ot ja
Opinia pozytywna
Kiedyś do samochodów kupowano pokrowce na siedzenia , ale nikt już tego nie pamięta. Myślę ze z telefonami będzie to samo.
.204.25.129.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl | 04.05.2014, 23:05
Krzysiek
Opinia pozytywna
Podzielam zdanie Autora. Telefonów nie sprzedaję z zasady. Mam w nich dużo danych, które NIE MOGĄ dostać się w niepowołane ręce (a wiadomo, że tak bez śladu się nie usunie, zwłaszcza ze smartfona, gdzie jest tego w gigabajty). Pilnuję więc, żeby nie zgubić. Przez 15 lat używania komórek zgubiłem tylko jedną (pierwszą). Nie interesuje mnie więc ich wartość na rynku wtórnym. Używam normalnie, bez spinki. Jeśli coś się popsuje- naprawiam własnoręcznie na używanych częściach. Jeśli się nie da- doniszczam do stanu uniemożliwiającego odzysk danych i wyrzucam (polecam ognisko, kominek, ale bez baterii!). Jeśli chodzi o samochód, to mieszkając w dużym mieście I JEŻDŻĄC nie da się pewnych rzeczy uniknąć. Jestem doświadczonym kierowcą, mam prawo jazdy wszystkich kategorii i wszystkim jeździłem. Ja nie zarysuję. Ale ktoś na parkingu zarysuje mnie. I co, mam płakać? Mam w zupełności wystarczającą ilość problemów w życiu, żeby sobie nie wymyślać dodatkowych. :) Auta sprzedaję, kiedy ich dalsze użytkowanie nie jest ekonomicznie uzasadnione. Nie sprzedaję dobrych samochodów, bo to frajerstwo. Kupuję wyłącznie używane i wtedy się cieszę, że są jednak pedanci, od których można kupić dobry stan w przyzwoitej cenie (ta zależy prawie wyłącznie od rocznika; stan to +/- 1000 złotych przy cenie kilkuletniego auta średniej klasy). Moja żona podziela raczej zdanie żony autora, choć też bez przesady (parkowanie jej tak dobrze nie idzie jak mnie ;)). Dzieciaki to psuje, wiadomo. Poznają świat od środka śrubokrętem i młotkiem :)
.dynamic.chello.pl | 20.11.2013, 15:11
Spookey
Opinia neutralna
W zasadzie zgadzam się, że telefon i samochód to "narzędzia". Samochód czasami umyję (jężdżę na tyle dużo, że czasami nie mam nawet na to czasu) a i telefonu jakoś szczeg?lnie nie bronię przed "atakami" środowiska. ALE!!! uważam, że jakiś poziom schludności należy utrzymać. Bo te "narzędzia" świadczą o nas samych. Ciekawe czy autor wychodzi w poplamionych (tudzież - podartych) spodniach, zadeptanych butach czy koszuli z naderwanym rękawem?
Witaj! Autor gardzi współczesnymi trendami mody, a jako roztargniony muzykant chodzi ubrany czasami gorzej niż piszesz... :-) Myje się i używa kosmetyków. Ale żebyś zobaczył jego telefon... O zgrozo... Pozdrawiamy!
Witaj! Autor gardzi współczesnymi trendami mody, a jako roztargniony muzykant chodzi ubrany czasami gorzej niż piszesz... :-) Myje się i używa kosmetyków. Ale żebyś zobaczył jego telefon... O zgrozo... Pozdrawiamy!
