Z modelem Xperia XZ2 japoński producent pokazał, że potrafi się zmienić. Ekran 18:9, unowocześniony design, zaokrąglone krawędzie... Ze zmianami wizualnymi idą w parze świetne możliwości multimedialne i potężna wydajność.
Bez wątpienia Sony zaprezentował flagowca, który ma szansę powalczyć z równie udanymi flagowymi konstrukcjami konkurencji. I udowadnia, że jeśli chce, to może się zmienić. Bowiem przez kilka ostatnich lat japoński producent nie wprowadzał żadnych znaczących zmian w designie swoich smartfonów. Z jednej strony działało to na korzyść marki - smartfony Sony były charakterystyczne i bez problemu rozpoznawalne - w jakimś stopniu stały się ikoną stylu. Ale wszystko ma swoje granice - w końcu użytkownikom zaczęło się to nudzić, i coraz popularniejsze stały się komentarze, że firma nie jest innowacyjna, że osiadła na laurach... Teraz czas na narzekanie się skończył - w modelu XZ2 widać stanowczą zmianę w filozofii projektowania firmy, która porzuciła tak charakterystyczny, kanciasty design na rzecz zakrzywionych kształtów i nieprzerwanych linii. To design, który określono mianem Ambient Flow.
Ale XZ2 to nie tylko wygląd. Jest to także multimedialny kombajn, wyposażony w świetny wyświetlacz HDR, głośniki stereo, szybki i wydajny procesor Snapdragon 845 i 19-megapikselowy aparat z możliwością nagrywania filmów w 4K i HDR. A ile trzeba za to wszystko zapłacić? Klienci z Europy Zachodniej mogą mieć ten model za 799 euro, co w przeliczeniu daje mniej więcej 3350 złotych. Z kolei polska cena została ustalona na 3599 złotych.
Spis treści
- Opakowanie i akcesoria. Budowa i ekran
- System i aplikacje
- Dźwięk. Zdjęcia i wideo
- Komunikacja. Połączenia głosowe. Wydajność (benchmarki)
- Bateria. Podsumowanie. Plusy i minusy
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Materiał własny





Opinia neutralna
Nie wiem na co wychodzi. Piszę jak jest po tej stronie, bo najwyraźniej masz Użytkowniku jakieś niewłaściwe przekonanie. Z propozycjami testów sprzętu przychodzą do redakcji producenci; nikt nie musi się o niego prosić, chyba że mamy jakieś specjalne życzenia w rodzaju ostatniego OnePlusa - w takim wypadku my musimy grzecznie poprosić o sprzęt, którego nie ma w oficjalnej dystrybucji w naszym kraju - ale wtedy nadal tylko opisujemy urządzenie, a nie wystawiamy mu laurkę. Nie dajemy za to nic poza rzetelną recenzją. Gdybyś miał Użytkowniku pytanie dlaczego nie musimy się prosić, to polecam wpisanie nazwy własnego telefonu w Google i sprawdzenie na którym miejscu pojawia się mGSM.pl. Siła promocyjna serwisu jest jak mi się zdaje wystarczającym argumentem. To co jest na innych stronach naprawdę nie jest argumentem w tej rozmowie: mówimy Użytkowniku o tym, że obraziłeś dziennikarzy tego serwisu oskarżając ich o nierzetelność; oskarżyłeś również ten serwis o stronnicze recenzje. Próbuję wytłumaczyć, dlaczego jesteś w błędzie. Uczciwość jest tylko jedna; nie ma wielu rodzajów uczciwości podczas robienia testów i pisania recenzji. Polega na tym, że piszę się o tym, o czym samemu chciałoby się przeczytać i robi się to w sposób zgodny z faktami. Przepraszam, ale nie jestem tu od polecania tekstów. Jeśli miałbyś ochotę na lekturę, zapraszam do działu testów i czytania do woli na temat interesujących Cię Użytkowniku smartfonów. - A na co dzień do czytania aktualności. (jf)
Opinia neutralna
Proszę zważać na język - to pierwsza prośba. Po tej stronie siedzą uczciwi dziennikarze branżowi, którym - pomimo wieloletniej pracy - nadal przykrość sprawiają pomówienia. Druga zaś jest taka, żeby nie oskarżać dziennikarzy - którzy nie biorą od producenta pieniędzy za recenzje, ani nie mają żadnego interesu w tym, żeby w sposób nieuzasadniony chwalić albo ganić smartfony - o nieuczciwość. Żebyśmy mieli jasność: również mGSM.pl nie pobiera pieniędzy za pisanie recenzji. Przy czym - tu również chciałbym wyjaśnić: to że inne serwisy pobierają opłaty za testy nie świadczy o tym, że ich dziennikarze są nierzetelni. To autor testu wybiera o czym warto napisać, a o czym nie. Opinie i sugestie są mile widziane, o ile nie są napastliwe i krzywdzące. Do wolnej woli Użytkownika zależy czyje recenzje i gdzie chce czytać. Nie znalazł się jeszcze taki autor, którego teksty podobałyby się wszystkim. To nie powód, żeby jechać z opinią po bandzie. Pozdrawiam i życzę lektury tylko wartościowych testów. (jf)
Opinia pozytywna
A psy? Psy szczekają a karawana idzie dalej :)
Serdecznie pozdrawiam.
