W warszawskiej restauracji Sztuki&Sztuczki odbyła się dziś polska premiera nowych smartfonów Microsoftu, zaprezentowanych po raz pierwszy na tegorocznym MWC. Lumia 640 i Lumia 640 XL są już w sprzedaży!
Nowe Lumie nie zaskakują. Telefony doskonale wpisują się w stylistykę dotychczasowych modeli Microsoftu.
Lumia 640 ma 5-calowy ekran HD oraz czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 400 1,2 GHz wspierany przez 1 GB pamięci RAM. Telefon dysponuje ponadto 8-megapikselowym aparatem fotograficznym oraz baterią o pojemności 2500 mAh.
Z kolei model Lumia 640 XL wyposażono w wyświetlacz HD o przekątnej 5,7 cala oraz 13-megapikselowy aparat fotograficzny z optyką ZEISS. We wnętrzu smartfonu drzemie czterordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 400 1,2 GHz, wspomagany gigabajtem RAM-u. Prądu nie powinno zabraknąć - dzięki baterii o pojemności 3000 mAh.
Nabywcy nowych Lumii otrzymują również roczną subskrypcję Office 365 (z takimi aplikacjami, jak: Word, Excel, PowerPoint, Outlook i OneNote) na jeden komputer Windows/Mac i jeden tablet; 1 TB przestrzeni w OneDrive oraz 60 minut miesięcznie na rozmowy za pośrednictwem Skype. Do tego nabywcy mogą również liczyć na gratisowe audiobooki w serwisie Audioteka - dostępność konkretnych tytułów promocyjnych zależy od operatora.
Nowe telefony są "Windows 10 ready". Użytkownicy będą mieć dostęp do aktualizacji jeszcze w tym roku. Oba urządzenia są już dostępne w Polsce. Smartfony są dostępne w wersjach SingleSIM+LTE oraz DualSIM+3G. Lumia 640 kosztować będzie 699 zł, a Lumia 640 XL - 949 zł. Dostępne kolory: czarny, biały, pomarańczowy oraz niebieski.
mat. własny
























Opinia neutralna
Czasem ta praca jest gorzka. Prawidła rynku bywają paskudne. Dziękuję za dobre słowo, przepraszam jeśli zabrzmiałem bucowato. (jf)
Opinia neutralna
Ironia jest na miejscu, choć adresat zdaje się nie ten. Zasiedziali producenci naprawdę w coraz większym stopniu mają prasę gdzieś (tzn. zawsze tam ją mieli, tyle że pozory stwarzali lepsze, bo konieczność związana z pewnym jednak wpływem na sprzedaż). Cieszę się mimo wszystko za każdym razem, gdy serwis jest zapraszany na wydarzenia związane z urządzeniami - nawet jeśli, tak jak w tym wypadku, nam się za to obrywa. Producentom zależy przede wszystkim na sprzedaży, ponieważ za moment będą sprzedawali niewiele albo wcale. Chińczycy już weszli z tanimi i bardzo dobrymi urządzeniami. Niedługo rozwalą, a później przejmą rynek. To logiczne - taki obrót dziejów.
Telefony ZAWSZE najpierw lądują w działach handlowych marketów i w działach zakupowych operatorów. Kwestia przesunięcia daty premiery rynkowej przed premierę prasową to naprawdę żadna sensacja, nie mówiąc już o przedsprzedaży. Raczej interes. (jf)
Opinia pozytywna
Jeżeli polski oddział producenta organizuje pierwsze wydarzenie związane z nowymi urządzeniami, nazywa się to zazwyczaj oficjalną premierą prasową. Byliśmy również na MWC i relacjonowaliśmy stamtąd oficjalną światową premierę prasową. Saturn nie zamawiał u nas żadnych materiałów, a sami jakoś nie czujemy się w obowiązku relacjonować nowości telefonicznych w supermarketach (może jest gdzieś tego rodzaju serwis branżowy, a może warto taki stworzyć). Mam szczerą nadzieję, że wyjaśniłem wyczerpująco dlaczego "dzisiaj". (jf)