Informując was niedawno o specyfikacji OnePlus 16R, przytaczałem pogłoskę, że smartfon ten może pojawić się też jako Realme. Dziś wracamy do tematu, bowiem kolejny przeciek rzuca zupełnie nowe światło.
Wcześniej była mowa o tym, że OnePlus 16R pojawi się w Indiach z procesorem Snapdragon 8 Elite Gen 5, akumulatorem o pojemności ponad 7500 mAh i OLED-owym wyświetlaczem odświeżającym obraz z częstotliwością do 165 Hz, Omawiana prognoza wspominała także o zestawie trzech 50-megapikselowych aparatów fotograficznych na tyle, głównego, szerokokątnego oraz tele. Dzisiejszy przeciek zaprzecza jednak tym doniesieniom, wskazując, że indyjski OnePlus 16R oraz domniemana nowość Realme otrzymają zupełnie inne aparaty. Ma to być połączenie 200-megapikselowej jednostki głównej, z 50-megapikselowym aparatem z teleobiektywem. Innymi słowy - konstrukcji będzie bliżej do nadchodzącego OnePlus Ace 7. Wiadomo też, że w globalnym wariancie zobaczymy akumulator o pojemności 8700 mAh, metalową ramkę i aparat do selfie filmujący w 4K przy 60 kl/s - niczym aparat główny.
Osobną kwestią jest wariant z logo Realme. Leakster wskazuje, że omawiany model - czyli OnePlus 16R vel domniemany Realme - ma wysepkę fotograficzną przypominającą znaną z Realme 16 Pro+. Można zatem założyć, że pojawiwszy się z logo Realme, model ten nosiłby nazwę Realme 17 Pro+. Tylko jak ma się do tego zubożenie konstrukcji o aparat szerokokątny...? Z drugiej strony, mowa o procesorze z serii Snapdragon 8, czyli mocniejszej, niż miał poprzednik - a także o "flagowości" modelu w gamie Realme. Może zatem to nowy Realme GT...? Tyle, że w chwili wycofywania się OnePlusa z Europy byłą również mowa o okrojeniu gamy modeli Realme, w której seria "numerkowa" miałaby się stać topową. Sporo tu niewiadomych - zatem ja obstawiam, że ostatecznie chiński OnePlus Ace 7 kończy w Indiach jako OnePlus 16R z mniejszą baterią, a w Europie poznamy go jako Realme 17 Pro. Wariant z Plusem może być z kolei tym, co we wcześniejszych przeciekach poznaliśmy jako OnePlusa 16R z trzema 50-megapikselowymi aparatami. Ciekawe, czy trafiłem...?