Już niebawem Samsung powinien zaprezentować budżetowy smartfon Samsung Galaxy A18 4G. Z pewnością nie oczaruje on ani wyglądem, ani specyfikacją, ale będzie gratką dla tych, którzy nie chcą zapłacić za wiele, ale stronią od smartfonów z Chin.
Nowy, tani Samsung w zasadzie nie będzie różnić się znacząco od swego poprzednika, czyli Samsunga Galaxy A17 4G. Według aktualnych przecieków, nie powinniśmy oczekiwać znaczących zmian w specyfikacji. Zobaczymy zatem 6,7-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości Full HD+ i częstotliwości odświeżania obrazu do 90 Hz, chroniony szkłem Gorilla Glass Victus oraz procesor MediaTek Helio G99. Niestety, rosnące ceny pamięci raczej nie pozwolą na upgrade względem ubiegłorocznego modelu i smartfon znów w podstawie zaoferuje marne 4+128 GB, ale są nadzieje na mocniejsze warianty. Wiadomo o wersji 256 GB, a w każdej będzie też miejsce na kartę microSD. Aparaty fotograficzne również raczej się nie zmienią i zobaczymy 50-megapiksleową jednostkę główną oraz 5-megapikselowy aparat szerokokątny. Bateria również się nie poprawi - pozostanie na poziomie 5000 mAh z 25-watowym ładowaniem. W stylizacji zajdą tylko kosmetyczne modyfikacje, a obudowa o wymiarach 164,4 x 77,9 x 7,7 mm zapewni szczelność klasy IP64. Smartfon ma ważyć 193 g. Najgorsze jest to, że przy praktycznie nie zmienionej specyfikacji, tegoroczny model ma kosztować 299 euro (1290 zł), czyli aż o 100 euro więcej, niż poprzedni. Przy takiej cenie raczej trudno mu wróżyć powodzenie na rynku, choć wciąż pozostaje grupa nabywców skłonna dopłacić za markę i pewność aktualizacji.
fot. AndroidHeadlines


