Jest zgrabna, poręczna, wydajna i ładna. Nowa Xperia nie eksperymentuje z designem, oferuje mocne podzespoły, bardzo dobry aparat i bezawaryjną pracę. Sprawdza się i do pracy, i do rozrywki. Czy dzięki X Sony wzmocni swoją pozycję na rynku? Byłoby to możliwe, gdyby nie fakt, że telefon został przy okazji eXtremalnie wyceniony.
Po raz pierwszy miałam okazję zetknąć się z nowa serią smartfonów od Sony podczas MWC w Barcelonie - wtedy to ogłoszono, że popularne Zetki się skończyły, a na rynku zadebiutują Xperie z oznaczeniem X. Choć zbyt długo nie było mi dane potestować nowych modeli, to pierwsze wrażenia były pozytywne. I takie pozostały - z jednym ale... Cena podstawowego modelu, czyli Xperii X, ustalona została na ponad 2,5 tys. złotych. No cóż, japoński producent dość wysoko postawił poprzeczkę cenową. Choć gdy minie powiew nowości, rynek szybko zweryfikuje jego prawdziwą wartość...
Spis treści
- Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Multimedia
- Łączność i komunikacja. Wydajność (benchmarki)
- Opakowanie i akcesoria. Bateria. Podsumowanie
Plusy i minusy
Plusy:
- poręczny
- jakość wykonania
- świetny ekran
- jakość połączeń głosowych
- bezbłędny czytnik linii papilarnych
- możliwości aparatu
- fizyczny przycisk aparatu
- głośniki stereo
- jakość dźwięku
Minusy
- cena
- zawodna ochrona ekranu - łapie rysy
- niewymienna bateria
- podczas dłuższej pracy aparatu (i grania) urządzenie odczuwalnie się nagrzewa
- brak wodoodporności (tylko model Xperia X Performance będzie wodoodporny)
- nie nagrywa wideo w 4K
- niezbyt wygodna lokalizacja regulacji głośności
materiał własny
Piotrek
Telefon typowy średniak. Kontynuuje bolączki linii Z, dodaje nowe, jakość materiałów na minus nawet w stosunku do Z2. Cena - to już totalny absurd. Ktoś u nich jest mocno oderwany od rzeczywistości. W dobie coraz lepszych chińczyków do tysiąca złotych wystawienie średniaka za 2500 to plucie w twarz klientowi. Powiecie "lepsze" marki? Proszę. OnePlus 3. Podzespoły? Najwyższa półka. Cena? 1800. Czyli się da. A potem Sony beczy, jak to sprzedaż nie idzie. Bo "głupie ludy" się nie znają i nie chcą kupić. A może po prostu ludzie zaczynają zwracać uwagę uważniej na co wydają kasę? Ktoś, kto chce przeznaczyć 2500 na telefon, raczej sprawdzi inne opcje w dobie powszechnego dostępu do informacji. Sony, pobudka!
Kamo
Przecież w tym telefonie nie ma kompletnie nic co by mnie skłoniło do przesiadki z mojej Z3'ki. Tak samo jak przesiadka z Z3 na Z5. Dochodzę do wniosku, że rynek smartonów stanął w miejscu i producenci nie mają nic ciekawego do zaoferowania.
smutny fotograf-amator z wymaganiami
A aparat dalej sredniawy co najwyzej, ehh
Stalker
Bardzo szczegółowa i merytoryczna recenzja urządzenia. Jak zwykle zresztą :)
KOLEŚ
Artykuł świetny, komórka świetna,
red. Jolanta Szczepaniak świetna.
gugh
Z Sonym i ich Xperią X jest jak z HTC i modelem Lifestyle - gorsza specyfikacja od bazowego modelu, a cena taka sama. Ciekawi mnie tylko, kto jest temu winien...
OrlandoBoom!
Ech, Sony samo się prosi o wykopanie z rynku smartfonów. Soft zamiast rozwijać, to ograniczają (drobne aplikacje bywały przydatne, a co porobili z paroma apkami, jak walkman, to woła o pomstę do nieba). Te przyciski głośności to też porażka - wcześniej były po górnej stronie i nikomu to nie wadziło, od kilku modeli ubzdurali się na te ułożenie, które chyba dla nikogo nie jest wygodne. Do tego brak jakichkolwiek nowości, które by przemawiały za przesiadką z Z3 chociażby (chyba że tryb grzejnika uruchamiany nawet w aparacie). I to wszystko za chorą cenę - kto chce Xperię, niech lepiej kupi Z5 czy nawet Z3.