Wydajność
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Pod względem wydajności, Xiaomi Mi MIX 2S to prawdziwy mocarz. Mamy tu Snapdragona 845 z grafiką Adreno 630 oraz 6 GB pamięci operacyjnej (ale jest też wariant 8 GB). Telefon cieszy tempem działania, nie ma problemu z obsługą aplikacji na dzielonym ekranie czy przełączaniem się pomiędzy apkami działającymi w tle. Bez problemów radzi sobie z wymagającymi grami, obrabiając nawet złożoną grafikę. Właściwie, nie miałbym tu czego krytykować, gdyby nie kilkakrotne problemy ze stabilnością działania, jakich doświadczyłem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Podczas miesięcznego użytkowania, testowemu egzemplarzowi zdarzyło się kilka dziwnych przycięć - w najmniej oczekiwanych momentach. Nie przy grach, nie przy szybkim przeskakiwaniu między aplikacjami - ale np. podczas wprowadzania tekstu z klawiatury ekranowej. Nie były to przypadki wyjątkowo uciążliwe - ale jednak wystąpiły i nie mogę o nich nie wspomnieć. Były sporadyczne, wystąpiły dosłownie 4-5 razy - ale wystąpiły. Na pocieszenie dodam, że telefon dość szybko wracał do działania i zazwyczaj pracował naprawdę płynnie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Poza wspomnianymi delikatnymi zaburzeniami płynności pracy, ponarzekam jeszcze na pamięć. W tej konkretnej wersji mamy 64 GB pamięci wewnętrznej, z której pozostaje nam do dyspozycji ok 55 GB. W sumie - niemało, ale za dużo - również nie. Najgorsze jest to, że pamięci nie da się powiększyć kartą microSD - co wpisuję na listę wad urządzenia. Na plus zaliczę natomiast to, że podczas wytężonej pracy telefon niemal się nie nagrzewa, a ewentualny lekki wzrost temperatury nie wpływa zauważalnie na działanie urządzenia.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Akumulator
W dziedzinie zasilania Xiaomi Mi MIX 2S lokuje się na równi z większością konkurentów. Akumulator o pojemności 3400 mAh jest w stanie zapewnić całodzienne działanie telefonu nawet przy dość intensywnym użytkowaniu. Czas pracy na włączonym ekranie, zależnie od scenariusza, sięga nawet 8 godzin, co jest dość przyzwoitym wynikiem.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Przy nieco oszczędniejszym wykorzystaniu, Mi MIX 2S jest w stanie wytrzymać dwa dni - ale więcej raczej już z niego nie wyciśniemy. Warto jednak pamiętać, że akumulator możemy ładować bezprzewodowo, mamy też do dyspozycji szybkie ładowanie - do pełna w około godzinę. Jest zatem całkiem przyzwoicie, jak na urządzenie o takich osiągach, ale nie można powiedzieć, by było tu ponadprzeciętnie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny



















Opinia neutralna
Aparat nie wyróżnia się niczym szczególnym, dlatego też nie trafił do podpunktów. Wszystko o aparacie opisano w odpowiednim rozdziale. Ustępuje on nieco temu z OP6. (A)
Opinia neutralna
Mając na myśli wodoodporność nie chodziło mi o nurkowanie na 20 metrów, tylko o zwykłą IP68, czyli: wpada Ci telefon do wanny, leży tam 2, 3 minuty, ty go wyciągasz i korzystasz dalej. Albo bierzesz telefon mokrymi dłońmi, lub gadasz przez telefon, a tu deszcz zaczyna padać. Poza tym we flagowych telefonach wodoodporność to już standard od dobrych 3-4 lat.
Ad 2.
Ja jestem fanem AMOLEDów, ale wiem, że są ludzie, którzy ich nie trawią. Jednak dają one lepszy obraz niż IPSy, do czego po wielu latach (lepiej późno niż wcale) doszło Apple. I w tym roku zrobili dobry krok, zrobili iPhone'a z AMOLEDem i IPSem. Dla każdego coś dobrego. Podobnie mógł zrobić Xiaomi i wypuścić Mi Mixa 2 z AMOLEDem, a Mi Mixa 2s z IPSem.
Ad 3 i 4
Co do kart pamięci, to nawet jakby telefon miał 1TB pamięci wbudowanej, jakiś slot powinien być ZAWSZE. Czemu? Lwia część ludzi (w tym i ja) traktuję telefon jako aparat cyfrowy. Dla mnie cyfrówki i lustrzanki są dla tych, co chcą porobić zdjęcia do albumu rodzinnego, albo z tego żyją, a do zastosowań konsumenckich aparat w telefonie wystarczy aż za nadto. Do czego zmierzam, ludzie cykają zdjęcia, mało kto synchronizuje je z komputerem. Upadnie Ci telefon, zniszczy się, i co? Kilka tysięcy zdjęć poszło się kochać. A tak wystarczy karta 16-64GB, w ustawieniach aparatu ustawiasz, by zdjęcia zapisywały się na karcie pamięci, telefon powiedzmy rozjedzie samochód. Telefon nadaje się do elektrośmieci, ale karta zazwyczaj przeżywa takie przygody. Wyjmujesz ją, i wkładasz w inne urządzenie ratując zdjęcia. Chmury zwyczajnie mają za małe pojemności oraz im najzwyczajniej po ludzku nie ufam. A 64GB do zastosowań dla wymagającego klienta może nie starczyć.
Ad 5.
Co do jacka, to usuwa się go w imię miejsca na elektronikę wewnątrz telefonu - gówno prawda. Rozkręcałem nie jedne telefon. Komórka to łopata 6", a płyta główna zajmuje tyle, co kilka znaczków pocztowych. No dobra, w środku jest bateria, ale nie zajmuje ona więcej jak 40-60% powierzchni wewnętrznej telefonu, więc można na upartego upchać nie jedno, a 5 złącz minijack, a i jeszcze miejsca w środku starczyło by na pełnowymiarowego jacka, i dałoby się podłączyć elektryczną gitarę do telefonu ;). Usuwa się jacka by napędzać sprzedaż słuchawek bezprzewodowych i tyle.
Opinia pozytywna
Ad. 2 - Amoledy też mają swoje minusy, ten zastosowany w tym flagowcu jest również stosowany w wielu innych flagowcach różnych firm, to nie jest żadna wada a subiektywne przywiązanie do konkretnego ekranu
Ad. 3 i 4 - karty mogłyby być - fakt, ale można kupić telefon w wersji 128GB pamięci i problemu nie ma. Poza tym nawet szybkie karty pamięci nie będą tak szybkie jak zastosowana pamięć wewnętrzna, więc lepiej poszerzyć wewnętrzną zakupując wersję z 128GB niż narzekać na brak slotu kart
Ad. 5 - tu boli, trzeba nosić wpiętą przejściówkę w kabel słuchawkowy cały czas, ale większość flagowców obecnie tak ma (90%), więc trzeba się do tego przyzwyczaić - inni też tak mają :)
Opinia neutralna
Po 2 - brak ekranu AMOLED
Po 3 - brak karty pamięci
Po 4 - tylko 64GB pamięci
Po 5 - brak gniazda jack
Zbyt dużo minusów w tak topowym sprzęcie.