Fotografia, wideo
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Moto X Force dysponuje bardzo porządnym zestawem fotograficznym. Zarówno przedni, jak i tylny aparat nie dają większych powodów do narzekania. Główny aparat fotograficzny korzysta z dostarczonego przez Sony 21-megapikselowego modułu Exmor RS IMX230.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zdjęcia cieszą oko dobrym odwzorowaniem detali, a także nie przesadzonymi, naturalnymi kolorami. W słabszym świetle pojawia się odrobina szumu, natomiast w przypadku fotografowania jasnych scenerii, może się zdarzyć prześwietlenie jaskrawszych partii kadru.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Z nagrywaniem filmów główna kamera radzi sobie równie dobrze. Możemy zapisywać nawet w 4K, a także w zwolnionym tempie, choć jedynie w HD. "Złotym środkiem" jest standardowa rozdzielczość FullHD, w której filmy są najprzyjemniejsze w odbiorze.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W UHD zdarzają się drobne zaburzenia płynności, z kolei przy zapisie w zwolnionym tempie oprogramowanie aparatu zdaje się gubić pojedyncze klatki. Zresztą - zobaczcie sami.
| Filmy nagrywane Moto X Force wideo: mGSM.pl przez YouTube |
|||
Przedni aparat - również jest przyzwoity. Zapewnia naturalne oddanie odcieni skóry, obejmuje dość szeroki kąt, a w trudniejszych warunkach można go wspomóc pojedynczą diodą LED, która niestety nieco "chłodzi" kolorystykę.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Aparat otrzymał prosty interfejs. Nie ma ekranowego klawisza migawki - wystarczy stuknąć w ekran - i gotowe. Irytuje jedynie to, że samo stuknięcie w ekran nie załatwi nam ustawienia ostrości w wybranym miejscu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Punkt ostrzenia wybieramy przeciągając ekranowy "celownik" w pożądane miejsce, zaś wodząc palcem po jego obwodzie możemy regulować ekspozycję. Zdjęcie robimy stukając w ekran poza "celownikiem". Alternatywnie, można wyzwolić migawkę przyciskiem głośności.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Zoom regulujemy oddalając lub przybliżając dwa palce na ekranie, zaś do galerii i menu przechodzimy gestem pociągnięcia palcem od prawej lub lewej strony ekranu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Mamy możliwość korzystania z trybu HDR, samowyzwalacza i panoramy, a także geoznakowania i uruchamiania aparatu gestem. Jest prosto i minimalistycznie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
materiał własny














































Kaczy 01
Popieram wytrzymałość jest ok mam go pięć lat jak ktoś mówi że rysuje się od noszenia w kieszeni to się myli chybaby że gwoździe nosi upadł mi kilka razy wgniecenia w obudowie są małe rozwarstwienie w wyświetlaczu tak ale poza tym nie do zdarcia nie zawiesza się itp po latach jedynie bateria słaba ale można ładować indukcyjne
Freebox
Mam Moto G i upadał mi wiele razy, jednak ostatni upadek - na górny narożnik ekranu, z ok. 1,5m na płytki gresowe - spowodował rozbicie szybki. Chyba zamienię go na X Force, bo mój ma już parę lat, padnięty moduł USB i strasznie zwolnił, choć odinstalowałem już prawie wszystko. Martwi mnie trochę 3GB RAM i gniazdo USB 2.0. Motki mają bardzo słabe to gniazdo - nie wytrzymuje długo, a na dodatek otwór niczym nie zabezpieczony wpuszcza pyły - szybko wtyczka nie chce wchodzić do końca. Za tą cenę USB-C i zatyczka gumowa to żadna łaska - powinno być. Reszta spoko - naprawdę warto, choć wiele się nie zmieniło od lat i tańsze modele moto w zasadzie mają wszystko to samo. Oczywiście poza samym procesorem, układem grafiki i ilością RAM. Ale kto przeżył konieczność wymiany ekranu, ten przede wszystkim doceni tą zaletę x force
Lucjan
Telefon fajny, recenzja bardzo ładnie napisana natomiast za mało korzyści jak za tą cenę na rynku. Nie wydałbym ponad 2 tys za te parametry które proponuje X Force.