Gigabyte Rey R3
Bob
Mój Rey R3 zakupiony w salonie Sferis w GK od października 2015 roku jest w naprawie gwarancyjnej w autoryzowanym serwisie Orika we Wrocławiu.
Telefon krąży od sklepu do serwisu po raz piąty.
W odpowiedzi na moje pisma dział reklamacji Seris z Piaseczna, zasłania się paragrafami i łączy wyrazy szacunku - totalna porażka.
Bob
Mój telefon Rey R3 na gwarancji, od października 2015 roku jest po raz czwarty w autoryzowanym serwisie we Wrocławiu - totalna porażka.
User
W 1-szym miesiącu oddany na gwarancji gdyż uszkodzona była bateria. Po 3 msc padł dotyk. Wymieniony również w ramach gwarancji. W 5 msc użytkowania głośnik i znów dotyk :)
Podsumowując: Nigdy więcej takiego "wynalazka"
Zbynek
To jeszcze raz ja.
Co do audio podczas rozmowy - w normie.
Za to dźwięk z radia, nie dość, że opóźniony z 0.5 sekundy, względem radia "normalnego" to jeszcze jakość powala - nokaut w miękkie części ciała. Już mp3 nagrywane z 15 lat temu ze słabym próbkowaniem jest lepsze. Tu głośność narasta i opada. Pasmo przenoszenia głośniczka chyba od 2kHz do 10kHz. Więc zupełnie brak niskich tonów. Auć, moje uszy.
Nie można nagrać rozmowy telefonicznej.
W czasie nagrywania, gdy zadzwonimy, aplikacja nagrywania jest wyłączana. Gdy już dzwonimy i chcemy włączyć nagrywanie, pojawia się komunikat, że działanie niedozwolone.
Zbynek
Po produkcie kupionym w polskim sklepie można spodziewać się polskiego menu. Jest, ale połowa. Nawet w ramach jednego ekranu są opisy i po polsku i po angielsku.
Szpiegowanie na ekranie, ale to chyba wspólna cecha systemów operacyjnych opartych na natrętnie wciskających się reklamach gogla, czyli na Androidzie - mimo wyłączonej aktualizacji, dokonuje się ona. Czyli, de facto, nie wiadomo co i kiedy jest wysyłane. Telefon najpierw skonfigurowałem bez kart SIM i bez połączenia z Internetem, wyłączając wszelkie aktualizacje. Ponownie wyłączając je po uzyskaniu dostępu do Netu.
To tyle z pierwszych wrażeń po kilku dniach używania.