Wydajność, bateria
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wszystko działa bajecznie płynnie i sprawnie. Snapdragon 820 zestawiony z 4 GB pamięci operacyjnej czyni z HTC 10 naprawdę mocną maszynę. Telefon zajmuje czołowe lokaty w benchmarkach, ale w codziennym użytkowaniu najważniejsze jest to, że nie sposób doprowadzić go do zadyszki. Nie ma problemu z obsługą kilku czy nawet kilkunastu aplikacji w tle, nie da się też zauważyć "przycinek" w grach.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Równie istotne jest to, że nawet po dłuższej pracy mocno obciążonego telefonu nie odczujemy spowolnienia jego działania, choć w benchmarkowej punktacji stanie się ono wyraźnie zauważalne. Widać, że w HTC poważnie potraktowano optymalizację systemu i włożono sporo pracy w to, by telefon zawsze sprawiał wrażenie pracującego stabilnie i szybko.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
HTC 10 nie będzie zbyt dobrym ogrzewaczem do rąk. Zapędzony do pracy, oczywiście, rozgrzeje się nieco, ale ciepło rozpłynie się równo po całej budowie i nie będzie zbyt dokuczliwe.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W parze z dobrymi osiągami podzespołów, podążają możliwości baterii. Nie, nie napiszę teraz, że mamy do czynienia z rewolucją w świecie flagowców - ale obiektywnie przyznam, że jak na tak mocny telefon, ogniwa o pojemności 3000 mAh radzą sobie naprawdę przyzwoicie.
Umiarkowanie wykorzystywany HTC 10 jest w stanie obyć się bez ładowania przez dwa dni. Jeśli wiemy, że oddalimy się od źródła zasilania na dłużej, możemy skorzystać z wbudowanych w oprogramowanie trybów oszczędzania prądu.
Poza standardowym (ograniczającym moc procesora i siłę świecenia ekranu), mamy też tryb ekstremalny, który zmienia "Dziesiątkę" w telefon "do dzwonienia", z dostępem do podstawowych funkcji i uproszczonym, przyciemnionym interfejsem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Akumulator HTC 10 wspiera tryb szybkiego ładowania QuickCharge 3.0, który - z wykorzystaniem zasilacza z zestawu - pozwala napełnić baterię od zera w półtorej godziny, przy czym ładowanie do połowy stanu trwa 20-30 minut.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny



































Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Ludzie piszą na różnych forach jak muszą kombinować i ściągać telefon z zagranicy, a konkurencja - np. Samsung - frontem do klienta z 3-letnią gwarancją na S7 i roczną na ekran w przypadku jego stłuczenia. A co daje nam HTC? "Kwiatek" w postaci wykastrowanego z RAMu i procesora Lifestyle w cenie 2999 zł - czyli drożej, niż na Zachodzie kosztuje "pełna" wersja HTC 10 z procesorem Snapdragon 820 i 4 GB RAM. To już nawet wygląda jak próba drenowania kieszeni nieświadomych klientów.
Byłem praktycznie pewny co do zakupu 10, ale teraz po tych przebojach z dystrybucją (a właściwie - jej brakiem) jestem o krok od zakupu S7.
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Kupowany poza salonami sieci można go dostać spokojnie poniżej 3000zł, czyli wciąż w pułapie cenowym S7.
Zresztą póki co to jest jedyny obecnie flagowiec z USB C 3.1. W przypadku gogli VR (a między innymi do tego mam zamiar zakupić ten smartfon) różnica w przepustowości jest bardzo duża.
Moim zdaniem pod kątem całokształtu jedyną rzeczą którą ten telefon przegrywa ze swoim głównym konkurentem to aparat, ale to i tak nie w zupełności, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę, że HTC ma stabilizację w przednim aparacie - nawet jeśli tylko najprostszą, dwuosiową.