.opera-mini.net | 08.11.2013, 05:11
Doomsayer
Opinia neutralna
Z jednej strony się zgadzam, zaś z drugiej nie. Prowadzę komis z telefonami/akcesoriami i przypadki tego typu jak pan od "Lumci" są u mnie na porządku dziennym (chociaż najczęściej spotykane u użytkowników iphone'ów...), co naprawdę uwalnia w człowieku chęć wstania z krzesła i użycia go w celach dydaktycznych :) Sam również niespecjalnie dbam o przedmioty, ale jako sprzedawca muszę zauważyć, że osobie, która o telefon dba jest go o WIELE łatwiej sprzedać. Wiadomo nie każdemu na sprzedaży zależy ale są to jednostki, które na to stać. Nienawidzę pedantów, ale z niechlujstwem również staram się walczyć, zaczynając od siebie oczywiście ;)
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 23.10.2013, 11:10
Przemos
Opinia negatywna
Każdy ma prawo wyboru. Nie rozumiem tylko po co taki tytuł artykułu? Kto dba niech dba, a kto nie, to jego sprawa. Brzmi to jak porysujcie auta, a poczujecie się lepiej. Przytoczę przykład pewnego zdarzenia. Siedzieliśmy ze znajomymi przy kawie, na zewnątrz, o pogoda na to jeszcze pozwalała. W rynku naszego miasteczka parkują samochody. Nagle widzimy, że jeden z kierowców cofając zarysował paskudnie auto stojące obok. Nie przejmując się tym w ogóle odjechał. Pani, która przyszła po jakimś czasie i zobaczyła swoje auto uszkodzone zdenerwowała się. Na szczęście kolega zapisał numer rejestracyjny sprawcy. Kto w tym przypadku miał luz psychiczny? Czy to jest właściwe zachowanie kierowcy, który pojechał w siną dal i nie zostawił numeru kontaktowego za wycieraczką? Poza tym jeśli się nie dba o auto, czy jest to bezpieczne? Zwłaszcza kiedy wozi się rodzinę? Raz zarysujesz, raz wpadniesz w dziurę, aż w końcu urwie się koło albo odpadnie inna część. Powszechnie wiadomo, że porysowane samochody rdzewieją.
Pozdrowka
Pozdrowka
.markomp.net.pl | 22.10.2013, 21:10
Przemos
Opinia negatywna
Zupełnie się nie zgadzam!
"Telefony, tablety czy samochody, to tylko przedmioty. Warto dbać, by były sprawne i służyły nam do tego, do czego zostały stworzone - np. komunikacji."
Oczywiście wszystko w ramach rozsądku.
Wiadomą rzeczą i nie podlegającą dyskusji jest to, że rodzina i bliscy są najważniejsi. Kto tak podchodzi do życia, nie przejdzie obojętnie także wobec innego człowieka. Przynajmniej ja nie pozostawiam potrzebujących bez pomocy.
Jednak to o czym pisze autor artykułu- to niechlujstwo. To wynika z cech charakteru. Padło stwierdzenie "porysowany i zapuszczony samochód". Czy Szanowna Małżonka autora wsiada z przyjemnością do takiego auta?
Równie dobrze można przecież "zasyfić" sobie salon puszkami po piwie i opakowaniami po pizzy. Przecież to tylko pomieszczenie, w którym spędza się trochę czasu. Znajomi zrozumieją.
Ktoś kiedyś napisał tutaj o jednym modelu nokii, że ma fajną obudowę, bo się dobrze nią skrobie szyb auta w zimie. Porażka!
Na koniec podkreślam dbajcie o sprzęty i miejsca, ale nie bardziej niż o ludzi i wszystko w ramach rozsądku.
Pozdrawiam autora i wszystkich odwiedzających.
Witaj! Oczywiście, Szanowna Małżonka gani mnie każdego poranka, wsiadając do samochodu... :( Niestety... Ale luz psychiczny jaki mam, nie przejmując się rysami na... na całym samochodzie, czy wyświetlaczu, jest bezcenny :-) Jak myślisz, to duża wada charakteru? :-) PS O zasyfieniu samochodu czy telefonu nie ma mowy. Nie jadam nim zup, tylko zwyczajnie nie przejmuję się rysami, pęknięciami. Elementarne zasady BHP utrzymuję! Spokojnie Drodzy! :-) To tylko przedmiot, a nie korona brytyjskiej Królowej, by go celebrować czy niańczyć! :-) Pozdrawiam serdecznie! (WA)
"Telefony, tablety czy samochody, to tylko przedmioty. Warto dbać, by były sprawne i służyły nam do tego, do czego zostały stworzone - np. komunikacji."
Oczywiście wszystko w ramach rozsądku.
Wiadomą rzeczą i nie podlegającą dyskusji jest to, że rodzina i bliscy są najważniejsi. Kto tak podchodzi do życia, nie przejdzie obojętnie także wobec innego człowieka. Przynajmniej ja nie pozostawiam potrzebujących bez pomocy.
Jednak to o czym pisze autor artykułu- to niechlujstwo. To wynika z cech charakteru. Padło stwierdzenie "porysowany i zapuszczony samochód". Czy Szanowna Małżonka autora wsiada z przyjemnością do takiego auta?
Równie dobrze można przecież "zasyfić" sobie salon puszkami po piwie i opakowaniami po pizzy. Przecież to tylko pomieszczenie, w którym spędza się trochę czasu. Znajomi zrozumieją.
Ktoś kiedyś napisał tutaj o jednym modelu nokii, że ma fajną obudowę, bo się dobrze nią skrobie szyb auta w zimie. Porażka!
