Xiaomi Mi MIX 2S
Recenzja

Bardzo strawny ten Miks...

Xiaomi Mi MIX 2S kusi wyglądem, ceną i specyfikacją. Czy jest dowodem na to, że #xiaominajlepsze? Przekonajmy się...

Xiaomi Mi MIX 2S
Xiaomi Mi MIX 2S fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie pierwszy Xiaomi Mi MIX. Dziś bezramkowy ekran zdążył się już nieco opatrzeć, ale wciąż możemy mówić, że mamy do czynienia z telefonem o wyjątkowo efektownej prezencji. Sam wygląd - to jednak nie wszystko. Czy Xiaomi Mi MIX 2S jest wart zainteresowania? Spróbuję wam odpowiedzieć.


Xiaomi Mi MIX 2S - wideorecenzja
wideo: mGSM.pl przez YouTube


Spis treści



R E K L A M A

Zestaw, budowa, stylizacja

Smartfon jest zapakowany w estetyczne pudełko, po otwarciu którego widzimy kartkę z przesłaniem od szefa firmy. Pod nią ukazują nam się eleganckie przegródki, w których mamy telefon, a obok niego zasilacz sieciowy i przewód USB.

Pod telefonem znajdziemy jeszcze kopertę, w której zapakowano "makulaturkę", igłę do otwierania gniazda kart i porządny pokrowiec chroniący tył obudowy. W kopercie mamy też przejściówkę z USB-C na minijacka, która dobitnie wskazuje na pierwszy minus urządzenia: brak klasycznego wyjścia słuchawkowego. Dalsze oględziny zawartości pudełka wskażą nam kolejny: brak słuchawek w zestawie. A zatem - pierwsze pozytywne wrażenie już mamy nieco zmącone...

Dalej jest już jednak lepiej: Xiaomi Mi MIX 2S jest wyjątkowo ładnym telefonem, co zresztą znalazło swe odzwierciedlenie w nagrodach, jakie Xiaomi otrzymało za design tego urządzenia. Telefon można znaleźć nawet w kilku słynnych muzeach, jako przykład sztuki użytkowej. Pod pochwałami stylizacji podpisuję się obiema rękami: dawno nie korzystałem z tak zgrabnego smartfonu.

Główną "robotę" wykonuje tu oczywiście wyświetlacz otoczony wyjątkowo wąską ramką, pozbawiony oczywiście niefortunnego i kontrowersyjnego wcięcia w górnej części. Ale i reszta wygląda świetnie. Boki tworzy metalowa ramka, a lekko wypukły tył wykonano z materiałów ceramicznych, co jest świetnym posunięciem.

Tył ma zaokrąglone brzegi, jest odporny na zarysowania, ale jednocześnie równie efektowny, jak szklana tafla. Smartfon występuje w kolorze białym i czarnym, ale moim zdaniem, ciemniejsza wersja wygląda ciekawiej.

Zerknijmy na rozmieszczenie poszczególnych elementów. Przód - jak już wiemy - to głównie wyświetlacz. W wąską ramkę nad nim wkomponowano głośnik słuchawki, zaś pod ekranem mamy nieco szerszy margines.

Jest on niezbędny - musiał zmieścić anteny, połączenie ekranu z płytą główną, a także czujniki, diodę powiadomień i (niestety) przedni aparat. Dlaczego "niestety" - opowiem później, a teraz zerknijmy na boki. Lewy jest gładki, mamy na nim jedynie porządną szufladkę kart. Prawy - mieści z kolei przyciski głośności i włącznika - położone bardzo klasycznie, ale wygodne.

Górna ścianka jest gładka (mamy tam tylko pomocniczy mikrofon), zaś na dolnej znajdziemy port USB-C oraz kolejny mikrofon i głośnik. Tył zdobi subtelny napis "Mi Mix Designed by Xiaomi" oraz okrągła płytka czytnika linii papilarnych w delikatnym zagłębieniu.

