Wyświetlacz, wyposażenie, wydajność
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Przyjrzyjmy się teraz drugiej, nieco mniej błyskotliwej, czyli "smartfonowej" stronie urządzenia. Zacznijmy od ekranu, mierzącego 4,7 cala i legitymującego się rozdzielczością 540x960 pikseli. Nic wielkiego, nieprawdaż?
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
A jednak wystarczy. Ekran oferuje naprawdę dobry obraz - jest jasny, dobrze oddaje barwy, a niezbyt imponująca rozdzielczość pozytywnie wpływa na wydajność baterii.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Tu istotniejsze jest, by ekran pozostał czytelny w słoneczny dzień i miał szerokie kąty widzialności. I tak właśnie jest. Czytelność jest dobra w każdych warunkach, a jedyne, na co mógłbym narzekać, to nerwowe reakcje panelu dotykowego po zamoczeniu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wnętrze telefonu kryje czterordzeniowy procesor Snapdragon 210 wspierany gigabajtem RAM-u. To - podobnie jak ekran - nie imponuje "na papierze". Tyle, że nikt nie kupi S40 by "katować" cudowne graficznie gry...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
A do obsługi aplikacji - nazwijmy je - roboczych, taka konfiguracja jest wystarczająca. Owszem, wyniki w benchmarkach są takie sobie, telefon potrafi się niekiedy "przyciąć" - ale biorąc pod uwagę jego specyficzne przeznaczenie, możemy to wybaczyć.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ważniejsze jest to, że GPS startuje dość szybko, a "bebechy" radzą sobie z obsługą map i nawigacji, podobnie jak z różnej maści aplikacjami o czysto użytkowym przeznaczeniu. Wspomnę jeszcze, że obudowa prawie wcale się nie nagrzewa...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
CAT S40 nie jest szybki jak błyskawica, ale do powolnych również nie należy. Ot, średni poziom.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Podoba mi się to, że urządzenie wyposażono w zasadzie we wszystko, co powinniśmy znaleźć w nowoczesnym smartfonie. Mamy tu zarówno DualSIM, jak i NFC, a także obsługę sieci LTE.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W oprogramowaniu telefonu (właściwie czysty Android 5.1) nie zauważyłem zbyt dużych modyfikacji ani zbędnych aplikacji. Producent dołożył jedynie kilka widżetów i dodatkowy sklep z aplikacjami dedykowanymi CAT-owi.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W "Ustawieniach" pojawiły się opcje związane z obsługą DualSIM i dodatkowym, programowalnym klawiszem. Ten może służyć nie tylko do wybudzania telefonu, ale też do wywoływania listy powiadomień czy ostatnich aplikacji albo włączania latarki tudzież Google Now.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Może także uruchamiać wybraną przez nas aplikację... albo nie robić zupełnie nic. Lubię takie podejście i w zasadzie nie mam się do czego przyczepić. Niczego ważnego nie brakuje, a wachlarz aplikacji, jakie znajdą się w telefonie, zależy wyłącznie od użytkownika i jego potrzeb.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mat. własny





































Opinia negatywna
Prawdopodobnie posiadaja wade produkcyjna która powoduje po pewnym czasie problemy z mikrofonem.
Niby wszystko ok ale co jakiś czas mikrofon jakby zmniejszał czułość.
Ja slyszalem wszystko swietnie - ale moi rozmowcy już nie.
Nagle wyciszenie jakby przez gabkę. masakra. Mój telefon był "na te dolegliwość" 3 razy w serwisie - raz wymienili nawet plyte główną. Kolegi identyczny (s40) od samego początku w serwisie był chyba z 6 razy.
Generalnie mimo sympatii dla Caterpillar - ABSOLUTNIE ODRADZAM TEN TELEFON
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Poddaję się. Z potęgą takich argumentów nie sposób się mierzyć. Nie wiem dlaczego, ale mam dziwną pewność, że wymogi deklarowane przez producenta spełnia każdy jeden egzemplarz danego modelu - a jego słabości "wyjdą" w innych próbach. Nie zmierzyłem dokładnie co do centymetra ani wysokości, ani głębokości, wierząc, że lepiej poddać telefon "wypadkom", jakie mogę się zdarzyć w eksploatacji. Wierzyłem, że dość dobitnie pokazuję możliwości telefonu. Starałem się przy tym, by klip nie był nudny - sam nie lubię oglądać stojącego w jednym miejscu gościa z miarką. Tym razem - dodatkowo - miałem prośbę producenta, by pewnych rzeczy nie robić. Wspomniałem o tym. Uznałem, że cała noc na 30 centymetrach to więcej, niż metr na pół godziny. Gdy rzucałem telefony z kilku metrów, pojawiały się głosy, że przesadzam. Tym razem było spokojniej. Wyszło na to, że brak dokładności co do centymetra = nierzetelność. Cóż, życzę powodzenia w poszukiwaniu naprawdę rzetelnych recenzji... (AŁ)
Opinia neutralna
Szanowny czytelniku! Nikt waszmości nie zmusza do czytania "o bezsensownych testach wytrzymałości". Naprawdę! Testując telefon celowo przekraczam normy i założenia producenta. Uznaję, że jeśli telefon wytrzymuje więcej, niż obiecano - świadczy to dobrze o jego konstrukcji. Zdawało mi się także, że upuszczałem telefon na betonowy chodnik - ale najwyraźniej mój wzrok błądzi podczas oglądania filmu. Zachęcam do obejrzenia jeszcze raz. A także do poszukania lepszej, dokładniej spełniające Pańskie wymagania recenzji. (AŁ)
Opinia neutralna
Rozumiem Twój zawód, przyznam, że miałem ochotę to zrobić. Powstrzymałem się jednak w obawie o spowodowanie katastrofy kolejowej. To solidny telefon ;) (AŁ)