Podsumowanie, wideorecenzja
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Tworząc "Dziesiątkę" HTC udowadnia, że wciąż, pomimo niesprzyjających wiatrów, zalicza się do czołowych producentów smartfonów. HTC 10 nie jest może porywającą konstrukcją, ale to telefon doskonale zbalansowany. Dobrze wygląda, robi dobre zdjęcia, jest szybki i poręczny.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ma dobry wyświetlacz, wystarczającą ilość pamięci i wysokiej klasy głośniki. Nadaje się zarówno do codziennej komunikacji, jak i konsumpcji multimediów, ze szczególnym uwzględnieniem muzyki. Trudno wytknąć mu jakąś istotną wadę - ale też niełatwo wskazać coś, czym górowałby nad konkurentami. Jeśli do tego dodamy dość wysoką cenę... możemy mówić o zmarnowanej szansie na powrót w wielkim stylu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
HTC 10 jest naprawdę dobrym smartfonem, sęk w tym, że najpoważniejsi konkurenci mają podobne zalety, a są tańsi. Na naszym rynku w sukcesie HTC 10 przeszkodzi dodatkowo ograniczona dystrybucja (na razie tylko w Play) oraz obecność słabszego, ale nadal interesującego brata, czyli HTC 10 Lifestyle, ze słabszym procesorem, niższą klasą LTE i mniejszą pamięcią. Obawiam się, że telefon ten przejdzie zupełnie bez echa. A szkoda...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
| Krótka wideorecenzja HTC 10 wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
materiał własny












Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Ludzie piszą na różnych forach jak muszą kombinować i ściągać telefon z zagranicy, a konkurencja - np. Samsung - frontem do klienta z 3-letnią gwarancją na S7 i roczną na ekran w przypadku jego stłuczenia. A co daje nam HTC? "Kwiatek" w postaci wykastrowanego z RAMu i procesora Lifestyle w cenie 2999 zł - czyli drożej, niż na Zachodzie kosztuje "pełna" wersja HTC 10 z procesorem Snapdragon 820 i 4 GB RAM. To już nawet wygląda jak próba drenowania kieszeni nieświadomych klientów.
Byłem praktycznie pewny co do zakupu 10, ale teraz po tych przebojach z dystrybucją (a właściwie - jej brakiem) jestem o krok od zakupu S7.
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Kupowany poza salonami sieci można go dostać spokojnie poniżej 3000zł, czyli wciąż w pułapie cenowym S7.
Zresztą póki co to jest jedyny obecnie flagowiec z USB C 3.1. W przypadku gogli VR (a między innymi do tego mam zamiar zakupić ten smartfon) różnica w przepustowości jest bardzo duża.
Moim zdaniem pod kątem całokształtu jedyną rzeczą którą ten telefon przegrywa ze swoim głównym konkurentem to aparat, ale to i tak nie w zupełności, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę, że HTC ma stabilizację w przednim aparacie - nawet jeśli tylko najprostszą, dwuosiową.