W narożniku mamy natomiast ramkę podwójnego aparatu fotograficznego, która niestety nieco wystaje. Aparat otacza złota obwódka, która wraz ze wspomnianą inskrypcją dodaje urządzeniu szyku. Na tyle wygrawerowano też niezbędne informacje o certyfikatach, ale zrobiono to na tyle sprytnie, by nie zaburzyć estetyki urządzenia. Właściwie - niemal ich nie widać.

Wszystko jest perfekcyjnie zmontowane. Telefon dobrze leży w dłoni, wbrew swej gładkości, nie ślizga się zanadto po gładkich powierzchniach i sprawia wrażenie sztywnego i solidnego. Obudowa zapowiada się na trwałą: tyłu i boków nie udało mi się zarysować, a na froncie pojawiły się tylko drobna mikroryska.

Niestety, śliczny tył dość łatwo przyjmuje ślady palców, ale na szczęście jest równie łatwy do wyczyszczenia. Front - w kwestii podatności na zabrudzenia - mieści się w normie. Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko wodoszczelności.

R E K L A M A

Wyświetlacz

Ekran Xiaomi Mi MIX 2S, pomimo swej bezramkowości, okazuje się wygodny. Nie miałem problemów z obsługą interfejsu, a sama matryca - choć jest to zwykły IPS - nie dała większych powodów do narzekania. Ekran ma 5,99 cala i rozdzielczość Full HD+.

Daje to wystarczająco wysoką ostrość obrazu, zaś kolory prezentowane przez ekran można uznać za dość naturalne. Nie są tak nasycone, jak w OLED-ach, ale nie ma podstaw, by cokolwiek tu krytykować, szczególnie, że w menu znajdziemy opcje pozwalające dopasować nasycenie kolorów do naszych upodobań.

Mamy też oczywiście tryb czytania, który może włączać się automatycznie według ustawionego harmonogramu i w którym możemy osobno regulować zarówno jasność jak i temperaturę barwową. Poziomy jasności wyświetlacza nie dają powodów do narzekań.

Minimalny jest tu bardzo niski, zapewniający komfort nawet w zupełnej ciemności, zaś maksymalny jest na tyle wysoki, by pozwolić korzystać z telefonu w słoneczne dni. Skłamałbym jednak twierdząc, że nie mógłby być jeszcze trochę wyższy. Nie zaszkodziłoby. Automatyczna regulacja jasności działa prawidłowo, podobnie, jak panel dotykowy.

R E K L A M A

Czytnik papilarny

Umieszczony z tyłu czytnik linii papilarnych jest znakomity. Działa szybko i pewnie, z niemal 100-procentową pewnością odczytu. Ma sporą tolerancję na zabrudzenie czy zawilgocenie palca, może też posłużyć do autoryzacji płatności, dostępu do wybranych aplikacji oraz wyzwalania migawki aparatu.

R E K L A M A

Interfejs, aplikacje

Do interfejsu nie mam poważniejszych zastrzeżeń. Pracujący w oparciu o Androida 8.0 MIUI w wersji 9.5 jest nakładką dość wygodną i przyjazną. Wygląd interfejsu nie odbiega znacząco od klasycznego układu Androida, z tym, że ma formę "płaską" - bez zasobnika aplikacji. Ikony możemy jednak dowolnie rozmieszczać na kolejnych ekranach i grupować w foldery.

Mamy możliwość zmiany efektów przejścia między ekranami, automatycznego układania ikon i blokady ich ułożenia według naszego uznania. Sekcja powiadomień wygląda klasycznie, podobnie, jak panel skrótów, który oczywiście możemy edytować. Pasek statusu - co dość rzadkie - możemy pozbawić nazwy operatora, a powiadomienia prezentować na nim w postaci mikroikonek aplikacji.

