Motorola Talkabout 192
dark
Dziś z kolegą wspominaliśmy nasze stare telefony. Przypomniałem sobie, że to był mój pierwszy telefon GSM kupiony na początku lat dwutysięcznych w sieci Idea.
Potwierdzam opinię poprzedników. Po jakimś czasie używania problem z baterią był taki, że telefon nawet podłączony do prądu gasł w czasie rozmowy. Trzeba było poczekać, aż bateria się trochę naładuje i przy nadal podłączonym do prądu telefonie można było jakiś czas rozmawiać, bo znów się wyłączał. Z drugiej strony, połączenia wtedy były tak drogie, że długo się nie rozmawiało. Wymieniłem baterię ale nic to nie dało. Wada musiała być w telefonie. Z tego powodu musieliśmy się rozstać, bo stał się de facto telefonem stacjonarnym, działającym tylko przy podłączeniu do prądu. A stacjonarny telefon - jak w tamtym czasie wszyscy - miałem.
Zatem cud techniki to nie był. Szczególnie w porównaniu z ówczesnymi Nokiami, których baterie potrafiły trzymać tydzień lub dwa.
Ale sentyment pozostał choćby z tego względu, że byłem wówczas młody.
Zosia
Super telefon, mam go już ponad 6 lat. Mam teraz tylko ogromny problem z zakupem baterii. Ale może gdzieś jeszcze zdobędę ją do mojego "ukochanego zabytku".
Dreee
To szmelc jakich mało... nie polecam
iselle
Nie polecam.Miałam ten telefon i po pół roku był nie do użytku z powodu wadliwej baterii.Wymiana baterii tez nic nie przyniosła.
kaszlak
Miałem kiedyś ten telefon i wiem co to za szmelc. Nie polecam go.