Opakowanie i akcesoria
Cubot Note S został wyceniony bardzo rozsądnie - za 399 złotych otrzymujemy nie tylko rzeczony smartfon, ale także sieciową ładowarkę (1 A) i kabel microUSB-USB oraz silikonowe etui z wycięciami na gniazda, aparat i głośnik. Brakuje choćby najprostszych słuchawek.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
Bateria
Litowo-polimerowe ogniwo o pojemności 4150 mAh powinno zapewnić długi czas pracy, ale w praktyce czas działania na pojedynczym naładowaniu jest mocno przeciętny. W zasadzie średni czas przy umiarkowanej pracy nie osiągnął półtora dnia - z odpalonym przez większość czasu modułem Wi-Fi, 2 aktywnymi kartami SIM, automatyczną jasnością ekranu i użytkowaniem, w którym przeważały połączenia głosowe, cykanie zdjęć i oglądanie wideo z internetu. Podobne wartości osiągnęłam gdy zmieniłam tryb pracy na bardziej społecznościowy, tzn. podpięłam Facebooka, Twittera i Instagram oraz zsynchronizowałam 2 skrzynki pocztowe. W zasadzie odpinając z ładowarki smartfon rano, do wieczora zostawało mi ok 15-20 procent. Podejrzewam, że przy bardziej umiarkowanym użytkowaniu można z niego wycisnąć dwa (a może i więcej) dni pracy. Czas pracy z włączonym ekranem (50% jasności, zapętlone wideo z YouTube przez Wi-Fi, 2 karty SIM) wyniósł 9 godzin.
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl
W stanie spoczynku, w godzinach nocnych, pojemność spadła o jakieś 2-3 procent, jednak i tak lepszym rozwiązaniem było naładowanie ogniwa do pełna w nocy - zwłaszcza, że z użyciem ładowarki z zestawu zajmuje ono dość dużo czasu (ok. 4 godzin). Niestety funkcja Quick Charging dla budżetowych modeli to odległa przyszłość. Dodam tylko, że trzeba uważać na wskazania wskaźnika baterii - zdarza się, że nieracjonalnie szybko spada, a potem zatrzymuje się na dłużej na którymś procencie. Sama ładowarka nie jest najlepszej jakości. Nie dość, że wolno ładuje smartfon, to jeszcze mocno się podczas tego procesu nagrzewa.
R E K L A M A
Podsumowanie
Przez dwa tygodnie, podczas których miałam okazję testować phablet Cubot Note S, wyrobiłam sobie o nim pozytywną opinię. Jest to przede wszystkim model opłacalny, który co prawda cierpi na kilka zasadniczych braków, ale korzyści zdecydowanie przeważają. Świetny ekran, dwa sloty na karty SIM, 2 GB pamięci RAM, 16 GB pamięci wbudowanej - w budżetowej półce cenowej naprawdę trudno znaleźć lepszą okazję. Podobną cenę i specyfikację, jednak przy mniejszej przekątnej ekranu, ma co najwyżej Bluboo Picasso. Ale powróćmy do Cubota - dla mocno zaawansowanych użytkowników i graczy jego specyfikacja może nie być wystarczająca, ale dla tych, którzy wolą się skupić na tradycyjnych funkcjach telefonu, surfowaniu po sieci, wysyłaniu wiadomości czy korzystaniu z aplikacji typu Facebook lub Whatsapp - Note S będzie zupełnie wystarczający.
materiał własny











Bulo
połowę droższy to raczej nie jest porównywalna cena. H1 vs Note s
Hogeharden
Witam, mam inny model tego producenta a dokładnie Cubot H1 który za porównywalną cene ma większą baterię (5000mAh), nie nagrzewa sie podczas pracy, aparat fotograficzny wynosi odpowiednio 5 i 8 Mpix (bez interpolacji), obsługuje dwie karty sim w standarcie LTE jednocześnie. Szczerze polecam ten smartfon. Co prawda bateria ładuje sie dość długo, ale jeżeli robimy to nocą, wiec nie przeszkadza to zbytnio.
czytelnik
"Cichy głośnik" jest... PLUSEM?!!
pportal
Czy "wydajność w grach" to plus dodatni czy ujemny ;) Bo już zacząłem się gubić.
Stalker
Świetna i wyczerpująca recenzja. W kwestii formalnej zapytam, czy "dość cichy głośnik" mamy zaliczyć do plusów dodatnich czy do plusów ujemnych ?
I tak już całkiem na marginesie ... Czy nie czas oduczać młodego gentlemana od smoka ?