9 miesięcy po podjętej w kwietniu decyzji, TikTok i inne aplikacji chińskiej firmy ByteDance przestały działać na terenie Stanów Zjednoczonych. Znikną na zawsze, czy tylko na chwilę?
ByteDance ma nadzieję na tę drugą opcję. Zakaz wszedł w życie 19 stycznia, a inauguracja prezydenta Donalda Trumpa odbywa się 20 stycznia. Donald Trump, choć sam próbował banować TikToka pięć lat temu podczas poprzedniej kadencji, teraz zlitował się nad chińską aplikacją i zapowiedział, że przesunie termin embargo o 90 dni. Według podpisanej 24 kwietnia ustawy, ByteDance musiałoby sprzedać amerykańską część TikToka (a także innych zakazanych aplikacji, w tym edytora filmów CapCut i gry karcianej Marvel Snap) inwestorowi spoza Chin, żeby aplikacja mogła pozostać w sklepach Apple i Google Play i nadal działać w USA. Chodziły nawet słuchy, że amerykańskiego TikToka kupi Elon Musk, choć producent zaprzeczył już tym pogłoskom.
W nowym wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social, Donald Trump potwierdził swoje plany wydania rozporządzenia opóźniającego embargo, i zasugerował, że Stany Zjednoczone powinny wejść w posiadanie 50% udziałów TikToka w w spółce typu joint venture.
Póki zakaz trwa, amerykańskim użytkownikom pozostaje używać TikToka poprzez VPN, albo szukać alternatyw. Niektórzy fani TikToka, zamiast przenieść się na amerykański Instagram czy Youtube Shorts, postanowili zrobić swojemu rządowi na przekór i wybrać chińską platformę RedNote - według danych firmy analitycznej Similarweb, do RedNote w ciągu jednego dnia dołączyły 3 miliony użytkowników z USA i wniosły apkę na szczyt sklepu App Store. Istnieje możliwość, że na skutek wzmożonej popularności RedNote podzieli los TikToka - amerykańska ustawa H.R.7521 chroniąca przed aplikacjami zagranicznych przeciwników ma wpływ na aplikacje o co najmniej 1 milionie aktywnych miesięcznych użytkowników.