W telefonie znalazła się też możliwość pracy na podzielonym ekranie (choć jej włączenie niepotrzebnie skomplikowano - wymaga tapnięcia ikony dzielenia i przeciągnięcia okienka aplikacji ku górze), jest tu także "Druga przestrzeń" - miejsce na nasze "sekretne" czy też służbowe aplikacje. Mamy również możliwość szerokiego zarządzania powiadomieniami i uprawnieniami aplikacji, jak też opcję klonowania aplikacji (tworzenia dwóch różnych kont pod osobnymi ikonami tej samej apki). Nie zapomniano o opcji zmniejszania ekranu do obsługi jedną ręką, mamy także dodatkowy zasobnik widżetów i skrótów dostępny po odsunięciu głównego ekranu w prawo. Ekran można wybudzać i usypiać podwójnym stuknięciem.

Interfejs wzbogacono także o opcje zarządzania diodą powiadomień i konfiguracji przycisków systemowych w dole ekranu. Poza zmianą układu i autoukrywaniem, można im także przypisać dodatkowe działania dla dłuższego przytrzymania i kombinacji klawisza ekranowego z klawiszami fizycznymi na boku obudowy. Jest tu także "Asystent dotyku", czyli dodatkowy, pływający klawisz wirtualny, dublujący działanie przycisków systemowych.

Xiaomi nie przesadza z dodatkowymi aplikacjami, co bardzo pochwalam. Nie mamy w oprogramowaniu "śmieci" - ale producent dokłada parę przydatnych elementów, jak choćby MiDrop do udostępniania plików, narzędzie zgłaszania opinii i problemów czy dyktafon tudzież menedżer plików. Zabrakło niestety radia, ale jest za to możliwość nagrywania ekranu - czyli tworzenia filmu pokazującego wszystko, co dzieje się na ekranie - np. gdy chcemy zademonstrować komuś działanie jakiejś aplikacji.

Mamy też bardzo pożyteczny skaner wizytówek, kodów QR czy dokumentów - niestety nie rozpoznający tekstu po polsku. Oprócz tego dostajemy też klasyczne składniki, jak pakiet oprogramowania Google czy dodatki w rodzaju kalkulatora, kompasu czy notesu. Wisienką na torcie jest świetna apka do konserwacji systemu - która w dodatku może wyświetlać powiadomienia o konieczności usunięcia zbędnych plików czy zdublowanych zdjęć albo zamknięcia aplikacji drenujących bez potrzeby baterię.

A zatem - interfejs prosty, krótki i rzeczowy, bez zbędnych udziwnień i większych osobliwości. Oceniam pozytywnie!

R E K L A M A

Wydajność

Pod względem wydajności, Xiaomi Mi MIX 2S to prawdziwy mocarz. Mamy tu Snapdragona 845 z grafiką Adreno 630 oraz 6 GB pamięci operacyjnej (ale jest też wariant 8 GB). Telefon cieszy tempem działania, nie ma problemu z obsługą aplikacji na dzielonym ekranie czy przełączaniem się pomiędzy apkami działającymi w tle. Bez problemów radzi sobie z wymagającymi grami, obrabiając nawet złożoną grafikę. Właściwie, nie miałbym tu czego krytykować, gdyby nie kilkakrotne problemy ze stabilnością działania, jakich doświadczyłem.

Podczas miesięcznego użytkowania, testowemu egzemplarzowi zdarzyło się kilka dziwnych przycięć - w najmniej oczekiwanych momentach. Nie przy grach, nie przy szybkim przeskakiwaniu między aplikacjami - ale np. podczas wprowadzania tekstu z klawiatury ekranowej. Nie były to przypadki wyjątkowo uciążliwe - ale jednak wystąpiły i nie mogę o nich nie wspomnieć. Były sporadyczne, wystąpiły dosłownie 4-5 razy - ale wystąpiły. Na pocieszenie dodam, że telefon dość szybko wracał do działania i zazwyczaj pracował naprawdę płynnie.

