Wyświetlacz, dźwięk
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zerknijmy na wyświetlacz. HTC 10 ma 5,2-calowy panel SuperLCD 5 o rozdzielczości QHD. Ekran jest znakomity. Daje ostry obraz o nasyconych, ale nie przejaskrawionych barwach. Biel jest intensywna, a czerń zbliża się do poziomu AMOLED'ów, choć do nich jeszcze trochę brakuje. W menu znajdziemy możliwość zmiany profilu kolorów i regulacji ich temperatury. Warto również docenić szerokie kąty czytelności i wysoki poziom jasności.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nawet w słoneczne dni nie ma problemu z odbiorem obrazu na telefonie, ale kij na dwa końce: Minimalny poziom jasności jest ciut za wysoki. Nie będę natomiast narzekał na działanie panelu dotykowego. Ten jest perfekcyjny.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Umieszczony w klawiszu "home" skaner linii papilarnych również nie daje powodów do narzekania. Choć jest niewielki i zagłębiony w obrysie szkła, działa dość pewnie. Natężenie błędnych odczytów nie osiąga irytującego poziomu, choć skłamałbym twierdząc, że czytnik działa 100-procentowo pewnie za każdym razem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Smartfon wyposażono w 24-bitowy przetwornik audio, obiecujący dobre brzmienie muzyki. Dodatkowo mamy tu układ ulepszania dźwięku BoomSound oraz DolbyAudio, jest także interfejs pozwalający dostosować brzmienie do naszych uszu oraz słuchawek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
To - znane dotąd głównie ze smartfonów Samsunga - rozwiązanie rzeczywiście zdaje się czynić cuda. HTC 10 jest bardzo dobrym odtwarzaczem muzycznym, zasługującym na podłączenie porządnych słuchawek.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Te, które znalazłem w zestawie testowym okazały się niestety marne (brak basu, agresywne soprany), ale po podłączeniu lepszych nauszników, telefon pokazał klasę. Warto docenić sporą moc wzmacniacza i równowagę brzmienia, jakie on serwuje. Jakość dźwięku podczas rozmów również nie rozczarowuje. Ze słuchawki wydobywa się czysty, mocny głos, zaś solidne głośniki (o których wspomniałem wcześniej) zapewniają komfortowe korzystanie z trybu głośnomówiącego.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny
















Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Ludzie piszą na różnych forach jak muszą kombinować i ściągać telefon z zagranicy, a konkurencja - np. Samsung - frontem do klienta z 3-letnią gwarancją na S7 i roczną na ekran w przypadku jego stłuczenia. A co daje nam HTC? "Kwiatek" w postaci wykastrowanego z RAMu i procesora Lifestyle w cenie 2999 zł - czyli drożej, niż na Zachodzie kosztuje "pełna" wersja HTC 10 z procesorem Snapdragon 820 i 4 GB RAM. To już nawet wygląda jak próba drenowania kieszeni nieświadomych klientów.
Byłem praktycznie pewny co do zakupu 10, ale teraz po tych przebojach z dystrybucją (a właściwie - jej brakiem) jestem o krok od zakupu S7.
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Kupowany poza salonami sieci można go dostać spokojnie poniżej 3000zł, czyli wciąż w pułapie cenowym S7.
Zresztą póki co to jest jedyny obecnie flagowiec z USB C 3.1. W przypadku gogli VR (a między innymi do tego mam zamiar zakupić ten smartfon) różnica w przepustowości jest bardzo duża.
Moim zdaniem pod kątem całokształtu jedyną rzeczą którą ten telefon przegrywa ze swoim głównym konkurentem to aparat, ale to i tak nie w zupełności, zwłaszcza jeśli się weźmie pod uwagę, że HTC ma stabilizację w przednim aparacie - nawet jeśli tylko najprostszą, dwuosiową.