Huawei ShotX
Recenzja

Opublikowane:

Komórka z pomysłem

Inne udogodnienia? Można uruchomić tzw. "obsługę jedną ręką". Po włączeniu tej opcji klawisze nieco zmniejszają się i przesuwają do prawej lub lewej krawędzi. To rozwiązanie przyda się tym, którzy trzymając telefon w dłoni kciukiem nie sięgają do dalszych krawędzi wyświetlacza.

Podobnych "ficzerów" jest znacznie więcej. O wszystkich rozpisywać się tu nie ma sensu, zresztą nie ze wszystkich korzystałem, a i z pewnością nie do wszystkich dotarłem :)

Uruchomiłem sobie za to opcję pozwalającą na kończenie połączeń poprzez naciśnięcie klawisza "power", jak również opcję umożliwiającą wyciszenie połączenia przychodzącego poprzez odwrócenie telefonu wyświetlaczem do dołu.

Przydatny bywał także czytnik linii papilarnych, choć... jego umiejscowienie nie do końca mnie przekonywało. Chwytając telefon prawą ręką czytnik mogłem odblokowywać środkowym palcem. I o ile bez większych kłopotów udało mi się "nauczyć" telefon moich linii papilarnych, o tyle sam proces odblokowywania wydał mi się jakiś mało wygodny. Po prostu klawisz był umieszczony w mało poręcznym miejscu...

Poza tym był zbyt czuły. Objawiało się to tym, że jeśli tylko wsadziłem rękę do kieszeni i choćby przypadkowo musnąłem palcem czytnik, to komórka próbowała zeskanować moje linie papilarne, a ponieważ jej się to nie udawało, meldowała o błędzie, a co za tym idzie delikatnie wibrowała.

Niestety, korzystając z ShotX-a musiałem na jakiś czas porzucić przyjemność płacenia telefonem za drobne zakupy. Urządzenie nie ma NFC, zatem telefonu nie przytykałem do terminala płatniczego, tylko sięgałem do portfela po tradycyjną kartę płatniczą...

Smartfon sprawdził się jako nawigacja. Błyskawicznie łapał sygnał z satelitów i wyznaczał drogę. Równie dobrze ShotX spisywał się, kiedy wykorzystywałem go jako narzędzie do słuchania muzyki. Zazwyczaj robiłem to na słuchawkach innych niż te od producenta, a to dlatego, że nie przepadam za "pchełkami", które muszę wsadzać do ucha, a które zaraz potem mi wypadają... Ale słychać było dobrze. Dźwięk był ładny, soczysty i dobrze zbalansowany pod kątem obecności zarówno basów i sopranów, jak i wszystkich pozostałych tonów znajdujących się na skali pomiędzy nimi.

Bardzo dobrze działała również klawiatura Swype. Szybko i sprawnie mogłem pisać, a dokładniej, mazać SMS-y. Jeśli ktoś nie wie co to Swype, spieszę donieść, że jest to funkcja pozwalająca na szybkie pisanie SMS-ów, wiadomości e-mail, czy innych treści tworzonych z wykorzystaniem klawiatury. Nie trzeba już klikać w określone literki, tylko przejeżdżać palcem po ekranie po kolejnych literach, które chcielibyśmy wpisać. W ten oto sposób piszemy szybciej i wygodniej.

A skoro o szybkości mowa, to sprawdźmy - korzystając z aplikacji benchmarkowej - jak możliwości telefonu wyglądają od strony liczb...

Do TOP 10 komórka ta - jak widać - nie łapie się, ale patrząc na taki wynik nie powinienem chyba narzekać. No i nie będę. Bo ShotX po prostu mi się spodobał. Bez dwóch zdań mogę powiedzieć, że ma to coś. Jest też solidnie wykonany, a przy tym nie traci na elegancji i - według mnie - nieco biznesowym stylu.

Interesujący wygląd idzie w parze z szybkością działania i ogólną bezawaryjnością. Sprawa zanikającego LTE być może jest przypadłością tego konkretnego modelu, a może mojej karty SIM?

