W Chinach Vivo zaprezentowało dziś mocnego średniaka, a tymczasem dla Indii przygotowało model z dolnej półki. Vivo T5e to podstawowy smartfon - ale za to tani.
Vivo T5e - jako smartfon ultra-budżetowy - w żaden sposób nie oszołomi specyfikacją, ale da się w nim wypatrzeć kilka atrakcyjniejszych detali. Smartfon cieszy podwyższoną wytrzymałością obudowy i szczelnością klasy IP64. Można też pochwalić świeży system Android 16 z nakładką Origin OS 6.0 czy obecność radia FM, bocznego czytnika linii papilarnych oraz gniazda na kartę microSD. Dalej jest już słabiej, mamy tu bowiem 6,74-calowy ekran LCD o rozdzielczości HD+ i odświeżaniu 90 HZ oraz jasności 570 nitów, jak i procesor Unisoc T7225, wspierany pamięciami LPDDR4x i eMMC 5.1 o pojemnościach... 4+64 GB. I już wiadomo, po co dodano gniazdo microSD...
fot. Vivo
Aparaty fotograficzne Vivo T5e także są z najniższej półki cenowej. Przedni ma jedynie 5 megapikseli i przysłonę f/2.2, zaś tylny jest niewiele lepszy, 8-megapikselowy z przysłoną f/2.0. Wszystko zasila akumulator o pojemności 5500 mAh z 15-watowym ładowaniem. Smartfon występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, a jego wymiary wynoszą 167,3x76,95x8,19 mm przy wadze 199 g. Smartfon kosztuje 14 tys. rupii, czyli 149 USD albo 555 zł. Warto jeszcze dodać, że model ten powstaje na miejscu, w Indiach...

