
Wyobraźnię projektantów telefonów kontrolują producenci i gusta użytkowników; wyobraźnia przestępców nie zna granic. W Torre Annunziata koło Neapolu na południu Włoch karabinierzy znaleźli telefon komórkowy, który tak naprawdę okazał się pistoletem
Zarówno w arsenałach służb specjalnych, jak i zbiorach przestępczych znajduje się całkiem sporo przedmiotów codziennego użytku, które na pierwszy rzut oka wyglądają niewinnie, ale przy bliższym kontakcie mogą pozbawić życia. Nie wszystkie wystrzałowe zapalniczki, aparaty fotograficzne czy parasole widziane w filmach akcji są tylko fantazją rekwizytorów i scenarzystów.
![]() |
![]() |
||||
| fot. Daylife | |||||
Telefon komórkowy jest w tym gronie stosunkowo nowym gadżetem. Naboje w czterech komorach są wystrzeliwane prawdopodobnie za naciśnięciem odpowiedniego przycisku; co prawda niektóre serwisy podają, że za lufę służy antena, ale na dostępnych schematach widać, że mechanizm jest znacznie prostszy: naboje są równo rozłożone na całej szerokości obudowy, a zatem luf i komór nabojowych jest 4. Cztery niezależne iglice są zwalniane przyciskami od 5 do 8.
Pomimo tego, ze telefon nawet na zdjęciu przypomina niewinną zabawkę, potrafi zabić człowieka z odległości 5 metrów, a to wystarczy, żeby nie tylko włoskie służby podniosły alarm. Można sobie wyobrazić, że za niezbyt długi czas również w bardziej wiarygodnych obudowach zacznie się pojawiać mechanizm spustowy. Co nas wtedy czeka? Drobiazgowe sprawdzanie każdej komórki na lotniskach? Zakaz wchodzenia z telefonem komórkowym do banków?
To nie są pierwsze informacje o telefonie służącym jako pistolet. Powyżej film z YouTube z serwisem Fox News.
Na podstawie informacji prasowej Daylife


Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!