Testując wiele telefonów komórkowych, w zasadzie już po pierwszym dniu mogę określić, czy sprzęt który dzierżę w dłoni, to urządzenie z piętnastego rzędu na trzeciej półce - czyli takie, które niczym się nie wyróżnia.

Tutaj nie miałem żadnych wątpliwości - producent zastosował zasadę "wymyślmy jaki chcemy produkt, dopasujemy go, a potem wyprodukujemy", a nie odwrotnie. ShotX to komórka z pomysłem. Niebanalna, ale także nie przegadana. Chcesz ją sobie, Szanowny Czytelniku, kupić? Śmiało. Powinieneś być zadowolony. A do tego - jeśli przyjdzie Ci ją wyciągnąć z kieszeni - nie będziesz się musiał wstydzić... A przynajmniej ja się nie wstydziłem...

materiał własny

O autorze
adam-owczarek.jpg
Adam Owczarek

Z-ca redaktora naczelnego mGSM.pl, zawody wyuczone: muzyk i pedagog zawód wykonywany: dziennikarz: prasowy, radiowy, telewizyjny i internetowy. Wykładowca uniwersytecki. Ma 25-letnie doświadczenie dziennikarskie (od kilku lat pracując na stanowiskach kierowniczych w branży tzw. „nowych technologii”, zajmuje się także tematyką transportu publicznego). Twórca autorskich programów i szkoleń z zakresu dziennikarstwa, PR-u i nowych technologii.

Artykułów: 166

Ten artykuł skomentowano już 6 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
33,3% 
icon down
 33,3% 
icon unknown opinion
 33,3% 
Default user logo
Piotrek

Opinia neutralna

Poniższy post ma charakter humorystyczny i nie ma zamiaru nikogo obrażać. Panie redaktorze! Na Panu i Pana koledze funkcja "UPIĘKSZANIE" niestety nie działa :)
.polkowice.vectranet.pl | 07.05.2016, 21:05
R E K L A M A
Default user logo
Radek225

Opinia negatywna

Istnieje w filozofii i fizyce pojęcie brzytwy Ockhama mówiące najprościej, że najprostsze rozwiązania to najlepsze rozwiązania. Od lat nie robi się w smartfonach ruchomych części, by konstrukcja była jak najbardziej zwarta. Pomijam tutaj garstkę telefonów na Androidzie z klapką, które tylko potwierdzają regułę. Po co więc ten aparat? Ani to fajne, ani to przydatne, ani to praktyczne. Już widzę, jak te aparaty będą się wylamywac, albo jak będą pękały taśmy łączące moduł aparatu z płytą główną telefonu. Wtedy telefon zostanie dosłownie bez żadnego aparatu. Nie lepiej było zrobić klasyczna konstrukcje, czyli aparat 2-5mpix z przodu i wieksza kamera z lepszą optyka z tyłu? No, ale czymś pokazać się trzeba, zupełnie jak gwiazdki w polskim show biznesie. Nie ważne, jak mówią, ważne, że mówią. Jak już zrobić szum wokół siebie, to lepiej było zrobić tani telefon z projektorem, albo wrócić do projektu z 2011 roku i zrobić telefon na wzór Htc Evo 3D z jeszcze lepszymi aparatami, jeszcze lepszym LCD, który kręciłby filmy 3D w full HD albo 4K.
.google.com | 28.03.2016, 13:03
Default user logo
wszechwiedzacy

Opinia negatywna

Tutaj wystarczy logiczne myślenie. Producenci smartfonów od 2015 roku dążą do tego aby jak najbardziej zmniejszyć gabaryty smartfonu ,ale nie ujmować mu nic co powinien mieć . W tym przypadku zostaje tylko miniaturyzacja podzespołów itp itd. no to po kiego grzyba wysuwany aparat z obudowy smartonu ? i tak nic to nie zmieni a do tego przysporzy nam wielu problemów (zakurzenie , złamanie itp itd) , moim zdaniem pomysł do bani :P
.v4.arkomnet.eu | 14.03.2016, 20:03
R E K L A M A
Default user logo
Tymonius

