Firma myPhone wprowadziła dziś do sprzedaży w Biedronkach model Titan by Niteo Tools, a już wkrótce zaprezentuje kolejne telefony z serii Hammer. Miałem okazję obejrzeć jeden z nich przed premierą...
Nowe Hammery powinniśmy poznać pod koniec tygodnia. Nie wiem tego na pewno, ale podejrzewam, że myPhone pokaże dwa lub trzy nowe modele, w tym przynajmniej jeden smartfon. I to właśnie ten telefon mogę pokazać wam przedpremierowo.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Niestety, producent wymaga ode mnie, bym nie zdradzał wam jeszcze szczegółów specyfikacji tego modelu, ani jego nazwy. Mogę jedynie pokazać wam, jak wygląda i podać kilka szczegółów dotyczących wyposażenia. Głównym atutem telefonu ma być jego akumulator. Wnikliwsi czytelnicy zapewne domyślają się już nazwy tego modelu... ;)
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Nowy Hammer będzie "wszystkoodpornym" smartfonem wyposażonym w baterię o wysokiej pojemności. Będzie ona spora i pozwoli smartfonowi na przynajmniej dwa dni pracy. Będzie również możliwość wykorzystania tego telefonu jako powerbanku do ładowania innych urządzeń przenośnych. Pomimo zastosowania dużego akumulatora i wzmocnionej obudowy, sprzęt zachował rozsądne wymiary oraz wagę i całkiem dobrze leży w dłoni - przynajmniej męskiej.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Sprzęt będzie oczywiście wodo- i pyłoszczelny, a jego pokryta gumopodobnym tworzywem obudowa ma również zapewnić dużą odporność na upadki i zgniatanie. Tu jednak obawiam się o ekran - brakuje wystających, chroniących go gumowych elementów. Szybka jednak zdaje się być twarda - próbowałem zarysować ją kluczem - i próbę zniosła prawidłowo.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Pod względem mocy obliczeniowej - telefon ten będzie średniakiem, podobnie, jak w dziedzinie fotografii - niestety więcej nie mogę wam w tej chwili powiedzieć. Oczywiście od urządzeń klasy rugged nie wymagamy wydajności takiej, jak we flagowcach, zatem powiedzmy, że jest OK. W roli systemu - oczywiście Android Marshmallow, prawdopodobnie bez dodatkowych nakładek interfejsowych. Zamiast nich, znając zwyczaje myPhone, możemy spodziewać się kilku dodatkowych aplikacji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Resztę - widzicie na zdjęciach. Telefon ma dość duży, jak na tą klasę urządzeń, 5-calowy ekran oraz złącza minijack i microUSB, ukryte pod solidnymi zaślepkami. Obawiam się, że oba gniazda wymagają wydłużanych wtyków - ale do mojego egzemplarza udało się podłączyć zasilacz od Samsunga - choć z lekkimi oporami. Po prostu gniazda są mocno zagłębione w obudowie. Warto natomiast pochwalić ich zaślepki, których otwarcie wymaga wprawdzie sporo siły, ale za to są szczelne i nie odskakują w razie uderzenia telefonu o twarde podłoże.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Telefon jest wyposażony w hybrydowy slot na karty - można zatem użyć albo jednej SIM i pamięci microSD, albo korzystać z dwóch SIM-ów. Karty umieszczamy w wygodnej, metalowej szufladce, którą w całości wyjmujemy spod gumowej pokrywy. Ostatnim szczegółem, o jakim mogę wam wspomnieć, jest głośnik. Nie grzeszy jakością dźwięku, ale za to jest niesamowicie donośny. Nawet operator młota pneumatycznego nie powinien przegapić dzwonka.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
W dniu dzisiejszym nie mam jeszcze pewności, czy model ten zostanie pokazany podczas zbliżającej się konferencji myPhone. Mogę wam jedynie obiecać, że będę na miejscu i postaram się jak najszybciej opublikować recenzje wszystkich nowych modeli.
mat. własny




















Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Opinia pozytywna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Opinia neutralna
Jeśli żadna ze wspomnianych wcześniej firm nie pokręciła niczego w specyfikacji - różnice będą. Zaufaj mi. (AŁ)
Opinia negatywna
Nie potwierdzam i nie zaprzeczam ;) - są różnice, ale nie powiem na razie, jakie. (AŁ)
Opinia negatywna
Wystarczyło zapytać. To jeden z elementów udanej komunikacji. Producent poprosił o zdjęcie specyfikacji ze względu na możliwe zmiany - nie widzieliśmy powodów, by odmówić, bo poprosił grzecznie nie informując co nam zrobi jeśli nie zdejmiemy. Współpracujemy z producentami, żeby podawać naszym użytkownikom w miarę pełną informację techniczną. Jeśli to jest schodzenie na psy, to tak: schodzimy na psy.