Wyświetlacz, bateria
Moje rozgoryczenie i rozczarowanie osłodził wyświetlacz nowego flagowca. Rozdzielczość równa czterokrotności HD, czyli QuadHD, zapewnia niesamowitą jakość obrazu, zaś technologia SuperAMOLED dba o głębię czerni i intensywność pozostałych barw. Warto wspomnieć, że energię, którą pochłonie obsługa wysokiej rozdzielczości, ekran nadrobi, oszczędzając ją podczas wyświetlania ciemnego obrazu. Piksele wyświetlające czerń nie świecą - czyli nie pobierają prądu. O walorach ekranu mógłbym pisać długo - ale zaraz powiecie, że taka jakość jest niepotrzebna, że to przesada, zbędny bajer... może i tak, ale wygląda świetnie, a przy tym nie drenuje baterii tak, jak się wszyscy spodziewali.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Sądzicie, że wydajny telefon ze znakomitym ekranem będzie prądożerny? Macie trochę racji, ale nie zapominajcie o trybie obniżonego zużycia energii, spotykanym obecnie w większości telefonów Samsunga. Co więcej, Galaxy S6 ładuje swą baterię wręcz błyskawicznie: dziesięciominutowe ładowanie wystarcza na 4-godzinne korzystanie z urządzenia. W S6 jest jeszcze coś - możliwość bezprzewodowego ładowania w obu spotykanych na świecie standardach. Nie trzeba już sprawdzać, czy dana ładowarka jest zgodna z naszym telefonem...
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Postanowiłem zafundować baterii S6 solidną próbę - i zabrałem testowy smartfon na służbową "wycieczkę" do Hannoweru. W halach wystawienniczych CeBIT obaj mieliśmy sporo roboty. Ja robiłem swoje, a Galaxy S6 zapisywał zdjęcia, filmy, zapewniał łączność internetową i głosową... I dał radę! Pomimo dość intensywnej eksploatacji, bateria wytrzymała od godziny 8. do 21 wieczorem z jednym, kilkuminutowym zastrzykiem energii, gdy jeden z wystawców prezentował power-bank.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Sprawdziłem także, czy Galaxy S6 wytrzyma dwie doby, jeśli będę delikatniej wykorzystywał jego możliwości. Wytrzymał - ale przez ten czas powstrzymywałem się od grania i rejestrowania filmów. To właśnie te dwie czynności odpowiadają za przyspieszone zużycie energii. Jeśli będziecie używali telefonu do komunikacji, przeglądania internetu i słuchania muzyki, ma szansę pożyć nawet dłużej, niż 48 godzin. To dobry wynik, zważywszy na specyfikację tej maszyny.
Mat. własny








Opinia neutralna
Ps: "To dobry wynik, zważywszy na specyfikację tej maszyny." - w sprzęcie z najwyższej półki nie powinno być kompromisów.
Opinia neutralna
Jestem przeciwny intencjonalnemu psuciu czegokolwiek użytecznego. Niemniej nasi użytkownicy noszą telefony w kieszeniach z kluczami, scyzorykami, monetami. Interesuje ich niekiedy po czymś takim jak wygląda szybka wyświetlacza. Dla niektórych jest to priorytet podczas zakupów. Zajrzyj do różnych komentarzy. Ludzie miewają pretensje, że smartfon nie jest w stanie przeżyć kilku zwykłych upadków, a serwis nie uwzględnia reklamacji z pękniętym szkłem. Producenci chwalą się crash-testami i co potrafi przetrwać ich urządzenie. Nie: psucie narzędzi, niekiedy tak drogich, że większość użytkowników nie jest sobie w stanie na nie pozwolić nie ma sensu. (jf)
Opinia neutralna
Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Karta pamięci ma w telefonie prędkość zapisu na poziomie 10-20MB/s, odczyt nie przekracza 40MB/s. W S6 te wartości to odpowiednio 120-140MB/s i 310-320MB/s. Widać różnicę?
@Wavekick
Twoje argumenty są dla geeków, nie dla nich zrobiono S6. Ma on być ładny, szybki, przyjemny w dotyku i obejściu. Bateria starczy na cały dzień, a większość ludzi i tak ładuje co noc. Samsung odszedł od kombajnu na rzecz urządzenia bardziej lifestyle'owego.
Opinia negatywna