Spodobało mi się za to uporządkowanie menu telefon. Nie ma już ciągnącej się w nieskończoność listy opcji, w której nie można się nie pogubić. Menu jest podzielone na "sieć+bezprzewodowe", "personalizacja", "konta", system", godzina+język", "klawiatura+ułatwienia", "prywatność", "aktualizacja+kopia zapasowa", "dodatki". Od razu łatwiej wszystkim zarządzać!
Warto tutaj wspomnieć, że od strony oprogramowania poprawił się nie tylko wygląd menu, ale także działanie całego systemu. Męczyłem telefon dość intensywnie i... wszystko po prostu działało. Telefon ani razu się nie zawiesił i chyba nawet nie było sytuacji, aby się zamyślił. Śmigałem po tych windowsowych kafelkach, aż miło.
fot. Adam Owczarek/mGSM.pl
Właśnie, o tym jeszcze nie wspomniałem, ale dla naszych czytelników jest chyba oczywiste, że skoro to Windows, to są i kafelki. Prawda? Jak w każdym innym smartfonie można je sobie dowolnie konfigurować: tworzyć mniejsze lub większe. Niektóre z nich funkcjonują także jako tzw. widżety. Wtedy pokazują określone informacje, np. liczbę nieodebranych wiadomości. Jakby tego było mało, to kafelki można porządkować w foldery, przez co szybciej docieramy do poszczególnych funkcji. Sprawnie i poręcznie.
Zarówno kafelkom, jak i całemu menu można zmieniać kolor - z białego na czarny i odwrotnie. Dodatkowo można też wybrać kolor prezentowanych elementów. Jeden z 21. Sympatycznie :)
W menu można także znaleźć np. "kącik dziecięcy" - tam wrzucamy wszystko to, co chcemy, aby widziało nasze dziecko. A jeśli nie chcemy - to tego nie dodajemy i już.
W zakładce "ułatwienia" możemy zmienić wielkość czcionki, jak również uruchomić opcję "wysoki kontrast". Zobaczymy wtedy intensywne czarno-białe menu i, rzeczywiście, zaakcentowane wszystkie elementy tego, co znajduje się na wyświetlaczu.
Skoro już ta podstrona testu zrobiła się taka "na tak", to dodam, że w Lumii 640 LTE dobrze pisało mi się SMS-y i e-maile. Wszystko za sprawą sprawnie działającej aplikacji pozwalającej na tworzenie tych wiadomości bez odrywania palca od klawiatury. Pisanie wiadomości tekstowych, a także aktywność na wszelkich portalach społecznościowych, było na tym urządzeniu prawdziwą przyjemnością.
Tym bardziej, że złego słowa nie mogę powiedzieć o transmisji danych w tym telefonie. Czy to przez domowe, czy też przez redakcyjne Wi-Fi, wreszcie także przez sieci komórkowe, łączność spisywała się bez zarzutu. Może dlatego, że niemal non stop na ekraniku widziałem trzy literki "LTE"?
I - ku mojemu zaskoczeniu - telefon nie miał żadnych kłopotów z łączeniem się z LTE w żadnej z testowanych przeze mnie sieci: Play, Plus, T-Mobile i Orange. Takie urządzenia, to ja lubię!
mat. własny
- Pokaż wszystkie |
- 1
- 2
- 3
- 4
























Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!