Samsung DeX to spełnienie snów o pozbyciu się ciężkiej bryły PC-ta spod biurka dla tych, którzy potrzebują bardziej narzędzia do pracy, niż urządzenia dającego sobie radę z najnowszymi grami. Innymi słowy: DeX z waszego Galaxy S8 zrobi komputer.
Samsung DeX nie jest alternatywą dla chmury
Usługi chmurowe to ten rodzaj technologii, który rozwiązując stare problemy generuje nowe. Mamy dostęp do danych w każdym miejscu, ale boimy się o bezpieczeństwo danych, o odpowiednie prędkości transferu, o to, by pamiętać hasła. DeX co prawda nie jest alternatywą dla usług chmurowych, ale pozwala na to, byśmy zarówno dane, jak i urządzenie je obsługujące mieli zawsze przy sobie.
Co to jest Samsung DeX?
Najkrócej rzecz ujmując Samsung DeX to niewielka stacja dokująca wyposażona w zestaw interfejsów do komunikacji przewodowej i bezprzewodowej. Podepniemy do niej monitor, klawiaturę, myszkę i inne peryferia niezbędne do wygodnej pracy. Wystarczy włożyć do niej smartfon, by potulny mobilny Android zamienił się w pełnoprawny desktopowy system operacyjny z interfejsem, do którego jesteśmy przyzwyczajeni: ikonki, paski narzędziowe, przyciski, funkcjonalny prawy klawisz myszy. Jest HDMI obsługujące rozdzielczości do 4K przy 30 fps, są dwa pełnowymiarowe gniazda USB 2.0, jedno micro USB-c i ethernet do 100 Mb.
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
Nie jest tak słodko
Dostosowanie mobilnego systemu operacyjnego pracującego na smartfonie do potrzeb użytkownika PC-ta nie jest operacją trywialną, szczególnie jeśli pozwala się takiemu użytkownikowi na korzystanie z niezliczonej ilości łatwo dostępnych aplikacji zewnętrznych. Systemy w smartfonach Samsung Galaxy S8 i Samsung Galaxy S8+ zostały dostosowane tak, by wygodnie pracowało się z podstawowymi aplikacjami - również z biurowymi. - Ale każdy nowy program pobrany ze sklepu Google Play będzie zachowywał się przewidywalnie: będzie próbował dostosować się do ekranu telefonu, a nie monitora. - Przynajmniej do czasu, gdy autorzy aplikacji nie zadbają o odpowiednie dostosowanie.
Najwyższa obsługiwana rozdzielczość monitora to full HD, czyli 1920x1080 pikseli. Do pracy powinno wystarczyć; w przypadku multimediów trzeba zdać się na skalowanie.
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
R E K L A M A
Czy DeX ma przyszłość?
Ogromną zaletą stacji Samsung DeX są jej niewielkie rozmiary, pełna obsługa lokalnych interfejsów komunikacyjnych - w tym HDMI - i niewielkie rozmiary. O tym, że rozwiązanie może stać się popularne świadczy fakt, że niedługo przed oficjalną premierą DeX-a również od strony Apple pojawiła się informacja o bardzo podobnym patencie na wykorzystanie smartfona jako części większego systemu pracującego na dużym ekranie. O ile w przypadku zamkniętego technosystemu Apple sprawa wydaje się nieco prostsza, o tyle w przypadku otwartego OS-a, jakim jest Android, może być nieco trudniej. Plotki przedpremierowe zawierają cenę na poziomie 150 euro - to nie mało za tak niewielkie urządzenie, ale niedużo za nową technologię. Przyznam, że trzymam kciuki, żeby DeX-owi się powiodło.
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl
Wokół premiery smartfonów Samsung Galaxy S8 i Samsung Galaxy S8+
Wszystko co związane z Galaxy S8 i Galaxy S8+ mieliśmy okazję obejrzeć z pierwszej ręki. Poniżej znajdziecie bezpośrednie linki do naszych tekstów, zdjęć i filmu. Zapraszam.
Materiał własny



Opinia neutralna
Rozwiązanie dla laptopów proponuje Apple. Ostatnia warta uwagi propozycja w przypadku desktopów to HP Elite x3 z przystawką. Cena? O ile dobrze pamiętam ok. 3 tys. DeX w nieco niższej cenie pozwoli również na uruchamianie wybranych aplikacji Windows. Ma do tego wbudowany wentylator. Moc obliczeniowa jest niezbędna w wymagających aplikacjach - dlatego nie piszę o grach, obróbce wielkoformatowego wideo, czy grafiki. Zwracam raczej uwagę na uniwersalność tego rozwiązania dla platform biurowych, których jest IMO znacznie więcej, niż platform specjalizowanych, które wymagają ogromnej wydajności. To nadal ogromny rynek. - Oczywiście banał, ale w czasach 286 aplikacje biurowe miały znacznie mniejsze wymagania przy podobnych możliwościach - nawet smartfony z zeszłego wieku dałyby radę. Sztuczny wyścig technologiczny w dziedzinach, które nie wymagają większej wydajności nie powinien przesłaniać nam rzeczywistego obrazu. Podoba mi się samo rozwiązanie, cena jest do przyjęcia. Nie mam ambicji bycia wróżką. Na początku ery smartfonów mało kto potrafiłby przewidzieć, że przy swoich śmiesznych matrycach, marniutkiej optyce i niechęci wielkich producentów do kanibalizowania innych gałęzi ich działalności zastąpią wkrótce kompaktowe aparaty foto na taką skalę. Roli tabletów obecnie bym raczej nie przeceniał. Okazały się IMO ślepym zakamarkiem ewolucji urządzeń mobilnych, a wyniki sprzedaży nie rokują dobrze na przyszłość. (jf)
Opinia pozytywna