Samsung Display zajął się czymś więcej niż jakością wyświetlanego obrazu. Teraz wyświetlacze od koreańskiego producenta mają być definitywnie nietłukące. Tylko co z zarysowaniami?
Patent na nowe niepękające wyświetlacze jest certyfikowany przez - uwaga, będzie trudne - Underwriters Laboratories, oficjalnego testera OSHA (w wolnym tłumaczeniu: Administracji Bezpieczeństwa i Higieny Pracy), a pośrednio również amerykańskiego Ministerstwa Pracy. Niezniszczalny wyświetlacz opracowany przez Samsung Display przeszedł rygorystyczny test trwałości, oparty na standardach wojskowych wyznaczonych przez Departament Obrony USA. Brzmi poważnie.
Kompozytowy wyświetlacz wykonany jest w technologii OLED. Ze względu na specyfikę produktu, nadaje się on bardziej dla urządzeń mobilnych, niż dużych monitorów, a zatem możemy oczekiwać, że już niedługo nietłukące wyświetlacze Samsunga pojawią się w nowych smartfonach zastępując rozwiązania Corning Gorilla Glass, czy Asahi Dragontrail. Zadziwiające tylko, że producent bardzo podkreśla, że odporność wyświetlacza nie dotyczy zarysowań. Innymi słowy możemy prawdopodobnie oczekiwać nietłukącego wyświetlacza rysującego się od samego patrzenia - podobnie jak rozwiązanie CGG.
Jakie testy przeszedł wyświetlacz? 26 upuszczeń z wysokości 1,2 metra. - Po takiej operacji żadna część testowanego wyświetlacza nie uległa uszkodzeniu. Testy wykonano w zakresie temperatur od -32°C do 71°C, a zatem w warunkach przekraczających zwykłe użytkowanie smartfona. - Poza wysokością oczywiście, bo użytkownicy potrafią przypadkowo upuścić smartfona również z drugiego piętra.
Tego rodzaju testy wystarczą, by uzyskać certyfikat militarny Departamentu Obrony USA, ale testerzy z Samsunga upuszczali wyświetlacz bez przykrych konsekwencji również z wysokości 1,8 metra.
Producent nie podaje nawet przybliżonej daty pojawienia się nowych wyświetlaczy w smartfonach Samsunga, a ja przypominam, że bez względu na to jak nietłukący byłby wyświetlacz, wystarczy zbieg niefortunnych okoliczności, kamienista powierzchnia albo 5-letnia kuzynka, żeby smartfon pokrył się nieprzyjemną pajęczynką. Zanim zawierzy się producentowi w nietłukący wyświetlacz, należy sprawdzić czy jego uszkodzenie jest objęte gwarancją. - I piszę to ku przestrodze w kontekście wszystkich tego typu rozwiązań, nie tylko wynalazku Samsunga.
Na podstawie Samsung
Opinia neutralna
To ja może nieco pociągnę temat :) Ekrany będą tłukły się po prostu nieco rzadziej. Parametry testów są bliskie temu, co proponuje Corning. Żeby zdobyć ten wojskowy certyfikat, producenci nie muszą się już dziś bardzo pocić. Samsung miał - i słusznie - chrapkę na ten kawałek rynku. Pisanie o "nietłukących się wyświetlaczach" to w sporej mierze po prostu wstęp do konkretniejszego marketingu i zarabiania, a nie obietnica naprawdę nietłukących się wyświetlaczy - choć oczywiście trzymam kciuki, żeby żaden wyświetlacz ze szkłem Samsunga nigdy nikomu się już nie potłukł. Po prostu pamiętam fajne wyświetlacze w budżetowych smartfonach (choćby Alcatel Star Z AMOLEDem, ale było tego więcej), na które nie trzeba było niczego naklejać: wyglądały niesamowicie i się nie rysowały. Nie ma już takich. Powód (poza zarabianiem) jest dodatkowo taki, że z porysowanymi wyświetlaczami nikt nie przychodzi do serwisu i nie robi awantury, że gwarancja nie obejmuje takiego uszkodzenia - nie szumi później w serwisach społecznościowych, w sklepach i na forach, że "badziew! nie poleca i więcej nie kupi!". Odporniejszy na upadek wyświetlacz to mniejsze koszty serwisowania i mniej negatywnego PR-u. (jf)