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
No nie jest. Ale tu chodziło o odporność na stłuczenia. Telefon ma również szklane plecki i dzięki temu po upadku nie strzeli tak jak w poprzednich wersjach, co najwyżej się porysuje.
Porysują się również ramki, ale szansa na pajęczynkę jest mniejsza.
PS. ocena szumów aparatu świadczy o małej wiedzy testującego, co, po co, i dlaczego. Tak jak o Gorilli wersja 5.
Nie do końca wiem co Ci odpowiedzieć, Użytkowniku. Autorka pisze artykuły specjalistyczne dotyczące rynku i urządzeń mobilnych przynajmniej od 2009 roku - i jak niewielu obecnie praktykujących dziennikarzy branżowych - rozpoczynała w magazynie papierowym: Mobile Internet. Z racji pełnionego w serwisie stanowiska czytam jej teksty, które pojawiają się w mGSM.pl i nie widzę powodu, by podważać ich merytoryczna wartość.
Szkło CGG 5 jest kompromisem. Producent usiłował wypośrodkować odporność na zarysowania z odpornością na potłuczenie. - Kompromisem, który naprawdę mało komu z dziennikarzy technologicznych się podoba. Szkło, które w generacji 3 było niemal zupełnie odporne na zarysowania, w tej chwili rysuje się ze znacznie większą łatwością w kieszeni. Do tego nie chroni w żaden sposób smartfona przed rozbiciem wyświetlacza. To prawda, jako kompozyt jest nieco bardziej elastyczne i daje nieco większą szansę na przetrwanie wyświetlacza, ale nie jest to ochrona bardzo skuteczna, zapewniam. - I nie dotyczy to broń boże wyłącznie smartfonów Sony.
Jako dziennikarka technologiczna, autorka ma spore doświadczenie w ocenie jakości zdjęć z bardzo wielu obecnie obecnych na rynku smartfonów. Rozumiem oczywiście Użytkowniku, że możesz mieć większe. Niemniej autorka nie musi być nieomylną i jedynie słuszną wyrocznią. Każdemu testowi w mGSM.pl towarzyszy spora kolekcja zdjęć zrobionych przez autora i dostępnych na karcie opisywanego urządzenia.
http://www.mgsm.pl/pl/katalog/sony/xperiaxz2/zdjecia/
Zdjęcia są dostępne bez jakiejkolwiek obróbki - to surowy materiał z aparatu. Można je samodzielnie obejrzeć i ocenić na własny rachunek. Nikt nie zmusza jakiegokolwiek użytkownika do dzielenia zdania autorki. Sam uważam, że układy fotograficzne Sony są najlepsze na rynku. Są również nadal fatalnie oprogramowane, co łatwo dostrzec porównując zdjęcia z tego sam układu zamontowanego w smartfonie Sony i znaczącej konkurencji - ale to moje osobiste zdanie i również nie trzeba się z nim zgadzać.
To chyba tyle w temacie. Twoich uwag, Użytkowniku. Pozdrawiam i szczerze życzę dystansu do cudzych opinii oraz nieustającego zadowolenia z wybranych smartfonów. (jf)