
Dwa kolejne telefony od Sony Ericssona to następny ukłon w stronę mód ekologicznych, które na dobre zapanowały w branży. Hazel to slider przypominający najlepsze wzory SE, a Elm ma klasyczną obudowę i nieco gorsze parametry techniczne. Premiera obu - w przyszłym roku
Zepsuły się wiadomości prasowe Sony Ericssona, zepsuła się jakość informacji podawanych na forum developerskim producenta, a szkoda. Z cedzonych oszczędnie szczegółów nie dowiemy się ani o wszystkich formatach multimedialnych czy biurowych obsługiwanych przez telefony, ani o procesorach, ani wreszcie o pamięciach operacyjnych. Linki prowadzące nie tam gdzie powinny albo donikąd? To dziś codzienność w globalnym internetowym serwisie SE.
Wróćmy jednak do telefonów. Wiadomo, że Hazel jest sliderem z ekranem - nie wiadomo czemu - dotykowym. Tak, podobno jest tam jakiś jeden i drugi pasek ulepszający i przyspieszający korzystanie z menu komunikacyjnego czy rozrywkowego, ale czy to naprawdę takie innowacyjne ulepszenie? - I najważniejsze: czy użytkownikom klasycznych konstrukcji SE rzeczywiście się spodoba? Zdawać by się mogło, że modę na dotykowce zaspokajają w zupełności duże produkcje w rodzaju Xperii.
Wyświetlacz ma 2,6" i powinien pokazać 16 mln-ów kolorów. Rozdzielczość to QVGA, do tego mamy 280 MB pamięci użytkownika i możliwość rozbudowy microSD o 16 GB (w przypadku SE mówimy obowiązkowo o kartach SanDiska, bo inne wybuchają*). Telefon poza sieciami GSM/GPRS i EDGE obsługuje również dwa zakresy UMTS.
Elm ma mniejszy - bo tylko 2,2" - wyświetlacz, który umie pokazać 256 tys. kolorów. Rozdzielczość taka sama, identyczna ilość pamięci wewnętrznej i takie same karty pamięci.
Telefony mają takie same aparaty fotograficzne z matrycą 5 Mpx, z tym że Hazel ma jednocześnie przednią kamerę do wideorozmów, gdy Elm jest jej pozbawiony. Kamerom towarzyszy lampka LED, autofocus, wykrywanie twarzy i uśmiechu oraz geotagi, bo telefony dysponują możliwościami nawigacyjnymi. Cechy i możliwości będące znakiem firmowym producenta, a obecne w obu telefonach to m.in.: MegaBass, PlayNow, SensMe i TrackID. - Z możliwości multimedialnych bez przeszkód możemy mówić o obecności radia FM z RDS i przeglądarce xHTML/HTML. Modele pozwalają na wymianę danych przez Bluetooth i szybkie USB.
Telefony zostały przygotowane jako przyjazne dla środowiska (seria GreenHeart). O tym jest sporo w serwisach producenta, więc entuzjastów ekologii zapraszam do lektury np. TUTAJ. Elm będzie dostępny w kolorach Metal Black i Pearly Rose w pierwszym kwartale przyszłego roku, a Hazel od drugiego kwartału w kolorach Superior Black i Passionate Rouge. Nikt nie zająknął się nawet o przybliżonych cenach.
*Żart taki, nie najwyższych lotów. Dla tych, którzy nie zauważyli: od długiego już czasu Sony Ericsson podaje karty tego producenta jako najwyraźniej zalecane w swoich produktach.
Sprostowanie 1 października 2013
Tak, oczywiście Hazel nie ma wyświetlacza dotykowego. Edytor na stronie producenta omyłkowo umieścił taką informację - stąd moje zdziwienie i fałszywa informacja w tekście. Sprostowanie dopiero teraz, bo wcześniej... nikt nie zauważył tego błędu. W specyfikacji oczywiście od dawna jest poprawiony. Przepraszam za nieświadome wprowadzenie w błąd.
Na podstawie informacji prasowej producenta Sony Ericsson
Sony Ericsson Hazel
Sony Ericsson Elm
Opinia negatywna
Ojej, no rzeczywiście trudno wyobrazić sobie, że pierwotne źródło pisze z błędami (producent zresztą, o czym pisze zresztą), a edytor opierając się na informacji producenta powiela błąd. Przykro mi, takich przykładów dezinformacji w danych technicznych albo prasowych producentów jest co niemiara. Użytkownik widzę nie zetknął się nigdy z dotykowymi sliderami? Otóż ja przynajmniej jeden taki recenzowałem i nie widzę przyczyny dla której miałbym podejrzewać, że Sony wprowadza mnie w błąd podając informację, że ich najnowszy slider będzie miał dotykowy wyświetlacz. Źródło jest raczej nie do namierzenia, ponieważ stare centrum prasowe producenta od dawna nie istnieje, a producentowi wolno dokonywać dowolnych zmian w swoich materiałach i nie musi o tym informować. Pan redaktor nie prostował, ponieważ pan redaktor nie jest egocentryczny nie ma zwyczaju powracania i wielokrotnego czytania swoich artykułów. Kontestowanie rzeczywistości jest mi z natury niezmiernie bliskie, ale nie widzę powodu, by w tym wypadku kontynuować temat. Pozdrawiam, uważając go za wyczerpany. Użytkownik raczy powyżywać się gdzie indziej. (jf)
Opinia neutralna
Oczywiście, że nie ma. Sęk w tym, że SE podawało wtedy informację, że ma. Nie widać mojego zdziwienia w tekście? Podawałem źródło niusa. Nie sadzisz, że ktoś wcześniej zwróciłby mi uwagę? W tej chwili link prowadzi niestety w powietrze. Tak, przykro mi, ze fałszywa informacja pojawiła się w serwisie przez pomyłkę edytora specyfikacji na stronach SE - dopiszę oczywiście sprostowanie do naszej informacji. (jf)
Opinia neutralna
Oczywiście, przepraszam za błąd.