Na koniec podkreślam dbajcie o sprzęty i miejsca, ale nie bardziej niż o ludzi i wszystko w ramach rozsądku.
Pozdrawiam autora i wszystkich odwiedzających.
Witaj! Oczywiście, Szanowna Małżonka gani mnie każdego poranka, wsiadając do samochodu... :( Niestety... Ale luz psychiczny jaki mam, nie przejmując się rysami na... na całym samochodzie, czy wyświetlaczu, jest bezcenny :-) Jak myślisz, to duża wada charakteru? :-) PS O zasyfieniu samochodu czy telefonu nie ma mowy. Nie jadam nim zup, tylko zwyczajnie nie przejmuję się rysami, pęknięciami. Elementarne zasady BHP utrzymuję! Spokojnie Drodzy! :-) To tylko przedmiot, a nie korona brytyjskiej Królowej, by go celebrować czy niańczyć! :-) Pozdrawiam serdecznie! (WA)
.markomp.net.pl | 21.10.2013, 15:10
Awek
Opinia neutralna
A ja uważam, że telefon fajnie wygląda jak się o niego dba, niż jakby był zalany, brudny, bo to przecież "tylko" głupi telefon, który ma służyć do dzwonienia, smsowania. Takie myślenie jest do niczego, dla flejtuchów.
I co do tego programowania na zapsucie się po okresie gwary: TOTALNA BZDURA! Nie dbam przesadnie o telefony, ale mój Wave już ma ponad 3 lata, po gwarze kurz osiadł a tel śmiga aż miło. WSZYSTKO zależy od tego jak się dba o dany telefon.
I co do tego programowania na zapsucie się po okresie gwary: TOTALNA BZDURA! Nie dbam przesadnie o telefony, ale mój Wave już ma ponad 3 lata, po gwarze kurz osiadł a tel śmiga aż miło. WSZYSTKO zależy od tego jak się dba o dany telefon.
.50.110.40 | 21.10.2013, 14:10
majkmajster
Opinia pozytywna
Widzę że dzielicie się na dwie skrajne grupy: tych którzy przesadnie dbają o telefon i tych którzy wolą jak telefon się rozpada i jest poklejony taśmą. Ja osobiście nie należę do żadnej z tych grup, nigdy nie miałem etui ani własnej folii na wyświetlaczu ale mój telefon po roku użytkowania wygląda prawie jak nowy i wcale jakoś o niego nie dbam, noszę go na co dzień w kieszeni gdzie jest sam bez żadnych kluczy noży czy innych ostrych rzeczy, gdy jestem w pracy lub w domu kładę go na biurku lub stole i nie rozumiem jak można telefon zniszczyć że musi się trzymać na taśmę przecież telefon służy do dzwonienia a nie do samoobrony czy rozbijania cegieł tak więc dziwią mnie oba stanowiska użytkowników w tej kwestii. Myślę że jeśli telefon czy też inne urządzenie używamy zgodnie z jego przeznaczeniem to nie trzeba o nie przesadnie dbać żeby wyglądało schludnie i estetycznie, a jeśli chodzi o etui i folię to nie po to kupuję telefon cieniutki zgrabny i elegancki wizualnie żeby psuć jego wygląd jakimś tandetnym etui, to tak jakby samochód obkleić styropianem żeby się czasem nie porysował.
.181.135.210 | 21.10.2013, 09:10
marcinelectro
Opinia pozytywna
A ja do swojej Nokii 5800 futerał za 30 zł kupiłem. Nawet folię na wyświetlacz nakleiłem. Artykuł bardzo fajnie napisany, aczkolwiek nie do końca zgadzam się z Autorem. Uważam, że wszędzie potrzebny jest umiar, a przegnanie w jedną bądź w drugą stronę zawsze jest niezdrowe.
Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję za lekturę i komentarze, raz już któryś. Wszystkim! :-)
Pozdrawiam serdecznie! Dziękuję za lekturę i komentarze, raz już któryś. Wszystkim! :-)
.28.0.200 | 21.10.2013, 08:10
seemo
Opinia neutralna
A przy chęci sprzedaży telefonu w komisie i wymiany na nowy/lepszy/działający zapłacisz całą kwotę bez możliwości zostawienia starego w rozliczeniu. Co jest w zasadzie logiczne bo po co wydawać mniej pieniędzy kiedy można ich wydać więcej:) A przecież to tylko dbanie o sprzęt, na który często wydajemy spore ilości pieniędzy, pozdrawiam
.133.191.229 | 20.10.2013, 18:10