Wytrzymałość
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Czas zająć się tym, co w przypadku CAT S40 najważniejsze: wytrzymałością. Pomny doświadczeń z ubiegłego roku przed przystąpieniem do testów skonsultowałem z przedstawicielką producenta (serdecznie pozdrawiam!) zakres prób, którym poddam ten model.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Niestety, kilka testów, które zwykle wykonuję w przypadku tego typu telefonów, musiałem odpuścić. Podejrzewam jednak, że S40 zniósłby je bez większego trudu, podobnie jak te, o których za chwilę przeczytacie. Na początek garść faktów. Producent podaje, że CAT S40 wytrzyma upadek na beton z wysokości 1,8 m.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Musi być odporny na zanurzenie w wodzie na metrowej głębokości przez czas nie przekraczający godziny. Powinien także wytrzymać zapylenie oraz kontakt z olejem czy smarem, nie powinien też ulec zgnieceniu pod ciężarem. Musi również pracować w temperaturach od -25 do +55 stopni C.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
I jak mu poszło? Zacząłem niewinnie - od upuszczenia telefonu na utwardzoną żużlem drogę. Oczywiście nic się nie stało. Kolejne próby - upadki z wysokości mniej więcej 160-170 centymetrów poszły już minimalnie gorzej. Po zderzeniu z kolejowym tłuczniem na obudowie pojawiła się ryska, a aluminiowy panel boczny delikatnie się wgniótł.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Oczywiście nie miało to żadnego wpływu na integralność konstrukcji. Przy kolejnym upadku - na beton - telefon stracił kontakt z kartą SIM. Okazało się, że szufladka minimalnie przesunęła się w slocie, wystarczyło ją poprawić, by smartfon wznowił działanie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Kolejną próbą był kontakt z olejem. Z premedytacją użyłem oleju spożywczego. Jest dość rzadki, przez co łatwiej powinien wniknąć w zakamarki obudowy. Ale nie wniknął, telefon wystarczyło potem umyć pod bieżącą wodą, wykorzystując płyn do zmywania naczyń.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Przy okazji sprawdziłem, iż rzeczywiście jest wodoodporny i kąpiele w oleju i wodzie mu nie szkodzą, a ciecz bez problemu opuszcza szczeliny głośników i mikrofonów. Zauważyłem również ciekawostkę związaną z panelem dotykowym - pokryty wodą zaczyna "wariować", ale w oleju - działa normalnie. Fizyka...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W kolejnej próbie przekonałem się, że mróz również nie jest mu straszny, podobnie, jak działanie nieco silniejszego strumienia wody. Nie odmówiłem sobie próby zarysowania szkła wyświetlacza.
| Próby wytrzymałości CAT S40 wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Okazało się, że folia z zestawu poddaje się dość szybko, ale za to pozbawione ochrony szkło spisuje się nieźle. Po potarciu kamykiem i gwoździem powstały co prawda widoczne rysy, ale jest zdecydowanie lepiej, niż w przypadku plastikowych szkiełek, jakie znajdziemy u niektórych konkurentów.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Próba zgniatania także została zaliczona - telefon podeptałem, a potem przejechałem samochodem o masie rzędu 1,5 tony. Pękło wierzchnie szkło, ale CAT S40 działał, jak gdyby nigdy nic... Wyświetlacz pozostał cały, panel dotykowy działał. Pogorszyła się jedynie czytelność ekranu ;)
I to jest najważniejsze - by sprzęt nawet lekko uszkodzony wciąż był w stanie zapewnić nam kontakt ze światem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Naturalnie, wciąż musimy brać pod uwagę, że ekran jest jednak sporą i - mimo wszystko - szklaną taflą, którą można zdemolować jednym, nawet niezbyt mocnym, punktowym uderzeniem - młotkiem czy kamieniem. Cudów - mimo wszystko - nie ma, ale muszę przyznać, że CAT S40 jest prawdziwym mocarzem i nie polegnie zbyt szybko nawet w skrajnie niesprzyjającym otoczeniu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mat. własny

























Opinia negatywna
Prawdopodobnie posiadaja wade produkcyjna która powoduje po pewnym czasie problemy z mikrofonem.
Niby wszystko ok ale co jakiś czas mikrofon jakby zmniejszał czułość.
Ja slyszalem wszystko swietnie - ale moi rozmowcy już nie.
Nagle wyciszenie jakby przez gabkę. masakra. Mój telefon był "na te dolegliwość" 3 razy w serwisie - raz wymienili nawet plyte główną. Kolegi identyczny (s40) od samego początku w serwisie był chyba z 6 razy.
Generalnie mimo sympatii dla Caterpillar - ABSOLUTNIE ODRADZAM TEN TELEFON
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Poddaję się. Z potęgą takich argumentów nie sposób się mierzyć. Nie wiem dlaczego, ale mam dziwną pewność, że wymogi deklarowane przez producenta spełnia każdy jeden egzemplarz danego modelu - a jego słabości "wyjdą" w innych próbach. Nie zmierzyłem dokładnie co do centymetra ani wysokości, ani głębokości, wierząc, że lepiej poddać telefon "wypadkom", jakie mogę się zdarzyć w eksploatacji. Wierzyłem, że dość dobitnie pokazuję możliwości telefonu. Starałem się przy tym, by klip nie był nudny - sam nie lubię oglądać stojącego w jednym miejscu gościa z miarką. Tym razem - dodatkowo - miałem prośbę producenta, by pewnych rzeczy nie robić. Wspomniałem o tym. Uznałem, że cała noc na 30 centymetrach to więcej, niż metr na pół godziny. Gdy rzucałem telefony z kilku metrów, pojawiały się głosy, że przesadzam. Tym razem było spokojniej. Wyszło na to, że brak dokładności co do centymetra = nierzetelność. Cóż, życzę powodzenia w poszukiwaniu naprawdę rzetelnych recenzji... (AŁ)
Opinia neutralna
Szanowny czytelniku! Nikt waszmości nie zmusza do czytania "o bezsensownych testach wytrzymałości". Naprawdę! Testując telefon celowo przekraczam normy i założenia producenta. Uznaję, że jeśli telefon wytrzymuje więcej, niż obiecano - świadczy to dobrze o jego konstrukcji. Zdawało mi się także, że upuszczałem telefon na betonowy chodnik - ale najwyraźniej mój wzrok błądzi podczas oglądania filmu. Zachęcam do obejrzenia jeszcze raz. A także do poszukania lepszej, dokładniej spełniające Pańskie wymagania recenzji. (AŁ)
Opinia neutralna
Rozumiem Twój zawód, przyznam, że miałem ochotę to zrobić. Powstrzymałem się jednak w obawie o spowodowanie katastrofy kolejowej. To solidny telefon ;) (AŁ)