Wygląda na to, że sprawdzi się najczarniejszy scenariusz... I OnePlus zniknie z USA i Europy. Decyzja zostanie ogłoszona jeszcze w tym tygodniu - tak przynajmniej twierdzi renomowany leakster z Berlina.
Plotki o wygaszaniu OnePlusa krążą już od kilku lat, ale jak dotąd nie Było poważniejszych przesłanek, by w nie wierzyć. Kilka tygodni temu wszystko się zmieniło. W Chinach scalono struktury OnePlusa i Realme, a w Indiach OnePlus zmodyfikował ofertę, kierując się w stronę tańszych urządzeń. Z kolei w Europie na stronach OnePlusa pojawiły się zachęty do przejścia na sprzęty Oppo, połączone ze zniknięciem wielu produktów ze sklepów. Wyglądało to tak, jakby po prostu wyprzedano zapasy i nie przewidywano dalszych dostaw. Co więcej, w serwisie Reddit pojawiły się narzekania użytkowników, którzy w miejsce wymiany urządzeń mieli proponowane vouchery na zakupy... tyle, że nie mieli czego za nie kupić. We mnie obawy o los OnePlusa narosły, gdy zobaczyłem niezwykłe podobieństwo ostatniego flagowca OnePlusa do Oppo Find X9. Od razu twierdziłem, że to nie przypadek, a "przygotowanie" fanów na zmiany...
Wszystko to razem podsycało plotki o zniknięciu firmy, choć jeszcze 3 lipca polscy przedstawiciele OnePlusa zapewnili mnie, że "Obecna działalność OnePlus w Europie przebiega bez zmian. Użytkownicy mają w pełni zagwarantowany dostęp do usług posprzedażowych, aktualizacji oprogramowania oraz wszystkich należnych im świadczeń". Tymczasem dziś, Roland Quandt na łamach Winfuture pisze, że OnePlus i jego spółka macierzysta, Oppo, zamierzają ogłosić w tym tygodniu fundamentalne zmiany w swojej strategii dla OnePlus. Tłumacząc z "marketingowego" języka, dowiemy się zapewne o wygaszeniu marki OnePlus w naszym regionie. Miejsce OnePlusa zajmie Oppo, ale posiadacze smartfonów OnePlusa nie pozostaną z niczym - z pewnością będą mieli zapewnione wsparcie do końca zaplanowanego pierwotnie "cyklu życia" ich produktów. Zobowiązania w tej materii przejmie zapewne Oppo.
Nie wiadomo jeszcze, jaki los czeka OnePlusa na innych rynkach, choćby w Indiach czy w Chinach. Na razie wiemy, że indyjska oferta zostanie okrojona do tańszych modeli, a w Chinach - zapewne - OnePlus będzie wygaszany jeszcze wolniej i nowe modele będą pojawiać się pewnie jeszcze przez przynajmniej 2-3 lata, choć może rzadziej, niż dotąd. Wiadomo, że interfejs systemowy zostanie ujednolicony w ramach Oppo, ale zapewne marka ostatecznie też w końcu zniknie.
Teraz, po dość stanowczo brzmiącej informacji przekazanej przez Rolanda Quandta, pozostaje czekać na oficjalny komunikat. I choć nadzieja ponoć umiera ostatnia, zawirowania wokół marki nie każą już pytać "czy", ale raczek "kiedy" zniknie z Europy. Co to oznacza dla polskich klientów? Na pewno nie zostaną bez wsparcia serwisowego i programowego - przynajmniej w zakresie poprawek bezpieczeństwa przez ustalony pierwotnie czas. Możliwe, że końcówki magazynowe urządzeń OnePlusa pojawią się w atrakcyjnych cenach - ale będzie to zakup obarczony pewnym ryzykiem, jeśli nabywca myśli o późniejszej odsprzedaży urządzenia. Ceny używanych sprzętów OnePlusa z pewnością polecą w dół...