Opinia pozytywna

Witam.
Faktycznie telefon bardzo przyjemny w użytkowaniu. Choć aparat powinien być najmocniejszą stroną to jednak zdjęcia w miejscach z małą ilością światła nie zachwycają (miałem LG G4 gdzie aparat był rewelacyjny ale to inna półka). Telefon bardzo pewnie leży w dłoni. Do czytnika lini papilarnch trzeba się przyzwyczaić, a dodam tylko, że można zeskanować kilka palców lewej i prawej dłoni, co np. daje możliwość odblokowania ekranu kciukiem kiedy telefon leży na stole.
Nakładka bardzo fajna, zwłaszcza motywy, każdy znajdzie coś co przykuje jego uwagę. Choć telefon nie imponuje w testach to jego sprawność jest bardzo dobra, a walka na MHz czy ma sens? Przy normalnym użytkowaniu telefonu bateria starcza na dwa dni. Z tego co zdążyłem zauważyć to Facebook i messenger to najbardziej prądożerne aplikacje. Ich udział w zużywaniu baterii to 36%.
W sumie to bardzo dobry "średniak" Polecam. Inna sprawa, telefon fabrycznie na pleckach ma zabezpieczenie (folie,szkło) zaś na ekranie albo nie ma albo jest idealnie naklejone i dopasowane. Czy ktoś może to potwierdzić?
.volvo.com | 11.03.2016, 11:03
Default user logo
AGSM SERWIS

Opinia neutralna

Sposób umieszczenia telefonu w pudełku Huawei P8 Lite jest identyczny. A kamera "peryskop" faktycznie "nowość". Samsung X600, D410, Nec E313 itd.
Ale jeśli Adam pisze o "peryskopie" jako nowym pomyśle, to wymienione modele nic wspólnego z peryskopem nie mają. Mają moduły obrotowe, owszem, ale peryskopu nie przypominają jako żywo. Peryskop wystaje - tak jak przypominająca go kamerka ShotX-a. Adam pisze, że mechanizm wyróżnia smartfona spośród tych sprzedawanych obecnie na rynku. Naprawdę się z tym nie zgadzasz, czy tylko dla zasady? Zresztą rzeczywiście nie jest to jedyny model w naszym katalogu z tego typu rozwiązaniem. Niemniej i tak jest wyjątkowy i chyba najłatwiej dostępny. A w kwestii pudełka - nie wiem czy zauważyłeś - Adam pisze, że "nie spotkał się", co nie znaczy, że rozwiązanie nie zostało nigdzie zastosowane. (jf)
.neoplus.adsl.tpnet.pl | 10.03.2016, 16:03
Default user logo
freq

Opinia pozytywna

Telefon z niebanalnym rozwiązaniem to fakt. Jednak, czy sposób mocowania (i działania) nie będzie jego "pięta Achillesowa" w przyszłości?
Panie Adamie, czy wyciągając telefon z kieszeni, miał Pan wrażenie, że aparat sam zmieni pozycję ("otworzy się")?
Czy, gdy otworzymy aparat (znaczy się będzie telefon z antenką),położymy go na plecach na stole, przyciśniemy okolice aparatu do blatu, to istnieje ryzyko wyłamania mocowania (aparatu)?
ps. jeśli można coś zasugerować, to proszę na przyszłość, do funkcji upiększania, "zatrudnić" płeć piękną (żonę, koleżankę z pracy itp,itd) ;)
Pyta Pan o piętę... trudno powiedzieć - mógłbym się wypowiedzieć, gdybym korzystał z tego telefonu, a co za tym idzie - z rozwiązania - przez długie tygodnie lub miesiące. Ale tak nie jest... Pyta Pan, czy wyciągając telefon z kieszeni miałem wrażenie, że aparat otworzy się. Nie, nie miałem takiego wrażenia i nigdy mi się to nie zdarzyło. Czy można wyłamać? Chyba tylko wtedy, kiedy ktoś się uprze... znaczy się oprze ;)ADO
.dynamic.chello.pl | 10.03.2016, 15:03


Ostatnio przeglądane

mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies