Wraz z nowymi modelami Sony Xperia XZ2 i XZ2 Compact zadebiutowało nowe wzornictwo zwane Ambient Flow. Niestety, przy tej okazji z telefonów zniknęły złącza minijack...
Kwestia sensowności usuwania złącz słuchawkowych z telefonów to temat - rzeka. Producenci najczęściej tłumaczą to koniecznością wygospodarowania dodatkowego miejsca w obudowie na inne podzespoły, względnie smukłością telefonu. A Sony - jak zwykle - idzie nieco pod prąd i usunięcie portu w XZ2 i XZ2 Compact tłumaczy inaczej.
W sekcji FAQ na swym blogu Sony wyjaśnia, że usunięcie minijacków w nowych modelach było podyktowane chęcią zachowania ładnej i nie zakłóconej formy urządzeń. Tak - dobrze widzicie. To stylizacja Ambient Flow - zdaniem Sony - jest głównym powodem braku wyjścia jack. Nie wiem, jak was - ale mnie to nie przekonuje, nowe smartfony nie należą bowiem do najsmuklejszych, a obecność gniazda - chyba nie popsułaby aż tak ich wyglądu. Moim zdaniem, dziurka do słuchawek bardziej przeszkadzała w poprzedniej stylizacji Sony, czyli OmniBalance... Ale nie jestem stylistą, zatem nie dyskutuję.
fot. Blog Sony
W tym samym miejscu Sony podaje jednak inny, nieco bardziej wiarygodny powód rezygnacji ze złącza. Jest nim trend rynkowy, zmierzający do zastąpienia przewodowych słuchawek modelami Bluetooth. To już bardziej przekonujące wytłumaczenie - sam wolę modele bezprzewodowe... Ale czy to oznacza, że warto usuwać gniazdo? Dla tradycjonalistów, którzy wolą jednak kabelki, Sony ma rozwiązanie - dodaje do zestawu odpowiednią przejściówkę. Podobnie, jak wielu innych producentów, którzy pozbyli się minijacka.
Czujecie się przekonani? Ja - nie do końca. Choć właściwie nie zależy mi na obecności minijacka w telefonie, nie "kupuję" takich wyjaśnień. Gdyby napisali, że chodzi o ograniczenie kosztów produkcji, gdyby telefony były tak smukłe, że gniazdo by się nie mieściło - zrozumiałbym. To byłyby dobre powody. Ale stylizacja...? Cóż, chyba musimy się powoli przygotowywać na rozstanie nie tylko z microUSB, ale i minijackiem. Będziecie tęsknić?
Na podstawie informacji Sony

Opinia pozytywna
Opinia negatywna
Opinia neutralna
Mnie również nie przekonuje tłumaczenie "bo designer tak chciał". Ba, trudno mi przełknąć także bardziej techniczne argumenty (jak w iPhone 7, gdzie to miejsce na gniazdo jack by się znalazło). Niestety, powracamy tym samym do czasów Sony Ericssona, kiedy trzeba było mieć kilka przejściówek, żeby obejść nielogiczne i sztuczne ograniczenia sprzętowe.
Jeszcze słowo o słuchawkach BT: faktem jest, że są na pewien sposób wygodne, nie zmienia to faktu, że są droższe od standardowych i muszą zawierać własny przetwornik C/A, którego jakość bywa różna (dla porównania telefony Sony zazwyczaj bardzo dobrze grały na "kabelku"). Dochodzi też kwestia akumulatora, który trzeba ładować oraz ma ograniczoną trwałość. Sam, co prawda, używam słuchawek bezprzewodowych, ale dostrzegam też wady tego rozwiązania.