Zanim odpowiem, dlaczego nie wystarczy, wyjaśnię może, że z telefonami z Androidem sytuacja przedstawia się następująco: albo mamy urządzenia bliźniaczo do siebie podobne, ponieważ producent danego telefonu nie ingeruje w zamówione i przygotowane oprogramowanie sprzedając gotowy produkt, jedynie "okraszając" go swoim logo; albo firma oferująca dany model telefonu dodaje swoją "nakładkę", czyli tzw. "interfejs graficzny".
Drugi z opisanych przypadków może zmieniać, i zazwyczaj zmienia, bardzo wiele. Dzięki temu inne są ikony, niektóre elementy menu i opcje pozwalające na zarządzanie smartfonem. Producent, na bazie Androida, tworzy zatem swoje menu, a to przekłada się na komfort korzystania z urządzenia.
Fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
ShotX to drugi z opisywanych przypadków - ma bardzo wygodną, elegancką i sprawnie działającą nakładkę. I jeśli tylko komuś wystarczy sił i samozaparcia, aby przekopać się przez wszystkie opcje, może komórkę dopasować do swoich potrzeb...
Aby zobrazować to, o czym piszę, rzućmy okiem na kilka tzw. "motywów", dzięki którym kilkoma kliknięciami można zmienić telefon nie do poznania. Przyznaję, że liczba możliwości troszkę mnie zaskoczyła. W zestawie do pobrania znalazłem zarówno motywu - nazwijmy je - damskie i męskie, ale też tematyczne związane np. z Walentynkami (komórkę testowałem także w czasie tegoż święta), przyrodą itd. I choć to zabrzmi z pewnością nieco reklamowo, to chyba śmiało mogę powiedzieć, że każdy powinien znaleźć to coś dla siebie...
Jakby tego było mało, twórcy oprogramowania zadbali o komfort użytkownika, przygotowując dla niego szereg różnych udogodnień. Mam tu na myśli np. możliwość modyfikacji zarówno liczby, jak i kolejności wirtualnych klawiszy funkcyjnych pojawiających się na dole ekranu. Standardowo w Androidach bywają trzy, i tylko czasem można je przestawiać. Ci, którzy korzystali z różnych telefonów z Androidem wiedzą, że o ile "home" jest chyba zawsze na środku, o tyle "cofnij" - w zależności od modelu telefonu - trafia albo na prawą albo na lewą stronę od wspomnianego "home".
Wszystko jest dobrze, dopóki nie zmieniamy komórki i nie trzeba się na nowo przyzwyczajać do zmienionego układu. A tu? Rozmieszczenie przycisków możemy modyfikować. Choćby kilka razy dziennie. A gdyby ktoś nadal nie był zadowolony, to może sobie dorzucić... czwarty klawisz wywołujący pasek powiadomień.
materiał własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5












Opinia neutralna
Opinia negatywna
Opinia negatywna
Opinia pozytywna
Faktycznie telefon bardzo przyjemny w użytkowaniu. Choć aparat powinien być najmocniejszą stroną to jednak zdjęcia w miejscach z małą ilością światła nie zachwycają (miałem LG G4 gdzie aparat był rewelacyjny ale to inna półka). Telefon bardzo pewnie leży w dłoni. Do czytnika lini papilarnch trzeba się przyzwyczaić, a dodam tylko, że można zeskanować kilka palców lewej i prawej dłoni, co np. daje możliwość odblokowania ekranu kciukiem kiedy telefon leży na stole.
Nakładka bardzo fajna, zwłaszcza motywy, każdy znajdzie coś co przykuje jego uwagę. Choć telefon nie imponuje w testach to jego sprawność jest bardzo dobra, a walka na MHz czy ma sens? Przy normalnym użytkowaniu telefonu bateria starcza na dwa dni. Z tego co zdążyłem zauważyć to Facebook i messenger to najbardziej prądożerne aplikacje. Ich udział w zużywaniu baterii to 36%.
W sumie to bardzo dobry "średniak" Polecam. Inna sprawa, telefon fabrycznie na pleckach ma zabezpieczenie (folie,szkło) zaś na ekranie albo nie ma albo jest idealnie naklejone i dopasowane. Czy ktoś może to potwierdzić?
Opinia neutralna
Ale jeśli Adam pisze o "peryskopie" jako nowym pomyśle, to wymienione modele nic wspólnego z peryskopem nie mają. Mają moduły obrotowe, owszem, ale peryskopu nie przypominają jako żywo. Peryskop wystaje - tak jak przypominająca go kamerka ShotX-a. Adam pisze, że mechanizm wyróżnia smartfona spośród tych sprzedawanych obecnie na rynku. Naprawdę się z tym nie zgadzasz, czy tylko dla zasady? Zresztą rzeczywiście nie jest to jedyny model w naszym katalogu z tego typu rozwiązaniem. Niemniej i tak jest wyjątkowy i chyba najłatwiej dostępny. A w kwestii pudełka - nie wiem czy zauważyłeś - Adam pisze, że "nie spotkał się", co nie znaczy, że rozwiązanie nie zostało nigdzie zastosowane. (jf)
Opinia pozytywna
Panie Adamie, czy wyciągając telefon z kieszeni, miał Pan wrażenie, że aparat sam zmieni pozycję ("otworzy się")?
Czy, gdy otworzymy aparat (znaczy się będzie telefon z antenką),położymy go na plecach na stole, przyciśniemy okolice aparatu do blatu, to istnieje ryzyko wyłamania mocowania (aparatu)?
ps. jeśli można coś zasugerować, to proszę na przyszłość, do funkcji upiększania, "zatrudnić" płeć piękną (żonę, koleżankę z pracy itp,itd) ;)
Pyta Pan o piętę... trudno powiedzieć - mógłbym się wypowiedzieć, gdybym korzystał z tego telefonu, a co za tym idzie - z rozwiązania - przez długie tygodnie lub miesiące. Ale tak nie jest... Pyta Pan, czy wyciągając telefon z kieszeni miałem wrażenie, że aparat otworzy się. Nie, nie miałem takiego wrażenia i nigdy mi się to nie zdarzyło. Czy można wyłamać? Chyba tylko wtedy, kiedy ktoś się uprze... znaczy się oprze ;)ADO