Poza wspomnianymi delikatnymi zaburzeniami płynności pracy, ponarzekam jeszcze na pamięć. W tej konkretnej wersji mamy 64 GB pamięci wewnętrznej, z której pozostaje nam do dyspozycji ok 55 GB. W sumie - niemało, ale za dużo - również nie. Najgorsze jest to, że pamięci nie da się powiększyć kartą microSD - co wpisuję na listę wad urządzenia. Na plus zaliczę natomiast to, że podczas wytężonej pracy telefon niemal się nie nagrzewa, a ewentualny lekki wzrost temperatury nie wpływa zauważalnie na działanie urządzenia.

R E K L A M A

Akumulator

W dziedzinie zasilania Xiaomi Mi MIX 2S lokuje się na równi z większością konkurentów. Akumulator o pojemności 3400 mAh jest w stanie zapewnić całodzienne działanie telefonu nawet przy dość intensywnym użytkowaniu. Czas pracy na włączonym ekranie, zależnie od scenariusza, sięga nawet 8 godzin, co jest dość przyzwoitym wynikiem.

Przy nieco oszczędniejszym wykorzystaniu, Mi MIX 2S jest w stanie wytrzymać dwa dni - ale więcej raczej już z niego nie wyciśniemy. Warto jednak pamiętać, że akumulator możemy ładować bezprzewodowo, mamy też do dyspozycji szybkie ładowanie - do pełna w około godzinę. Jest zatem całkiem przyzwoicie, jak na urządzenie o takich osiągach, ale nie można powiedzieć, by było tu ponadprzeciętnie.

R E K L A M A

Komunikacja, dźwięk

Pod względem wyposażenia w narzędzia komunikacyjne, Mi MIX-owi niczego nie brakuje. Mamy dwuzakresowe Wi-Fi, Bluetooth 5.0, NFC czy nawigację GPS/Glonass/Beidou/Galileo. Wszystkie moduły sprawują się bez zarzutu, nie zauważyłem żadnych problemów z łącznością czy utrzymywaniem zasięgu sieci komórkowej. Ciekawostką jest to, że funkcja udostępniania internetu przez Wi-Fi działa nawet wtedy, gdy telefon jest podłączony do innej sieci Wi-Fi...

Precyzja i prędkość działania nawigacji nie daje powodów do narzekania, wszystko działa tak, jak powinno. Niezmiennym minusem pozostaje brak minijacka, niektórzy mogą też narzekać na USB w wersji 2.0. Warto docenić obecność dwóch gniazd SIM, przyjaznego dialera i klasycznej już klawiatury Google. Dodam, że jest też możliwość nagrywania połączeń.

Jakość dźwięku jest niezła, co nie oznacza, że nie chciałbym tu lekkiej poprawy. Głośnik słuchawkowy ma niewielką szczelinę, która sprawia, że musimy nim "celować" w ucho - choć poza tym, do jego jakości i mocy nie mam zastrzeżeń. Narzekałbym też na słabą "izolację" głośnika od otoczenia - podczas rozmowy, na zewnątrz słychać chyba zbyt wiele. Głośnik zewnętrzny podobnie, jak słuchawkowy: jest dobry, ale mógłby być jeszcze lepszy, skoro pracuje we flagowcu.

Gra dość głośno i dość czysto, ale zachwycić się nie ma czym. Wspiera go głośnik "nadekranowy", ale efekt stereo jest właściwie niewyczuwalny, drugi głośniczek jest wyraźnie cichszy i zajmuje się raczej wyższymi tonami. Na plus pozostaje odnotować dość przyzwoitą jakość dźwięku podawaną przez adapter USB-C, a także obecność equalizera i predefiniowanych ustawień dla wybranych typów słuchawek. Na minus - powtórzę - brak radia FM.

