256 GB na dodatkowej karcie pamięci dostanie każdy nabywca smartfonów Samsung Galaxy S7 i Samsung Galaxy S7 edge kupujący urządzenie pomiędzy 8 a 14 lutego. Jest jednak przykry haczyk w tej atrakcyjnie brzmiącej promocji.
Samsung przewiduje rozdanie ok. 75 tysięcy kart o przyspieszonym odczycie i zapisie, które doskonale nadadzą się do nagrywania filmów w rozdzielczości 3840x2160 pikseli, oferowanej przez kamery Galaxy S7 i Galaxy S7 edge.
Żeby wziąć udział w promocji trzeba być niestety pełnoletnim obywatelem USA i spełnić kilka dodatkowych warunków. Dokument w języku angielskim z regulaminem promocji można pobrać stąd.
Na podstawie informacji Samsung USA
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Pojemność obsługiwanych kart to kwestia oprogramowania, a nie sprzętu. W przypadku wielu smartfonów maksymalna pojemność obsługiwanych kart jest wartością ruchomą, a nie stałą. mGSM.pl podaje "minimalną maksymalną" pojemność deklarowaną przez producenta podczas premiery. Informacja o promocji z kartami 256 GB jest oficjalną informacją Samsunga - pod niusem jest link; zdjęcie w artykule również jest oficjalną grafiką Samsunga. Najwyraźniej S7 w obu wersjach obsługuje już oficjalnie te karty. Gdybym mógł jeszcze w czymś pomóc - proszę się nie krępować. (jf)
Opinia neutralna
Podobne artykuły pojawiły się w większości branżowych serwisów - Samsung podał taką informację i powiem szczerze, że nie przyszło mi do głowy zapytać po co. Informacje służą głównie tym, którzy ich potrzebują. Artykuł pojawił się dlatego, że nie przepadam za fajnymi promocjami, które nas omijają. Dlatego, że użytkownik S7 powinien wiedzieć jak są traktowani jemu podobni w Stanach. I jeszcze dlatego, że być może tu i ówdzie pojawi się refleksja, że takie promocje mogłyby pojawić się i u nas. Jako że jestem człowiekiem raczej zajętym obsługą katalogu i z rzadka piszę niusy, w tym wypadku prozaicznie zdecydowała jednak długość informacji.
Podobne pytanie można by było zadać w przypadku drugiego niusa o wersji smartfona, który nie dosyć że z japońskim motywem anime, to jeszcze pojawi się prawdopodobnie wyłącznie w Chinach. Kto by to czytał? "Żeby Kliknięcia się zgadzały"? Nie jesteśmy typowym serwisem niusowym, a autorzy nie są rozliczani od kliknięć. Tam gdzie trzeba, w katalogu, kliki nam się zgadzają również bez niusów o Samsungu, zapewniam. Jeżeli mógłbym jeszcze coś wyjaśnić, proszę pytać. (jf)