Załamanie w miejscu, gdzie składa się elastyczny wyświetlacz spędza sens z powiek producentów od początku istnienia składanych smartfonów. I choć przy okazji każdej premiery słyszymy o eliminacji fałdy - wciąż nam ona towarzyszy. Ale może w końcu udało się coś zmienić?
By było najciekawiej, zmiana może nadejść ze strony producenta, którego nikt o to raczej nie podejrzewał. Samsung słynie z raczej konserwatywnego podejścia do modernizacji swych smartfonów, ale to właśnie ta firma może przynieść nam kolejny przełom na rynku składaków. Pierwszym - był oczywiście wprowadzenie Foldów do powszechnej sprzedaży i choć debiutanckiego Folda trapiły przypadłości - kolejne generacje sprawiły, że składaki przestały być ciekawostką, a stały się coraz chętniej wybieraną formą smartfona. Co prawda, pierwszy składany smartfon pochodził z małej, chińskiej firmy - to właśnie dzięki Samsungowi Foldy zyskały globalną popularność.
fot. Weibo
Czas na drugi krok, czyli pozbycie się krytykowanego załamania ekranu. Choć jako wieloletni użytkownik składaków przekonałem się, że fałdka zupełnie nie przeszkadza w codziennym użytkowaniu, a po pewnym czasie zapominamy o jej istnieniu, nierówność ekranu wciąż zaburza estetykę urządzeń i może odstraszać część nabywców. Możliwe, że Samsung Galaxy Z Fold8 Ultra to zmieni o każe się pierwszym składakiem z idealnie równym ekranem. Sugeruje to krążący w sieci film, na którym widzimy nowego Folda... ale nie widzimy fałdy, nawet, gdy składany ekran pokazywany jest od światło, by uwydatnić ewentualne załamanie. Jeśli filmik nie został sfabrykowany, to już za kilka dni pożegnamy ekranową fałdę!