R E K L A M A

Fotografia, wideo

Poprzednie generacje MIX-ów nie były mistrzami w dziedzinie fotografii, ale teraz Xiaomi nie ma się już czego wstydzić - przynajmniej w odniesieniu do głównego, tylnego aparatu. Tworzą go dwie 12-megapikselowe matryce. Pierwsza - to Sony IMX363 z obiektywem o przysłonie f/1.8 i stabilizacją optyczną, zaś druga, pomocnicza, to Samsung S5K3M3 z obiektywem f/2.4, odpowiadająca za bezstratne zbliżenie czy rozmywanie tła.

Aparat oferuje bardzo dobre zdjęcia dzienne. Możemy cieszyć się dobrym odwzorowaniem barw oraz detali, choć te przy brzegach kadru tracą nieco szczegółowość. Aparat Mi MIX-a ma tendencję do prześwietlania jasnych partii ujęcia, dlatego warto włączyć automatykę HDR, co w większości przypadków rozwiąże problem.

Korzystając ze zbliżenia bezstratnego musimy się jednak liczyć z nieznacznym pogorszeniem parametrów obrazu, wynikającym z niższej jasności obiektywu. Przy jasnym świetle - wszystko jest OK, ale przy słabszym - widać już różnicę. Za to zoom cyfrowy - jest znośny, nie daje dramatycznie złych efektów, choć oczywiście warto z niego korzystać tylko w razie absolutnej konieczności. W ujęciach makro - nie jest łatwo, trzeba niestety zachować spory dystans, by ostrość "chwyciła" - szczególnie, gdy przejdziemy na drugi obiektyw, ten z "zoomem".

Zdjęcia nocne nie dają już takich powodów do radości, ale wciąż pozostają na przyzwoitym poziomie. Zauważymy niestety pewne szumy i spadek jakości odwzorowania detali, ale porównując z poprzednikami - jest postęp. Warto skorzystać z dostępnego w oprogramowaniu trybu manualnego oraz użyć statywu - i wydłużyć czas naświetlania, redukując czułość.

W aparacie mamy sztuczną inteligencję, ale jakoś nie mogę dopatrzeć się efektów działania AI - poza wyświetleniem ikonki określającej rozpoznaną scenę. Najwięcej widać przy ujęciach nieba - wówczas zauważymy lekkie podkręcenie błękitu, ale na co dzień - AI zdaje się działać bardzo dyskretnie i delikatnie, nie ingerując mocno w zdjęcie. Bardzo bobrze działa natomiast rozmywanie tła - obiekt pierwszoplanowy "wycinany" jest naprawdę precyzyjnie.

Zapis wideo - w kwestii obrazu - nie pozostawia wiele do życzenia. Owszem, gdy trzymamy telefon niestabilnie, wyraźnie widać ingerencję stabilizacji, ale generalnie, obraz jest w porządku. Gorzej z dźwiękiem. Ten nie jest rejestrowany idealnie, mamy tzw. efekt studni. Filmy możemy nagrywać w rozdzielczościach do 4K - ale w 30 kl/s, jest też dostępny tryb Time-lapse oraz zwolnione tempo 240 kl/s, ale najwyżej w Full HD. Oto próbki filmów:


Filmy z Xiaomi Mi MIX 2S
wideo: mGSM.pl przez YouTube

O ile tylny aparat w zasadzie można pochwalić, o tyle przedni - już nie. Głównym problemem jest jego umiejscowienie - w narożniku pod ekranem. Ciężko ustawić kadr selfie, trzeba obrócić telefon do "góry nogami" - co nie zawsze jest proste i wygodne. Trzeba się przyzwyczaić - ale jakość zdjęć jest znośna, choć znów mamy tendencję do prześwietlania jasnych fragmentów ujęcia. Warto natomiast docenić cyfrowe rozmywanie tła oraz w miarę naturalny efekt upiększania.

Aparat otrzymał dość prosty i przyjazny interfejs, pozwalający na wybór trybu pracy za pomocą gestów przeciągnięcia palcem. Z głównego ekranu aplikacji możemy też sterować lampą LED, HDR-em, włączyć AI, wybierać filtry barwne i przejść do dodatkowego podmenu, zmieniającego swój układ zależnie od wybranego trybu fotografowania. Interfejs ustawień manualnych jest przejrzysty i wygodny, podobnie, jak przełączenie się pomiędzy aparatami. Do pełni szczęścia - brakowało mi szybszego dostępu do ustawień zaawansowanych.

