Niedawno poznaliśmy Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max i mamy już pewność, że trafią do globalnej dystrybucji. Niestety, po drodze "skurczą się" im akumulatory...
Xiaomi 18 Pro i Xiaomi 18 Pro Max zadebiutowały w Chinach z akumulatorami o pojemnościach 7000 i 8500 mAh. Pamiętając, że zaprezentowane niedawno nowe modele Redmi przybyły do nas zachowując wysokopojemne baterie, liczyliśmy, że i flagowce pojawią się w Europie w formie znanej z Chin. Niestety - Kacper Skrzypek, opierając się o kod źródłowy HyperOS rozwiewa nadzieje... Telefony wciąż będą mieć pojemne akumulatory, ale poza Chinami - jednak mniejsze. Globalny Xiaomi 18 Pro ma mieć baterię o pojemności 6000 mAh, zaś Xiaomi 18 Pro Max - 7050 mAh.
Pozostaje liczyć, że będzie to jedna zmiana na gorsze w drodze na światowe rynki. Smartfony z pewnością zachowają nowe, topowe procesory Snapdragon, ekrany AMOLED o wysokiej rozdzielczości i jasności oraz odświeżaniu 120 Hz, jak i szybkie ładowanie. Będą też mieć po dwa 200-meegapikselowe aparaty fotograficzne - główny i tele, oba z OIS, a także 50-megapikselowe aparaty szerokokątne. Z pewnością zachowają też dodatkowe wyświetlacze w fotograficznych wyspach. Daty globalnego debiutu serii Xiaomi 18 Pro na razie nie znamy, ale po chińskiej premierze spróbowałem przewidzieć cennik. Myślę, że Xiaomi 18 Pro wystartuje z poziomu 4499 zł, zaś Xiaomi 18 Pro Max - od 5499 zł. Ciekawe, czy trafiłem...