
Dziś mały przeciek na temat następcy smartfonu Sony Xperia S. Nowy model będzie nosił nazwę Xperia SL, nawiązując do poprzednika nie tylko oznaczeniem, ale i swą stylizacją.
Sony dobrze robi zachowując wyjątkowo charakterystyczny element w postaci przezroczystego paska dzielącego korpus na dwie, na pozór oddzielne części. Nowy model - o ile możemy zaufać towarzyszącym przeciekowi dziełom grafika - będzie bardzo podobny do poprzednika i będzie miał niemal identyczne wymiary. Nie sposób ocenić tego inaczej, niż pozytywnie, bowiem "eska" jest udanym projektem, zdecydowanie wyróżniającym się na tle podobnych do siebie konkurentów.
Na postawie informacji serwisu Mobilesyrup

Androidzik
Model całkowicie bez sensu,bo podkręcenie procesora praktycznie nic nie da poza większym zużyciem baterii. Do tego Sony ma pokazać nowy, mocniejszy model przez co SL może być tylko takim S plus(tylko, że Sony próbuje dopiero zdobyć rzeszę fanów a takim podrasowanym modelem nie ma szans). Ludzie nadal kupią S albo nowy model tj. Mint,który może być konkurencją dla flagowych modeli konkurencji.Co za dużo to niezdrowo.
tom
Życzę Sony wszystkiego najlepszego, bo zdrowa konkurencja może być tylko korzystna dla klienta, natomiast co do tego telefonu: dla mnie porażka. Stary, o wiele gorszy chipset (S3) zamiast energooszczędnego S4, mało zmian w porównaniu do oryginalnej S-ki - powiedzcie mi: kto ma to kupić? Trochę żal mi Sony, bo zapodają jakieś odgrzewane kotlety, szkoda, że dział mobile u nich tak kuleje. Oni zawsze są w tyle, przy premierze S też się mówiło, że telefon zaprezentowano jakieś pół roku za późno.