R E K L A M A

Podsumowanie. Plusy i minusy

Xiaomi Mi MIX 2S w oficjalnej, polskiej dystrybucji kosztuje 2599 zł (lub 2799 w wersji 128 GB). Przy takiej wycenie jest godną uwagi propozycją. Oferuje dobry wyświetlacz, topową wydajność i bardzo przyzwoite możliwości fotograficzne, a także wygodny, pozbawiony śmieci, ale nie praktycznych dodatków interfejs. Telefon ma parę niedociągnięć, ale sądzę, że cena jest w stanie je osłodzić.

Z pewnością nie jest to telefon dla fanów selfie - ze względu na nieporęczne umiejscowienie aparatu. Pewien niedosyt mogą również odczuć użytkownicy oczekujący bardzo wysokiej jakości filmów - tu głównym problemem jest dźwięk. Można ponarzekać na brak minijacka, wodoszczelności i możliwości powiększenia pamięci. Mój egzemplarz kilkakrotnie lekko się zawiesił - ale może to wina konkretnych aplikacji...? Za to osoby oczekujące sprawnej obsługi gier, dobrego ekranu i - przede wszystkim - zwalającej z nóg stylizacji - będą zadowoleni. Szczególnie, że jest to jeden z tańszych modeli o tak mocnej specyfikacji.

R E K L A M A

Plusy i minusy

PLUSY:

  • jasny, wyraźny wyświetlacz
  • świetna stylizacja i wykonanie
  • sensowny interfejs
  • wysoka wydajność
  • szybkie ładowanie
  • dobry czytnik papilarny
  • pokrowiec w zestawie
  • jakość zdjęć adekwatna do ceny
  • Dual SIM
  • możliwość nagrywania połączeń i ekranu
  • szybkie lub bezprzewodowe ładowanie

MINUSY:

  • brak gniazda microSD
  • brak minijacka
  • brak wodoszczelności
  • brak radia
  • niewygodne korzystanie z przedniego aparatu
  • obudowa podatna na zabrudzenia
  • nie imponujące osiągi akumulatora
  • brak słuchawek w komplecie

materiał własny

O autorze
adam-lukowski.jpg
Adam Łukowski

Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.

Artykułów: 16777

Ten artykuł skomentowano już 4 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
25,0% 
icon down
 0,0% 
icon unknown opinion
 75,0% 
Default user logo
Lukin

Opinia neutralna

Nie napisał pan w podpunktach nic o aparacie ani w zaletach ani w wadach. Czy ten telefon na dobry aparat i czy jest np lepszy niż w Oneplus 6?
Aparat nie wyróżnia się niczym szczególnym, dlatego też nie trafił do podpunktów. Wszystko o aparacie opisano w odpowiednim rozdziale. Ustępuje on nieco temu z OP6. (A)
.213.152.146 | 28.09.2018, 10:09
R E K L A M A
Default user logo
Radek225

Opinia neutralna

Ad 1:

Mając na myśli wodoodporność nie chodziło mi o nurkowanie na 20 metrów, tylko o zwykłą IP68, czyli: wpada Ci telefon do wanny, leży tam 2, 3 minuty, ty go wyciągasz i korzystasz dalej. Albo bierzesz telefon mokrymi dłońmi, lub gadasz przez telefon, a tu deszcz zaczyna padać. Poza tym we flagowych telefonach wodoodporność to już standard od dobrych 3-4 lat.

Ad 2.

Ja jestem fanem AMOLEDów, ale wiem, że są ludzie, którzy ich nie trawią. Jednak dają one lepszy obraz niż IPSy, do czego po wielu latach (lepiej późno niż wcale) doszło Apple. I w tym roku zrobili dobry krok, zrobili iPhone'a z AMOLEDem i IPSem. Dla każdego coś dobrego. Podobnie mógł zrobić Xiaomi i wypuścić Mi Mixa 2 z AMOLEDem, a Mi Mixa 2s z IPSem.

