Wnioski patentowe pozwalają twórcą smartfonów popuścić wodze wyobraźni, nie martwiąc się o praktyczność. A może jednak składany z czterech segmentów ekran, który dodatkowo jeszcze się rozwija, jest logicznym następcą trzyczęściowego Galaxy Z TriFold?
Niektóre projekty nowych urządzeń rejestrowane w urzędach patentowych są bardziej realistyczne, inne mniej. Na prędką premierę dziwnego smartfona, którego wyglądem podzielił się leakster xleaks we współpracy z FixyFlow, raczej nie ma co liczyć - chociażby dlatego, że do tej pory jeszcze żaden smartfon ani tablet o rozsuwanym wyświetlaczu nie przeszedł jeszcze z fazy prototypów do etapu masowej produkcji. Wielu producentów podejmowało już ten temat - rozwijanego smartfona Oppo mieliśmy okazję dotknąć pięć lat temu.
Choć z biegiem lat w temacie rozsuwanych wyświetlaczy wyłoniło się niewiele konkretów, nadal można żywić nadzieję, że z biegiem czasu technologia wyewoluuje i uczyni z nich nową popularną niszę. Pokazany na ilustracji składany rozwijany smartfon byłby gruby, ale jednocześnie bardzo kompaktowy w formie złożonej, kryjąc rozwijający ekran mechanizm wewnętrz. Nawet w tej skompresowanej formie smartfon (o ile można jeszcze go tak nazwać...) mógłby pozostać funkcjonalny, pozwalając na odbieranie połączeń i sprawdzanie powiadomień, a po rozłożeniu na cztery części i dodatkowym rozsunięciu giętkiego ekranu przeistoczyłby się w urządzenie dorównujące gabarytami dużemu tabletowi.
fot. xleaks / FixyFlow
Wizja dużego smartfona, który można zwinąć w niewielki rulon, niewątpliwie ma swój urok i praktyczne zalety, a istniejące technologie giętkich ekranów OLED czynią ją stosunkowo realistyczną. Czas pokaże, czy futurystyczna koncepcja Samsunga okaże się bliska rzeczywistości.
