uruchomienie spustu migawki np. przez powiedzenie angielskiego słowa "cheese".
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Jednym słowem - na bogato. Przynajmniej jeśli chodzi o potencjalne możliwości. A jak aparat sprawdza się w praktyce? Nie narzekałem na niego, ale żeby nikomu niczego nie sugerować, najlepiej będzie, jeśli czytelnicy ocenią to sami...
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Gdyby ktoś chciał jeszcze rzucić okiem na inne efekty pracy z aparatem fotograficznym zainstalowanym w tym modelu, spieszę z podrzuceniem linku do recenzji smartwatcha firmy Kruger&Matz zamieszczonej na stronie MyOTym.pl. Robię to dlatego, że większość zdjęć wykorzystanych w tym tekście wykonane były właśnie ShotX-em. Które nie były? Ano te, na których widać ShotX-a trzymanego w dłoni...
Wróćmy jednak do naszego urządzenia. Bo skoro wiemy, że można nim robić zdjęcia, to pewnie uda się także nagrać jakiś film...
|
|
|||
|
Przykładowe filmy z ShotX-a wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Ale, ale... Rozpisałem się o funkcjach fotograficznych, a to przecież cały czas jest telefon komórkowy, a nie aparat cyfrowy. A telefony - jak chyba wszyscy wiedzą - służą (a przynajmniej służyć powinny), głównie do rozmawiania :)
materiał własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5

































Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!