Ad 3 i 4

Co do kart pamięci, to nawet jakby telefon miał 1TB pamięci wbudowanej, jakiś slot powinien być ZAWSZE. Czemu? Lwia część ludzi (w tym i ja) traktuję telefon jako aparat cyfrowy. Dla mnie cyfrówki i lustrzanki są dla tych, co chcą porobić zdjęcia do albumu rodzinnego, albo z tego żyją, a do zastosowań konsumenckich aparat w telefonie wystarczy aż za nadto. Do czego zmierzam, ludzie cykają zdjęcia, mało kto synchronizuje je z komputerem. Upadnie Ci telefon, zniszczy się, i co? Kilka tysięcy zdjęć poszło się kochać. A tak wystarczy karta 16-64GB, w ustawieniach aparatu ustawiasz, by zdjęcia zapisywały się na karcie pamięci, telefon powiedzmy rozjedzie samochód. Telefon nadaje się do elektrośmieci, ale karta zazwyczaj przeżywa takie przygody. Wyjmujesz ją, i wkładasz w inne urządzenie ratując zdjęcia. Chmury zwyczajnie mają za małe pojemności oraz im najzwyczajniej po ludzku nie ufam. A 64GB do zastosowań dla wymagającego klienta może nie starczyć.

Ad 5.

Co do jacka, to usuwa się go w imię miejsca na elektronikę wewnątrz telefonu - gówno prawda. Rozkręcałem nie jedne telefon. Komórka to łopata 6", a płyta główna zajmuje tyle, co kilka znaczków pocztowych. No dobra, w środku jest bateria, ale nie zajmuje ona więcej jak 40-60% powierzchni wewnętrznej telefonu, więc można na upartego upchać nie jedno, a 5 złącz minijack, a i jeszcze miejsca w środku starczyło by na pełnowymiarowego jacka, i dałoby się podłączyć elektryczną gitarę do telefonu ;). Usuwa się jacka by napędzać sprzedaż słuchawek bezprzewodowych i tyle.
.47.12.204 | 20.09.2018, 19:09
Default user logo
Nazir

Opinia pozytywna

Ad. 1 - bez przesady, nawet z wodoodpornością nie ryzykowałbym robienia zdjęć pod wodą, a jeśli chodzi o deszcz to jeszcze nie spotkałem się w życiu aby lekki deszcz zaszkodził telefonowi bez wodoszczelności
Ad. 2 - Amoledy też mają swoje minusy, ten zastosowany w tym flagowcu jest również stosowany w wielu innych flagowcach różnych firm, to nie jest żadna wada a subiektywne przywiązanie do konkretnego ekranu
Ad. 3 i 4 - karty mogłyby być - fakt, ale można kupić telefon w wersji 128GB pamięci i problemu nie ma. Poza tym nawet szybkie karty pamięci nie będą tak szybkie jak zastosowana pamięć wewnętrzna, więc lepiej poszerzyć wewnętrzną zakupując wersję z 128GB niż narzekać na brak slotu kart
Ad. 5 - tu boli, trzeba nosić wpiętą przejściówkę w kabel słuchawkowy cały czas, ale większość flagowców obecnie tak ma (90%), więc trzeba się do tego przyzwyczaić - inni też tak mają :)
.229.22.11 | 07.09.2018, 10:09
R E K L A M A
Default user logo
Radek225

Opinia neutralna

Po 1 - brak wodoodporności
Po 2 - brak ekranu AMOLED
Po 3 - brak karty pamięci
Po 4 - tylko 64GB pamięci
Po 5 - brak gniazda jack

Zbyt dużo minusów w tak topowym sprzęcie.
.254.132.41 | 13.07.2018, 12:07


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies