W Chinach zadebiutował atrakcyjny średniak Vivo X300 E. Może namieszać w swoim segmencie, ale na razie niestety tylko w Chinach.
Vivo X300 E nie błyszczy w dziedzinie stylizacji. Ma raczej prostą bryłę o płaskich ściankach i dość sztampową ramkę fotograficzną w stylu iPhone. W tym samym stylu jest też jeden z kolorów, pomarańczowy - ale są do wyboru jeszcze dwa bardziej klasyczne, a obudowa cieszy klasą szczelności IP69. Smartfon otrzymał 6,59-calowy ekran OLED o rozdzielczości 1,5 K i odświeżaniu 144 Hz i jasności do 5000 nitów, a pod ekranem znalazł się ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych. Sercem smartfonu jest flagowy procesor Snapdragon 8 Gen 5, wspierany pamięciami typu LPDDR5x i UFS 4.1 i zarządzany przez system operacyjny Android 16 z interfejsem OriginOS 6.
fot. Vivo
Zasilanie zapewnia akumulator o pojemności 7200 mAh z 90-watowym ładowaniem. Wyposażenie fotograficzne jest dość bogate. Co prawda 8-megapikselowy aparat szerokokątny (f/2.2) prezentuje się dość skromnie, ale dalej mamy już same 50-megapikselowece: od selfie (f/2.0), poprzez główny (f/1.88), aż po peryskopowy teleobiektyw (f/2.65). Smartfon ma także nadajnik podczerwieni i głośniki stereo. Jak na razie, smartfon zaoferowano w dwóch wariantach pamięci: 12+256 i 12+512 GB, wycenionych na 4799 i 5299 juanów. Po przeliczeniu, ceny wynoszą 710 i 785 dolarów albo 2700 i 3000 zł.


