
- Niestety, jak nazwa wskazuje, dostępny tylko w sieci operatora po podpisaniu kontraktu. Do tego niepokoją przemilczenia dotyczące specyfikacji technicznej i napływające z różnych stron informacje o pewnych dokuczliwych brakach w wyposażeniu pierwszego telefonu z systemem Android
Ale może najpierw garść pozytywów. Przede wszystkim system działa niezwykle szybko i sprawnie; niezwykle wygodny i w pełni konfigurowalny interfejs użytkownika daje każdemu pełną swobodę w dostosowaniu telefonu do osobistych preferencji. Wzorem wersji Linuksa na urządzenia stacjonarne, użytkownik może korzystać z kilku oddzielnych pulpitów umieszczając na nich ikony skrótów do najczęściej używanych aplikacji. Przełączanie pulpitów odbywa się - jak w interfejsach HTC znanych z innych modeli - przez przesuniecie palcem po ekranie.
Bardzo dobrym pomysłem są komendy głosowe, choć na razie chyba dotyczą one jedynie wybierania numerów. Jeśli jednak taka funkcjonalność istnieje, doczekamy się zapewne również komend z prawdziwego zdarzenia. Jak zostało zapowiedziane, aplikacje Google są niezwykle łatwo dostępne, a największe wrażenie robi kompas w połączeniu z Google Maps i Street Views. Dzięki interakcji oprogramowania i czujnika ruchu, można obracając się obejrzeć pełną panoramę jakiegoś miejsca (o ile oczywiście istnieje w bibliotece Street Views).
T-Mobile G1 jest dzięki Androidowi w pełni wielozadaniowy i w tym samym czasie można mieć uruchomionych w tle kilka aplikacji. Należy zapomnieć o obsłudze DRM-owanych plików muzycznych, ale za to uruchomimy wszystko co jest DRM pozbawione. Przeglądarka internetowa - przynajmniej na razie - nie obsługuje Flasha, za to świetnie wyświetla strony pozwalając na dowolne obracanie i zmianę wymiarów. Co najważniejsze: robi to dosyć szybko.
Czego w T-Mobile G1 nie ma? Ano kilku ważnych, jak się zdaje, rzeczy. Brak drugiej kamery do obsługi rozmów wideo. Brak - jak głoszą plotki, bo nie byliśmy w stanie zweryfikować tych danych - obsługi A2DP i, choć nie bardzo chce się w to wierzyć, możliwości wykorzystania Bluetooth do połączeń z innymi urządzeniami prócz słuchawek (czyżby klątwa iPhone?). Wolelibyśmy wierzyć, że to raczej niedopracowanie software niż jakieś ograniczenie sprzętowe. Szkoda, ale brakuje zapowiadanego wcześniej gniazda jack.
Open-source to wielka, choć niedoceniana siła. Do czasu gdy G1 pojawi się w Polsce, zapewne funkcjonalność telefonu będzie można rozszerzyć setkami dodatkowych aplikacji. Ja nie mogę się już doczekać.
Na podstawie informacji prasowej serwisu PhoneScoop