Firma HMD zaprezentowała niezwykle tani i prosty telefon, ale pokazała też smartfon o mylącej nazwie HMD Vibe2 Pro. Tu nie ma niczego, co zasługiwałoby na określenie "Pro"...
HMD Vibe2 Pro to kolejny, budżetowy wypust od HMD. Może skusi mniej wymagających klientów, ale zachodzę w głowę, skąd wzięło się to "Pro" w nazwie. Poszukajmy... Wyświetlacz na pewno nie jest "Pro": ma przekątną 6,78 cala, rozdzielczość Full HD+ i odświeżanie do 120 Hz - jest zatem typowy, poprawny co najwyżej. To samo można powiedzieć o procesorze MediaTek Dimensity 6300, wspieranym na szczęście przez wystarczające jeszcze pamięci 8+128 GB. Na pokładzie pracuje system operacyjny Android 16 z obietnicą 2-letniego wsparcia zabezpieczeń.
fot. HMD
Czy "Pro" może być 64-megapikselowy aparat fotograficzny Sony IMX682 zestawiony z 2-megowym oczkiem do makro i 16-megapikselowym aparatem do selfie? Chyba nie, znów jest najwyżej poprawnie. Najlepiej z tego wszystkiego prezentuje się akumulator o pojemności 6000 mAh z 33-watowym ładowaniem. Do tego, smartfon HMD Vibe 2 Pro 5G ma też głośniki stereo i boczny czytnik linii papilarnych. Znów poprawnie, ale bez wielkiego szału... Zatem dlaczego "Pro"? Może po prostu oceniono to przez pryzmat innych modeli HMD...? Rzeczywiście, na ich tle nowy model wygląda całkiem sensownie, choć pozostaje w strefie budżetowej. A ile kosztuje? W Indiach ceny wynoszą 16 lub 18 tys. rupii, odpowiednio za wersje 6+128 i 8+128 GB. Przeliczając, daje to 170-190 USD albo 645-725 zł.


