DanielK
Zaznaczę, że dość często zmieniam telefony, gdy coś mi nie pasuje, aż znajdę mojego ulubieńca. Najlepszymi smartfonami były Mi Mix 2, Samsung S20 FE i teraz Vivo X300. Pomiędzy miałem jeszcze jakieś podstawowe Samsungi serii A, Realme 7 Pro czy OnePlus 12.
OnePlus 12 byłby dobry, gdyby nie zniszczyli galerii, w której za nic nie mogę się połapać. Przeszkadzał mi też rozmiar telefonu i brak wodoszczelności. Problemem były też zdjęcia pod słońce i poświata, jakby z tłuszczu wewnątrz obiektywu.
Wracając do Vivo X300. Jest mały, zgrabny i świetnie mieści się w mojej kieszeni (z dodatkowym etui). Zdjęcia robi o niebo lepsze niż pozostałe smartfony, które miałem. Fajna opcja ramek do zdjęć, szkoda, że jest ich mało. Nie trzeba się też zbytnio starać, aby zdjęcie zrobił ładne.
Kupiłem wersję international z Francji z baterią 6040 mAh. Pod koniec dnia, gdy ładowałem swojego Samsunga, tutaj mam około 40% baterii. Jest świetna i szybko się ładuje (2 tryby szybkiego ładowania). Mam go od końca grudnia 2025 i na chwilę obecną, podłączając wieczorem do ładowania (na całą noc), żywotność baterii to 99%.
Ekran jest na tyle jasny, że w słońcu widać wszystko. Ładne kolory i kąty widzenia.
Dźwięk? Nie słucham z telefonu muzyki, ale jest w sam raz.
Łączność. O tyle ciekawe, że zasięg jest najlepszy ze wszystkich urządzeń, jakie miałem dotychczas. Wi-Fi łapie o jakieś 15% lepiej niż OnePlus 12 i o wiele lepiej niż pozostałe smartfony.
Oprogramowanie. Usunąłem kilka aplikacji po zakupie i nie mam reklam, aktualizacje przychodzą co kilka tygodni, a w aplikacji aparatu mam skanowanie dokumentów HD, przez co skaner niepotrzebny, a skanowanie i wyostrzanie działa świetnie.
Ja ze swojej strony bardzo polecam telefon i prędko go nie zmienię. Brakuje mi oprogramowania Samsunga, bo było bardzo dobre: galeria, klawiatura, kontakty.
Nie zamierzam zmieniać w najbliższym czasie, co u mnie oznacza bardzo dobry smartfon.
2312tw
Telefon dość dobry pierwszy chińczyk jaki mam i przyznam, że miło zaskakuje wcześniej Samsungi, ale ta firma już zaczęła olewać klientów no i bez ładowarki ani rusz Vivo to dość dobra alternatywa zwłaszcza dla niezdecydowanych prosty i funkcjonalny, aparat też super pisze, bo zawsze też próbuje się wspierać przy zakupie na opinii innych.