Najtańszy Pixel od przynajmniej dwóch generacji nie zaskakuje wyglądem. A jak będzie w przypadku kolejnego modelu, czyli Google Pixel 11a? Nie do wiary!
Wygląda na to, że nadchodzący Google Pixel 11a będzie wyglądać niemal identycznie, jak Google Pixel 10a czy Google Pixel 9a, które różniły się w zasadzie tylko detalami. Dało się je od biedy odróżnić po wystającej lub nie ramce aparatów fotograficznych, ale z Pixelem 11a już tak łatwo nie będzie. Tu znów widzimy zmianę w okolicy aparatów - ale jeszcze subtelniejszą, niż w przypadku poprzedników. Delikatnie, o ułamki milimetra zmieni się też szerokość i wysokość obudowy, której wymiary wyniosą 153,46 x 72,35 x 9 mm. Smartfon zachowa kompaktowy, 6,3-calowy ekran, ale niestety ramka pozostanie wciąż zbyt szeroka, jak na klasę telefonu.
fot. AndroidHeadlines
Smartfon pojawi się w kolorach: czarnym (Obsidian), zielonym (Olive), fioletowym (Frost) i srebrnym (Fog). Wcześniej dowiedzieliśmy się, że Pixela 11a napędzi procesor Google Tensor G6, któremu zapewne towarzyszyć będzie znów 8 GB pamięci operacyjnej. Podobnie, wyświetlacz zachowa rozdzielczość Full HD+ i częstotliwość odświeżania obrazu w zakresie 60-120 Hz, zaś jego jasność sięgnie 2250 nitów w trybie HDR i 3350 nitów w szczycie. Akumulator ma mieć 5000 mAh pojemności. Google Pixel 11a ukaże się wczesną wiosną 2027 roku.
Trevor
Ramka wokół ekranu to jawna kpina, powinna być węższa o połowę albo chociaż o 1/3.